Ulubieńcy czarwca 2011

Zaczynamy! :)

Jedyny produkt do pielęgnacji który podbił moje serce w tym miesiącu. Balsam do ust The Body Shop. Świetny, kwaskowy zapach. Gęsta, zwarta konsystencja masła. Idealnie nawilża usta iwygładza je. Nakładam go zawsze na noc i rano budzę się z miękkimi, bez suchych skórek ustami. Cena ok.: 25zł


Jeśli chodzi o zapach to w tym miesiącu królował Love to the fullest by Reese Witherspoon dla Avon. Ciężkawy, kwiatowo-owocowy zapach, z wyczuwalną nutką pieprzu. Bardzo trwały.
Nuty zapachowe: czereśnie, kwiat wiesiołka, piaskowiec.Cena ok. 90zł




Lakier do paznokci Essence. Średnio trwały (max.3 dni), piękny pastelowy kolor, bardzo dobrze współgrający z opalenizną. Cena ok. 6zł



Pędzelek Hakuro H79. Wydaje mi się, że stworzony na wzór MAC 217, być może się mylę ;) Pędzel wielofunkcyjny. Załamanie powieki, rozcieranie barw, nakładanie cienia na całą powiekę. Bardzo sobie go chwalę i używam codziennie. Nie wypadają z niego włoski, jest mięciutki. Polecam! Cena ok. 20zł




Cienie firmy Sleek. Pobiły Inglota, w moim mniemaniu oczywiście. Nawet to, że się bardzo osypują nie zniechęca mnie do nich. Najpierw makijaż oka, później twarzy i problem z głowy :) Świetna pigmentacja, przyjemna kremowa konsystencja, ciekawe wielotonowe kolory. Cena ok. 30zł




Neonowe pomadki do ust. Avon i Manhattan. Bardzo dobre kremowe i w miarę trwałę pomadki, świetnie prezentujące się w blasku słońca :) Nic dodać, nic ująć. Cena : 16zł  - 25zł




Puder wykańczający do twarzy Joko. Mówiłam już o nim na swoim kanale. Bardzo fajny rozświetlacz na kości policzkowe, ale też idealnie nadaje się nałożony w maleńkiej ilości na całą twarz. W taki sposób zaaplikowany nadaje efekt bardzo podobny do tego uzyskanego meteorytami Guerlain. A więc  jeśli któraś z Was czai się na meteoryty, głownie dla ich efektu (nie tak jak większość z nas, dla samego pudełeczka, zapachu, wyglądu i tego "czegoś"... :D ) zachęcam do spróbowania. Cena ok. 25zł




Róże w mocnych, różowych odcieniach. Zauważyłam, że idealnie zgrywają się z moim typem urody. Świetnie się w nich czuję. Te które Wam prezentuje są świetne jakościowo a więc bardzo je polecam
:) Cena : Vipera - 18zł, Maybelline - ok. 30zł.





A jakie były wasze typy ? :)


Pozdrawiam ciepło,
Marta

9 komentarze:

Lady In Purplee pisze...

Uwielbiam tą fuksje z Avonu, cudna szminka :) Też u Ciebie jest trwała? Bo u mnie potrafi przetrwać lekki posiłek co mnie lekko zdziwiło.
Nad tą pomarańczową z Manhattanu już od dawna myśle i chyba w końcu kupię ;)

Independent Woman pisze...

Tak, jest zdumiewająco trwała. Świetna seria Avonu, zdecydowanie lepsza niż standardowa UCR.
:)

grzee pisze...

łał, nieźle prezentuje się ten balsam do ust z body shopu! może i ja się na niego skuszę :) co do paletek sleeka, to zgodzę się z Tobą! są chwile, kiedy biją na głowę inglota :)

a. pisze...

swietne kolory pomadek :) poza tym zawsze kusił mnie róż w kremie, ale chyba nie umiałabym go nakładać, zrobiłabym sobie tylko nieestetyczne placki na policzkach ;)

Daria's makeup pisze...

ta szminka różowa z avonu wygląda ciekawie :D
cienie Sleeka.. uwielbiam :D

ssylvkaa pisze...

Witaj w W naszym swiecie:) zapraszam do siebie
http://ssylvkaa-makijaz.blogspot.com/

Basia8212 pisze...

Co to za pomadka z Avonu- jaki odcień?Od razu wpadła mi w oko:-) Z The Body Shopu mialam raz tylko 2 produkty, ale zapach balsamu pamietam jak dziś:-)pozdr:*

merczens pisze...

uwielbiam cienie Sleek'a. najlepsze :)

Independent Woman pisze...

Basiu, to flirty fushia i red 2000:)
Całusy :*

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook