Ulubieńcy sierpnia 2011r.

Na rozładowanie złego samopoczucia przedstawiam Wam moich ulubieńców sierpnia :)



1. Krem do twarzy Avon do skóry wrażliwej z rumiankiem i makiem. - szybko się wchłania, nie podrażnia mojej skóry która ostatnio diametralnie się zmieniła. (z mieszanej zmieniła się w suchą, wrażliwą, skłonną do podrażnień.) Wkrótce pojawi się post z moją nową pielęgnacją twarzy. Cena ok. 9zł

2. Jedwab do włosów L'Biotica - są po nim wyjątkowo gładkie, lśniące i nie przetłuszczone jak w przypadku jedwabiu Biosilk. Cena ok. 6zł

3. Peeling do ciała Be Beauty z borówką - świetny zapach, bardzo przyjemnie się go używa, dobrze ściera martwy naskórek nie podrażniając przy tym skóry. Cena ok. 6zł

4. Perfumy Chanel, Coco Mademoiselle - wspaniały, klasyczny, bardzo kobiecy zapach.  Uwielbiam go za swoje wyrafinowanie a za razem niewinność. Cena : 100ml / ok. 400zł

5. Róże Chanel - nr. 58 i 99. Dla mnie? Najlepsze z najlepszych. Kolory, wykończenie, opakowanie, zapach, rozprowadzanie... Cena : 170zł

6. Rozświetlacz YSL Pink Palette Celebration - niestety to limitka. Przepiękny efekt na policzkach. Rozświetlacz ten nie daje typowego wykończenia "tafli wody", tylko dyskretne rozjaśnienie, rozświetlenie... Nie umiem tego obrać w słowa. Cudo. Cena : 240zł 

7. Paint pot MAC "groundwork" - idealny do dziennego makijażu. Plus za rozprowadzanie i trwałość. Łaszę się jeszcze na bare study ale niestety nie mam stałego dostępu do MACa. (Jeśli ktoś ma na zbyciu i chciałby się wymienić, to dajcie znać!! :) ) Cena : ok. 76zł

8. Lakiery Dior Addict 210 i Kobo 19 - bardzo często gościły na moich paznokciach w tym miesiącu.

9. Błyszczyk pochodzący ze starej limitowanki Into The Wild. Podejrzewam, że nie jest już nigdzie dostępny. Niestety. Przepięknie wygląda na ustach! :)


To by było na tyle. :)

Pozdrawiam, 
Marta

7 komentarze:

Martuś pisze...

Zapraszam do odpowiedzi na TAG! :)

http://coralblush19.blogspot.com/2011/08/tag-ktory-nazwy-swej-nie-posiada.html

Anonyme pisze...

Ten błyszczyk Essence jest również moim ulubieńcem ostatnimi czasy:) Zazdroszczę róży Chanel, ślicznie wyglądają:)

Daria's makeup pisze...

uwielbiam ten zapach z Chanel :D

ewwwa pisze...

Uwielbiam ten błyszczyk z Into The Wild:D Myślałam że nikt go już nie ma a tu proszę:P Jest boski!:) Róze Chanel piekne, niestety dla mnie raczej za jasne:/

saharu pisze...

tez mam ten piling teraz go zakupiłam i testuje :)

Martuś pisze...

Zapach Chanel jest cudowny, ale nie czuję się w nim dobrze.
Co do fryzjera, głowa do góry, włosy odrosną! Ja około 8 miesięcy temu miałam chyba nawet trochę gorszą przygodę i na chwilę obecną moje włosy są już w całkiem dobrej formie :)

Nutelli pisze...

Ja zastanawiam się nad tym jedwabiem:) dobry jest?:P
http://nutellaestrela.blogspot.com/

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook