Avon Anew, Krem modelujący sylwetkę - recenzja + inne :)

Tak jak obiecałam jest recenzja. Uważam, że ten produkt na nią zasługuję.

ANEW, Krem modelujący sylwetkę

"Zaawansowany kosmetyk, który działa jak zabieg liftingujący, nadając skórze jędrność i wyszczuplający sylwetkę. Nowy krem tworzy napinającą siateczkę w oparciu o ShapeWear Technology*, dzięki czemu pomaga ujędrnić powierzchnię skóry oraz pobudza produkcję kolagenu i elastyny, widocznie uelastyczniając skórę oraz stymuluje produkcję włókien skóry przez co wzmacnia łączność między jej warstwami, poprawiając jej jędrność w 4 strategicznych miejscach:
1. na brzuchu
2. na pośladkach
3. na biodrach
4. na udach
Zaraz po zastosowaniu pozostawia uczucie napięcia i ujędrnienia skóry."  (źródło : www.wizaz.pl )



 A co ja o nim sądzę?
 
Opakowanie :
Zawiera 150ml kremu. Całkiem sympatyczne dla oka. Niestety produkt nie jest zbyt wydajny. Starcza na ok. 3 tygodnie regularnego stosowania (rano i wieczorem).

Konsystencja i zapach : 
Idealna. Nie za gęsta, nie za rzadka. Krem bardzo dobrze się rozprowadza. Ma w sobie minimalne drobinki, które ładnie połyskują w słońcu, ale uwaga - mogą osiadać na ubraniu. Produkt błyskawicznie się wchłania, dlatego żadnym problem jest nakładanie go rano w pośpiechu, np. przed pracą. Zapach ma bardzo przyjemny. Określiłabym go jako cytrusowo-kwiatowy.



Działanie :
Zacznę od tego, że zużyłam 2 opakowania tego produktu. Zamawiając krem nie łudziłam się, że kosmetyk mnie wyszczupli. Bez diety i ćwiczeń, to nie możliwe :) Ja od miesiąca jestem na diecie ( i o tym będzie szczegółowa notka), ćwiczę, używam tego produktu i widzę efekty. 
Dzięki temu produktowi moja skóra jest wyraźnie napięta i bardziej jędrna. To widać gołym okiem. Choć kosmetyk nie ma działać antycellulitowo ja zauważyłam poprawę stanu moich ud.
Ciało jest wygładzone, bardzo miłe w dotyku. 

Cena: 
W promocji można dostać go już za 40zł. Po za nią produkt kosztuje dość sporo, bo 65zł. 

Podsumowanie : 
Pierwszy kosmetyk który na prawdę zadziałał, po którym widzę rezultaty. Jest bardzo przyjemny w stosowaniu. Uwielbiam go i na pewno długo z niego nie zrezygnuję. 

POLECAM! :)

A teraz przyszła pora na offtopy :P

Dostałam od mamy nowy lakier:) Była na zakupach w Naturze i mnie się coś oberwało. Zapłaciła za niego 7zł i gratis dostała pilniczek. Kolor bardzo mi się podoba, jest taki delikatny. Lakier dobrze się rozprowadza, jednakże potrzebuje dwóch warstw aby wyglądał przyzwoicie :) 


W związku z nadchodzącą jesienią, zimą postanowiłam zainwestować w dobre, skórzane buty. Będąc ostatnio na zakupach przyglądałam się kilku modelom w sklepach Venezia i Wojas. Mają przepiękne oficerki, na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo masywnie. 
I tu rodzi się moje pytanie. Macie jakieś buty z tych firm? Jak się buty się spisują? Firmy przyjazne klientom? Wydanie 300zł a nawet 450zł na bubel, zupełnie mnie nie zachęca  :)

Na dziś to tyle :)

Pozdrawiam, 
Marta





2 komentarze:

Martuś pisze...

A wiesz, że spróbuję :)

Ja z wielkim bólem serca wydałam ponad 450 zł na Martensy z podeszwą powietrzną, ale jestem z nich niesamowicie zadowolona, więc jakość rekompensuje mi cenę. Gdyby nie fakt, że jest w nich ciepło, nosiłabym je cały rok! W w/w sklepach nie miałam okazji kupować bucików więc niestety Ci nie pomogę.

MadameBijou pisze...

fajnie by było, gdyby coś wypuścili dobrego na zmniejszanie rozstępów :)
pozdrawiam i zapraszam na pierwszy outfit u mnie :)
MadameBijou

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook