DNO cz. 2 - kolorówka

Z tej części jestem zdecydowanie bardziej dumna :) Dużo produktów do ust, trochę do oczu i twarzy...
Zapraszam! :)


1. Eyeliner w płynie Miss Sporty w kolorze czarnym - bardzo go lubię. Cieniutki pędzelek, kolor bardzo intensywny oraz łatwość z jaką nakłada się kreskę na powiekę sprawia, że kiedyś na pewno do niego powrócę.

2. Clinique High Impact Curling mascara - dawała bardzo ładny efekt ale jednej rzeczy przeboleć nie mogę. Zmywać można ją tylko za pomocą czystej H2O. Mleczko do demakijażu nie dawało jej rady, co skutecznie utrudniało mi demakijaż i wydłużało jego czas. Właśnie z tego powodu nie kupię jej ponownie. 

3. Tusz do rzęs Astor Big & Beautiful Flase Lashes Look - recenzja TU

4. Puder Vipera - recenzja TU

5. Baza pod cienie UDPP - zdecydowanie nie warta swojej ceny. Lepsze efekty osiągam bazą Artdeco. 

6. Korektor Avon - totalnie beznadziejny. Bardzo ciężki aczkolwiek prawie w ogóle nie kryje - nie radzi sobie nawet z zaczerwienieniami. Porażka, nie polecam!

7. Cień do powiek Inglot Sprint nr 31 - satynowy, czekoladowy brąz. Mam do niego sentyment, jeden z pierwszych moich Inglotowskich cieni. Idealnie sprawdza się przy makijażu dziennym.



8. Błyszczyk Royal Gloss Rimmel, 161 delicious - nie lubię błyszczyków w tubce ale ten był wyjątkiem. Nadawał ustom piękny połysk, utrzymywał się w miarę długo i wspaniale pachniał. 

9. Pomadka Inglot 319 - zmęczyłam ją w końcu. Okropny, trupi nude. Nosiłam ją tylko w połączeniu z kolorowym błyszczykiem. 

10. Pomadka Maybelline Color Sensational, 715 choco cream  - najlepszy z najlepszych kolorów nude. Wygląda niezwykle naturalnie. To już moje chyba 5 bądź 6 opakowanie tej szminki. Uwielbiam ją właśnie za kolor, nawilżenie które daje moim ustom i budyniowy zapach. Na pewno kupię ponownie.

11. Ochronna pomadka bebe waniliowa - raczej nie kupię ponownie, choć zapach ma obłędny i nadaje ustom lekki złotawy poblask. Zdecydowanie wolę pomadki Nivei. 

12. Błyszczyk Sarafi - kosztował tylko 5 zł a jest na prawdę przyzwoity. Ładny fuksjowy kolor, dość długo utrzymujący się. Minusem jest na pewno konsystencja - bardzo gęsta, ciągnąca się i klejąca... 

13. Błyszczyk Essence XXXL Nudes - numer niestety zmazał się. Całkiem przyjemne, ładnie pachnące mazidło do ust. Ot, tyle z mojej strony :)

Pozdrawiam, 
Marta :)

11 komentarze:

Makeupkama pisze...

Wow podziw za kolorówkę:D
Ten z vipery ma ładne opakowanie:)

zoila pisze...

Łaaaaaaał, super

kleopatre pisze...

Wow nie mogę w to uwierzyć, że zużyłaś tyle z kolorówki:)

Independent Woman pisze...

Też w to nie wierzę :D

Independent Woman pisze...

Racja :)

Beauty Wizaz pisze...

ojejciu :) super mnie się chyba nigdy nie uda

Świat Wery pisze...

lubię błyszczyk Safari:)

Immenseness pisze...

ho ho gratulejszyn :D

Meraja pisze...

podziwiam, że udało Ci się tyle zużyć... dużo miejsca na nowe kosmetyki! ;)

Taml pisze...

wow gratuluję!

Lady In Purplee pisze...

Szacunek :D Ja jak jedną rzecz z kolorówki zużyje to się ciesze ;)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook