Makijaż paletą Sleek Paraguaya

Czyżby paletka która mi się trafiła należy do przeterminowanych? ;] Nie wiem, nie chcę wnikać. W każdym bądź razie, niektóre z cieni matowych są twarde jak kamień. Ciężko nabrać na pędzel, nawet na pacynkę. Przyzwyczaiłam się, że maty Sleeka są dużo gorsze od pereł, ale to co otrzymałam w tej... Perłowym odcieniom nie mam nic do zarzucenia. Tak czy siak, na Sarafi na pewno się nie skuszę.

Jestem zła na tą paletę. Makijaż przy użyciu matów ścierałam dziś 3 razy. Koszmar. Plamy, prześwity, transparentny kolor. 





KOSMETYKI UŻYTE :

- podkład Avon matujący nude + Lirene City Matt
- korektor pod oczy Rimmel Match Perfection nr 030
- korektor na niedoskonałości Inglot nr 64
- puder Synergern nr 03
- bronzer w kulkach Hean
- rozświetlacz Essence Crystalliced
- żel do brwi Wibo
- cień w musie Catrice Rosy & Cosy jako baza pod cienie
- cienie z palety Sleek Paraguaya
- beżowy cień pod łukiem brwiowym My Secret nr 505
- czarna kredka na linii wodnej Avon
- brązowa kredka Avon supershock 
- tusz do rzęs Wibo 
- szminka Avon 24k golden peach

P.S.: Na prośbę Badzynki, załączam zdjęcie "gołych" brwi :)


+ obiecane swatche kredek My Secret 


Pozdrawiam, 
Marta

25 komentarze:

zetanja pisze...

uuu, no to rzeczywiście pech z tą paletką :/ ale dobrze, że dałaś znać, bo zastanawiałam się nad nią, a w takim razie chyba sobie odpuszczę. A Ty wyglądasz cudnie w pomarańczach.

Powiedz jak tam Twoja akcja oczyszczania twarzy przed ślubem? byłaś u dermatologa czy jednak sama sobie radzisz?

Pozdrawiam serdecznie i czekam na nowe notki :)

Independent Woman pisze...

Byłam u dermatologa, sama nie dałabym sobie rady z cerą. Rano stosuję erytromecynę a wieczorem Epi duo. Raz na 3 dni peeling + maseczka. :)

zoila pisze...

Świetnie ci w pomarańczy :)

Basia8212 pisze...

Uwielbiam ten kolor z tej paletki,sama paletka nie sprawia mi problemów;-)

merczens pisze...

to zobaczymy jaka paleta mnie się trafi... mam nadzieję że będzie ok. wogóle maty sleeka są kiepskie...
dzięki za swatch, chyba się skuszę na miętową kredkę - mam ostatnio fioła na punkcie tego koloru :)

Karola pisze...

Kurcze szkoda że taka paletka Ci się trafiła może spróbuj ją zareklamować nie wiem czy to coś da;( Makijaż za to śliczny:)

Meraja pisze...

Właśnie tak sobie myślałam, że skoro nie przywrócono magicznym sposobem produkcji tych palet to musieli je wyciągnąć z ciemnych zakamarków magazynowych... szkoda, że robią klienta w bambuko.

agnesss25 pisze...

sliczny makijaz ach te kolory, a moze jakis makijaz dla sleekomani??czekam z niecierpliwoscia

Independent Woman pisze...

Być może tak właśnie jest... ;/

Independent Woman pisze...

Zrobię! Od dawna noszę się z takim zamiarem :)

pannajoanna pisze...

makijaż ładny, szkoda tylko, ze tak się z nim męczyłaś :P
te kredki mnie ciekawią, możesz coś skrobnąć o trwałości? bo kolory mają bajeczne :)

Independent Woman pisze...

Jak na razie, używałam tylko różowej. Pomalowałam się nią koło 7 rano, a o godzinie 22 jeszcze była na oku w stanie nienaruszonym (z wyjątkiem wewnętrznych kącików oczu - tu żadna kredka u mnie nie przetrwa długo, ponieważ mam tendencję do tarcia oczu w tym miejscu...)
:)

kleopatre pisze...

Makijaż śliczny a z paletką nie wiem co nie tak:/ Może była w złych warunkach przechowywana zanim do Ciebie trafiła? Hmm..

Beauty Wizaż pisze...

też o tym pomyślałam

Makeupkama pisze...

Piękny jest ten cień pomarańczowy:)
Ogólnie makijaż super,zawsze będę mówić że żywe kolory ci pasują:)

Independent Woman pisze...

Dziękuję :)

Independent Woman pisze...

Być może tak było... Już więcej nie kupię nic z tego sklepu, choć kosmetyki Me Me Me i Kryolanu kuszą.

MiLi pisze...

Piękny kolor tego cienia!
Ja mam tylko jedną paletkę sleek i nie rozumiem czemu taki szał na nie jest... jakościowo nie są jakieś zabójcze.

Independent Woman pisze...

Perły jak dla mnie są świetne.
Szał na Sleeka? Ja myślę, że jest uzasadniony. 12 cieni o pięknych, nasyconych kolorach w dobrej cenie.
Mam już 10 palet i właściwie z każdej jestem niesamowicie zadowolona. Parauayę być może muszę rozpracować.
:)

KiciaWampirzyca pisze...

Mocno się zastanawiałam czy kupić właśnie Paraguaya, ale po tym co napisałam aż boję się ryzykować. Kolory wydają się świetne, ale co mi z cieni, które z trudem naniosę na powiekę.

Perła wygląda obłędnie na Twoicj oczach!

Donia pisze...

Cóż, ja niestety uległam Paraguaya, ponieważ poszczędziłam gdy się pojawiły, a potem plułam sobie w brodę. Zobaczymy jak przyjdzie, czy maty też będą twarde jak kamień. Najwyżej będzie trzeba walczyć o zwrot kasy ;) Aczkolwiek uważam, że na starsze edycje nie ma się co łasić...

*Natalia* pisze...

To się teraz załamałam, bo też zamówiłam Paraguayę...

zetanja pisze...

A jakiej maseczki używasz? ja stosowałam epiduo, ale ogromnie mnie podrażniał i teraz używam isotrexu. I walczę z przesuszeniem na policzkach. Skóra schodzi mi płatami, nie mogę nawet nałożyć żadnego podkładu, bo wyglądam tragicznie. A od czasu do czasu przydałoby się jakieś krycie, bo mam sporo zaczerwienień :(

Independent Woman pisze...

Peeling morelowy z Soraya a maseczka do zwykle miętowa z Queen Helen naprzemiennie z innymi maseczkami oczyszczającymi różnych firm. :)

Donia pisze...

Właśnie doleciała moja Paraguaya, wszystko z nią ok. Maty są mięciutkie. Perły również. Widać Twoja musiała być jakaś pechowa :(

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook