RECENZJA : Hean, prasowany bronzer vs. puder bronzujący w kulkach

Odkąd posiadam oba produkty, stosuję je codziennie i tak na prawdę już mam o nich wyrobione zdanie. 
                              
                                  11 - delikatna opalenizna                         nr 2

 OPAKOWANIE :
Zarówno opakowanie prasowanego bronzera (PB), jaki i tego w kulkach (BwK) wygląda umówmy się, po prostu tandetnie. Oba na początku bardzo ciężko się otwierają, natomiast po niedługim czasie plastik się wyciera i pokrywa odpada sama... Gdzie sens, gdzie logika? 


ZAPACH :
PB ma typowy aloesowo-pudrowy zapach. Nie do końca mi pasuje, kojarzy mi się z tanimi, bazarowymi pudrami.
Na szczęście BwK nie posiada żadnego.

GAMA KOLORYSTYCZNA :
PB jak i BwK posiada 3 odcienie do wyboru.

KOLOR : 


PB składa się z trzech odcieni : beż, jasny brąz i średni brąz. Po wymieszaniu kolorów otrzymujemy bardzo subtelny, karmelowy odcień, który niesamowicie dobrze wygląda na bladej cerze. PB posiada dość widoczne w opakowaniu drobinki, na szczęście po nałożeniu na twarz.. znikają i efekt jest w stu procentach matowy :) 
BwK natomiast, daje dość ciemny, b. ciepły odcień brązu z ceglaną nutą. Zawiera w sobie odrobinę rozświetlających drobinek, które bardzo ładnie prezentują się na twarzy. Broń Boże, z upływem godzin nie wędrują po całej twarzy.

TRWAŁOŚĆ :
PB ok. 4h bez poprawek
BwK ok. 6-7h bez poprawek. 

APLIKACJA :
Do obu używam pędzla Inglot nr 3P.
PB daje bardzo subtelny efekt, a więc aby uzyskać "delikatną opaleniznę" musimy się troszkę natrudzić. 
BwK aplikuje się nieco lżej, pigmentacja jest na prawdę imponująca.

CENA: 
PB : 8,49zł 
BwK : 12,99zł

PODSUMOWANIE :
Oba pudry to typowe średniaczki. Prasowany uwielbiam za kolor, który teraz w sezonie zimowym, gdy moja cera jest blada jak ściana, wygląda przepięknie. Kulki natomiast, imponują mi pigmentacją i bądź co bądź ładnym kolorem który zdecydowanie lepiej będzie prezentował się na opalonej buzi. 

Polecam? 
Można spróbować, choćby z powodu niskiej ceny.


Pozdrawiam, 


6 komentarze:

Motylica pisze...

Lubię takie porównania. Ja używam jako bronzera mozaikowego pudru z Essence. :)

Independent Woman pisze...

Też kiedyś używałam tek mozaiki z Essence i z tego co pamiętam byłam b. zadowolona :)

Makeupkama pisze...

Nie miałam ale jak spotkam to kupię za tą cenę można wypróbować:))

Kaśq. pisze...

więc dla mnie prasowany jest raczej wskazany, bo jestem blada jak ściana, a szkoda, bo te kuleczki wyglądają fajnie :)

Paulina pisze...

chciałam zamówić ten w kulkach,ale chyba zrezygnuję bo widzę,że się strasznie błyszczy. Wolałabym coś matowego

sauria80 pisze...

z Hean to tylko cienie lubię

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook