RECENZJA : Baza pod cienie Artdeco + bonus

Zauważyłam, że właśnie ten produkt cieszy się Waszym zainteresowaniem. Postanowiłam zrobić krótką jego recenzję. :)





     Tak jak napisałam we wstępie, nie będę pisać esejów na jej temat. Jak dla mnie jest to najlepsza baza jakiej kiedykolwiek używałam. To moje chyba trzecie opakowanie. Zacznijmy od ceny. Cena waha się pomiędzy 35zł a 38zł. Wydaje mi się, że  jak najbardziej odzwierciedla ona jakość produktu. Zapach. Z tego co wiem, nie każdej z nas on pasuje. Ja natomiast go uwielbiam :) Mam wrażenie, że to aloes. Jeśli chodzi o jej konsystencję to jest bardzo dobra, miękka. Nie tak toporna jak baza z JOKO Virtual (Boże, uchowaj mnie od niej. ) Zauważyłam, że baza najlepiej się spisuje nałożona w minimalnej ilości paluchem. :) Jest wtedy nie do zdarcia i żadna nocna impreza nie jest w stanie zaingerować w nasz makijaż oka. Wydajność? Ok. 10 miesięcy. Może i więcej.
    Miałam bazę UDPP. Nie rozumiem, do jasnej ciasnej, nie rozumiem dlaczego większość dziewczyn na YT tak się nią zachwyca. Opakowanie? Jak dla mnie tragiczne. Konsystencja w miarę ok. Utrzymywanie cieni ? Maksymalnie 7h. No i cena... Żenada jakaś :] 
    Jeszcze wspomnę tylko o tym, że Artdeco zawiera niewielkie drobinki, które w żadnym wypadku nie kłócą się z matowymi cieniami. :)

Mam wrażenie, że napisałam o niej wszystko co winno zostać napisane. Jeśli macie jeszcze jakiekolwiek pytania dotyczące tej bazy, piszcie! :) :)
Reasumując, uwielbiam ją. Mój KWC w kategorii baz pod cienie.


A teraz bonusik :)
Oliwkowo-grafitowy makijaż oka. Wykonałam go jedną z moich ulubionych "małych" paletek L'Oreal 319 i cieniami z paletki Sleek Bad Girl. Tusz to Rimmel Sexy Curves a kredka do oczu to Avon Color Trend.  :)


Pozdrrrrawiam, 
Marta :)

9 komentarze:

Martuś pisze...

Pewnie wpadłaby w moje ręce, ale mam o tyle szczęścia, że na moich powiekach cienie trzymają się kilkanaście godzin bez efektu 'zużycia' Kocham je za to ! :D

maggie. pisze...

świetny makijaż :)
przydatna receznja :)

Chwila pisze...

Bardzo ładny makijaż;-)
Ja używałam bazy Joko Vitrual przez dłuższy czas i mi pasowała, mimo że mam bardzo tłuste powieki. A teraz testuję Essence;-)

Agusiak747 pisze...

Ja właśnie chcę ją sobie zakupić (lub Kobo), bo moja Virtual traci ważność i przestaje mi już służyć (chociaż co do jakości trzymania cieni zastrzeżeń nie mam ;))

KOSMETASIA pisze...

kurcze, ja na nia poluje od 2 lat prawie i ciagle cos mi wypada, albo nie mam kasy ;/

agula pisze...

gdzie mozna kupic te baze?

cAtHeRiNeLiNe pisze...

ja mam tą bazę od ładnych kilku miesięcy- jest bardzo wydajna i bardzo ją sobie chwalę:) cienie mi się po niej nie rolują i dość długo utrzymują na powiekach:)

Karolina Julia Alicja... pisze...

Jak mi się skończy Kobo, to na pewno zakupię Artdeco :)

Hexxana pisze...

Ja z kolei nie lubie bazy ArtDeco ale glownie przez opakowanie- mimo wszystko wybieram praktyczne tubki tak jak w przypadku Lumene czy Mary Kay.Swietnie przedluzaja zywotnosc cieni oraz podbijaja kolor cieni.Mam problematyczne powieki i bez bazy ani rusz...

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook