Denko kwietnia 2012r

W tym miesiącu szału nie ma, powiedzmy sobie szczerze :D
Wymęczyłam kilka produktów z którymi już dawno chciałam się pożegnać tak więc... nie jest źle. 



- Szampon Garnier z mango i kwiatem tiare : po Radicalu, całkiem przyjemna odmiana w kwestii zapachowej. Szczerze mówiąc, nic po za tym. Pokornie, jak córa marnotrawna, powróciłam do Radicala.
- Maska miętowa Queen Helen : moja ulubiona maseczka na tzw. "gorsze dni". Świetnie koi i zmniejsza widoczność zmian trądzikowych. Nowe opakowanie już do mnie leci! :) 
- Antyperspirant Rexona : antyperspiranty z tej firmy są moimi ulubionymi. Używam ich od lat i wcale nie mam ochoty na zmianę. Nie brudzą ubrań, przyjemnie pachną, chronią przed nieprzyjemnym zapachem, potem i... są niedrogie. 
- Kremowy żel do mycia twarzy Avon Naturals, mleko i miód : klasyczny zapychacz z właściwościami wysuszającymi. Totalna porażka. Zmęczyłam go i z wielką radością wyrzucę do kosza.
- Płyn do demakijażu oczu Rimmel : dostałam go w prezencie razem z mascarą. Bardzo żałuję, że nie jest dostępny w regularnej sprzedaży. Świetnie zmywa makijaż oka, nie tłuści powieki i jest bardzo wydany. 
- Podkład Lirene City Matt : recenzja TU
- Tusz do rzęs Wibo GLSM : znalazłam ulubieńca wśród mascar do 10zł. Świetnie wydłuża, pogrubia i rozdziela moje rzęsy. Uwielbiam ją! :) 
- Puder prasowany Synergen : oj, męczyłam się z nim. Gdy miałam cerę mniej się przetłuszczającą spisywał się ok. W tym momencie po porostu jest za słaby. Mat znika po ok. 1,5h. To dla mnie zdecydowanie za krótko. Nie kupię po raz kolejny. 

A jak wasze denka? :)

Pozdrawiam, 
Marta

16 komentarze:

zoila pisze...

Ładne zużycia. Kusi mnie ta miętowa maska :)

Świat Wery pisze...

mam ten tusz wibo jest genialny, niby taka nie pozorna szczoteczka a robi cuda:)

chodzpomalujmojswiat pisze...

kiedyś bardzo lubiłam podkład Lirene :)

Vejjs. pisze...

Ten tusz z Wibo czyni cuda z moimi rzęsami! ;)

Immenseness pisze...

ja w sumie jeszcze wykańczam jeden produkt i wtedy zrobię denko :)

Lady In Purplee pisze...

Całkiem nieźle Ci poszło :)

Lilyy pisze...

uhh na poczatku byłam zachwycona tym podkładem z lirene, ale potem było juz tylko gorzej i gorzej . ;/ Gdzie mozna kupić tę maskę miętową Queen helen ? :)

ewwwa pisze...

Całkiem sporo tego!
Szampon z Garniera pachnie cudnie, ale rzeczywiście co do działania szału nie ma :/

Gosia (makijazystkanet) pisze...

kurcze ja nie uległam szałowi na maseczkę QH ale... chyba żałuję ;) jak wypapram te co mam, kupię QH :))

Make-up_kama pisze...

Fajne denko,u mnie też jest małe,ale nie mogę zabrać się do zrobienia zdjęć!chyba przez te upały:D

merczens pisze...

kusisz mnie tym tuszem! kilka razy nad nim się zastanawiałam :) a z pudrem Synergen też się męczę mimo, ze wcześniej go lubiłam :/

Blondie. pisze...

Jest nieźle,więcej niż u mnie;)
Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ;))

One_LoVe pisze...

szczerze mówiąc żadneo z tych kosmetyków nie miałam, choć w innej wersji zapachowej trafił mi się nie raz szampon z garniera i deo z rexony. :)
spore denko :)

Independent Woman pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Independent Woman pisze...

Mam wrażenie, że zachwyt pudrem Synergen to było istne placebo :D

Independent Woman pisze...

www.naturalne-kosmetyki.pl :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook