RECENZJA : Manhattan Soft Mat Lipcream, pomadki w kremie

O tych wynalazkach słyszałam już jakiś czas temu, ale dopiero miesiąc temu postanowiłam w nie zainwestować. Padło na dwa kolory 56K i 95M.

Co mówi producent? 



" Innowacyjna pomadka w kremie w intensywnych kolorach. Dla trwałego, matowego wykończenia makijażu ust. Gwarantuje fantastycznie delikatne odczucie na ustach. "
(źródło : www.wizaz.pl)

Co mówię ja? 


Zacznę od opakowania. Bardzo ładne, minimalistyczne z matową zakrętką która lubi się brudzić. Pojemność to 6,5ml a cena to ok. 15zł/szt.  

Aplikator to standardowa gąbeczka, którą bardzo dobrze rozprowadza się pomadkę na ustach. Bardzo ważną cechą, na którą należy zwrócić uwagę, jest konsystencja produktu. Jak dla mnie to nie krem. To zdecydowanie lekki mus, który niesamowicie dobrze się nosi. Po ok. 10 minutach, pomadka zasycha na ustach i dzięki temu jej trwałość, jest na prawdę zdumiewająca. Możemy z nią pić, jeść a nawet skradać buziaki swojemu ukochanemu, a ona uparcie trzyma się ust. Zaczyna schodzić po ok. 4-5h. Jak dla mnie to na prawdę zaskakujące, zważając na to, że pomadka przypomina konsystencją mus, który zwykle kojarzy mi się z czymś niesamowicie nietrwałym.


Kolory. Jak dla mnie, gama kolorystyczna jest bardzo uboga. Ja jednak wybrałam dwa. 56K - stonowana malina, idealnie nadająca się praktycznie do każdego makijażu, oraz 95M - ciemny nude, lekko wpadający w brąz który idealnie będzie sprawował się latem, przy opalonej cerze. 




Właściwości nawilżające? Praktycznie żadne. Jak dla mnie to nie problem, ponieważ zawsze pod kosmetyk kolorowy do ust, nakładam balsam nawilżający.
Zapach ma bardzo ładny, lekko budyniowy. Ale uwaga, to moja subiektywna opinia. Moja mama na przykład, bardzo go nie lubi :) Wiadomo, to kwestia indywidualna.

Podsumowując - pomadki bardzo przypadły mi do gustu, noszę się z zamiarem kupna jeszcze dwóch odcieni tym bardziej, że cena jest ich niezwykłym atutem :)


Pozdrawiam, 
 


31 komentarze:

bloGosia pisze...

Tak, zapach mają zdecydowanie budyniowy! Przepiękny! Sama mam 56K.

kristi pisze...

muszę im się przyjrzeć, szczególnie spodobała mi się ta stonowana malinka :)

pannajoanna pisze...

oba kolorki wpadły mi w oko :) kręcę się koło nich już dosyć długo i muszę chyba w końcu jakiś kupić ;D

Independent Woman pisze...

Kup, kup a na pewno będziesz zadowolona :)

Gray pisze...

Fajne są ;)

CoconutLime pisze...

Nigdy nie miałam, ale 95M JEST ŚLICZNY! Chyba ją kupię :))

Basia8212 pisze...

Wyglądają fajnie,ten jasniejszy może stanowić bazę pod inne pomadki,skoro są trwałe:-)

kleopatre pisze...

Są na mojej liście do kupienia:)

Zakręcony świat Wery pisze...

56k strasznie mi się podoba

Kaśq. pisze...

ten z drugiego zdjecia jest mega ;)!

Farizah pisze...

Piękne są! Muszę kupić bo bardzo spodobały mi się millebaci z nouby ale jednak triche drogie są

Agusiak747 pisze...

bardzo fajne, ale jakoś ich u siebie nie widzę...

Paramore pisze...

Druga jest śliczna, cena też niezła, może się skuszę :>

ankas pisze...

kolor 56K wygląda świetnie:)

Malowana Lala pisze...

Mam ją w koralowym odcieniu, strasznie ją lubię ^^ Wiosną i latem chodziłam w niej non stop (:

sauria80 pisze...

Ty masz takie usteczka, że ślicznie wygląda na nich każda pomadeczka :)

mały elf pisze...

uwielbiam tego typu mazidła do ust :D mam te z Manhattanu, które są bardzo delikatne i jedną z W7, która ma zabójczą pigmentację :D

PureMorning pisze...

Śliczne kolory :))

Independent Woman pisze...

Dobry pomysł! :)

Independent Woman pisze...

Racja, nie ma sensu przepłacać :)

Independent Woman pisze...

;]

Independent Woman pisze...

W7 pewnie na allegro można dostać, tak??

marchewka pisze...

no piękne są :) chodzę wokół nich od dawna ;) ale po Twojej recenzji tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że jakiś kolorek kupię na pewno :)

Yuki. pisze...

Mam ten róż, ale chyba skuszę się na nude, bo rzeczywiście pomadki są fantastyczne :)

mały elf pisze...

tak jest :)) akurat zamawiałam bronzero-rozświetlacz z N.Y.C i trafiłam na te pomadki za 6zł także żal było nie wziąć :D

exaireseis pisze...

Mam czerwoną i ... brązowawą? ;) Uwielbiam je, ale wiosną i latem. Zimą moje usta potrzebują czegoś bardziej... śliskiego. ;) pozdrawiam

Romantyczna Kobieta pisze...

Czekam na moje matowe pomadki :))) Nie mogę się doczekać, bo wyglądają niesamowicie ;)

Candy Killer pisze...

niekoniecznie dobry bo jak polozymy na nie cos bardziej tłustego to schodza w mig :) takze do stosowania solo raczej , aleeee sa piekne , mam i lubie :D

Yasminella pisze...

użyłam dzisiaj jej pierwszy raz i powiem szczerze ze jestem bardzo zadowolona

wonderwoman87 pisze...

Świetne kolory i po takiej recenzji myślę,że sięgne po nie:)

axi_1099 pisze...

Hmm... Wygląda zachęcająco :D

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook