RING : Lirene City Matt vs. Lirene Complete Coverage

Zapraszam na recenzję porównawczą dwóch podkładów firmy Lirene : matującego City Matt (CM) i kryjącego Complete Coverage (CC).


OPAKOWANIE : 
CM:
Bardzo wygodne, zawiera pompkę.

CC:
Tubka, niestety nie mój ulubiony typ opakowania podkładu.

KOLOR :
CM :
208 toffe ; żółty, z lekkim odcieniem szarości. Idealnie dobrany do mojego kolorytu cery. W palecie barw znajdują się jaśniejsze odcienie.

CC :
03 naturalny; i tu już pojawia się jeden z największych minusów produktu. kolor 03 jest najjaśniejszy a w ciągu ok 7-8 sekund od aplikacji, ciemnieje, robiąc się pomarańczowy. Coś okropnego. Latem, jeszcze to tolerowałam, teraz już nie jestem w stanie.

ZAPACH : 
CM : 
Bardzo ładny, lekko biszkoptowy (?) :)

CC : 
Kwaskowo - chemiczny.

DZIAŁANIE :
CM :
Fluid rzeczywiście matuje. Tak na prawdę pierwszy raz spotkałam się z podkładem który matuje buzię do tego stopnia, że nie muszę jej pudrować. Jak dla mnie to fenomen. Oczywiście, po kilku godzinach muszę przypudrować nos i czoło. Jest bardzo trwały, utrzymuje się w stanie idealnym ok. 7 godzin. Kolejnym, bardzo ważnym plusem jest to, że świetne wygładza buźkę i dostatecznie ją kryje. Jestem nim zna prawdę zachwycona.

CC :
Ten natomiast, jest totalnym zaprzeczeniem City Matt. Podkład ma być kryjący. Śmiech na sali. Jak dla mnie to leki krem koloryzujący. Nic więcej. Dodatkowo, zapchał mnie i spowodował wysyp pryszczy. Trwałość bardzo średnia : ok. 3-4 godziny bez poprawek. Jak już pisałam wyżej kolor, to kolejna rzecz która go dyskryminuje. 

CENA I DOSTĘPNOŚĆ: 
CM :
19,90zł / Rossmann, Natura i inne drogerie

CC :
10,90zł / Rossmann, Natura i inne drogerie


                                                  Góra : CM              Dół : CC


PODSUMOWUJĄC, City Matt wygrywa! :) Serdecznie polecam go osobom lubiącym dość mocne krycie, mającym problem z dużym świeceniem się cery. Complete Coverage natomiast nie polecam nikomu, szkoda pieniędzy i nerwów.

Pozdrawiam, 
Marta



14 komentarze:

marchewka pisze...

mnie city matt uczulił i to dość mocno :(

sauria80 pisze...

ja też bardzo lubię Citty Matt :)

P.S. wieczorem zapraszam na recenzję nowego podkładu Dr Irena Eris Matt’Precio Make-Up Technology

merczens pisze...

Citty Matt jest dla mnie za ciemny, ten najjaśniejszy odcień :( a pamiętam że była z niego zadowolona!

*Natalia* pisze...

Citty Matt to coś dla mnie :)

lolita76548 pisze...

Ja już dlatego nie kupuję podkładów za 10zł bo przeważnie szkoda 10zł ;)

Zakręcony świat Wery pisze...

kryjacy to cos dla mnie:)

emiliiak pisze...

uwielbiam twojego bloga i twoje recenzję :))

Makeup in the air pisze...

CM jest moim ulubieńcem już od daaawna :) i póki co inne, nawet te wysokopółkowe nie sprawdzają się tak jak ten :) tak jak piszesz, super kryje, szybko i na długo matuje i do tego pompka, która nie pozwala na zmarnowanie nawet grama produktu:)

kleopatre pisze...

Ale mnie ten City Matt ciekawi:) Boje sie jedynie ze najjasniejszy odcien mógłby byc za ciemny dla mnie :/

kataszka pisze...

chyba się skuszę:)

Paulina pisze...

chętnie kupię city matt bo mam problem z błyszczącą się cerą, chociaż muszę przyznać,że nigdy go nie widziałam

♥ ♥ ♥ pisze...

szukam własnie opinii o różnych podkładach;]fajnie, że tu trafiłam;]

Julia pisze...

Na pewno skusze się na niego przy następnych zakupach,długo szukałam dobrze kryjącego podkładu.Ciesze się że trafiłam na twój blog:)Serdecznie zapraszam do mnie ;*

Julia pisze...

I oczywiście obserwuje :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook