RECENZJA : Bielenda BAWEŁNA, subtelne mleczko do ciała

Jak zapewne wiecie, jakiś czas temu owe mleczko było gratisem do magazynu "Uroda". Od jakiegoś czasu nie zaopatruję się w tego typu magazyny ale powiedzmy sobie szczerze - taki dodatek był niezłym kąskiem dla każdej kosmetykoholiczki. Gazeta kosztowała grosze (nie pamiętam już dokładnie ile, ale chyba 5,99zł), więc pomyślałam "co mi szkodzi". Chcecie wiedzieć, co wynikło z mojej współpracy z tym produktem? Jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z moją recenzją.




Opakowanie : nie mam mu nic do zarzucenia. Tradycyjne, niestety bez pompki.

Zapach : to jest coś co bezapelacyjnie mnie od tego produktu odpycha. Dla mnie to zapach słodkiej stęchlizny. Wybaczcie, że tak brutalnie ale mam od niego odruchy wymiotne. Początkowo balsamu używałam na całe ciało ale, że długo nie wytrzymałam - później testowałam go tylko na łydkach i stopach, które z natury mam bardziej przesuszone niż całe ciało.

Konsystencja : tradycyjne, pół-gęste mleczko. Łatwo się rozsmarowuje, nie "maże się" i szybko się wchłania.

Działanie : jak to na "subtelne mleczko" przystało, nawilża średnio. Gdybym stosowała je do całego ciała z którym nie mam większych problemów jeśli chodzi o nawilżenie, mogłabym być zadowolona. Używając je na łydki i stopy, mówiąc prosto - nie sprawdził się. Nie odczułam podwyższenia poziomu nawilżenia skóry. Niespecjalnie też poradziło sobie z złagodzeniem podrażnień po goleniu depilatorem (tutaj ratowałam się czerwonym balsamem Garniera).





Podsumowując - nie jestem z tego produktu zadowolona, głównie przez odpychający zapach. Wiadomo, to sprawa bardzo osobnicza. Jednemu może się podobać, drugiemu nie. Ja należę do tych drugich. Po za tym, mleczko średnio nawilża skórę i nie radzi sobie w łagodzeniu podrażnień. Nie kupię ponownie tego produktu i ... nie polecam.

Pozdrawiam, 
Marta

13 komentarze:

Marta pisze...

chciałam kupić to mleczko, ale nigdzie nie mogłam znaleźć gazety, może i dobrze.

laola20 pisze...

ja je bardzo lubię;)

Świat Wery pisze...

ja tak samo, ale dalej mam ochotę na nie, jakoś mnie kusi:P

Ivyalice18 pisze...

Ja je kupiłam około miesiąca temu z mleczkiem do demakijażu i kremem do twarzy i jak na razie jestem na testowaniu. Dla mnie zapach nie jest zły, nawet mi się trochę podoba. Racje masz, że to kwestia gustu:) Podoba mi się z nim to, że nie jest testowany na zwierzętach i ekologiczny:) Płyn do demakijażu dwufazowy jest dosyć dobry, już go po testowałam trochę i według mnie jest lepszy od ziajki bo ona mnie uczulała i była tragiczna. Pozdrawiam

Ivyalice18 pisze...

P.S za parę dni, a jak tylko mój czas pozwoli to jak najszybciej opublikuje porównanie różnych produktów do demakijażu:)

Lilyy pisze...

miałam, ale niestety dostałam uczulenia, pełno krostek, swędziało- temu produktowi serdecznie podziękowałam :)

Sabrina pisze...

Myślałam o płynie do demakijażu z tej serii a tego balsamy nigdzie jeszcze nie spotkałam

Ala pisze...

Ehh .. zapach bawełny mi nie odpowiada .

Yasminella pisze...

nie używałam i szczerze jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej wersji zapachowej

Agusiak747 pisze...

nie kupiłabym go, bo ogólnie się rzadko smaruję, a jak już, to wolę produkty słoiczkowe ;)

Make-up_kama pisze...

Nie używam mleczek,jedyne jakie miałam i polubiłam to mleczko z Garniera:-)

Dorotxy pisze...

też go kupiłam w Urodzie i ja jestem zadowolona, fajny zapach i nawilżenie, używałam na całe ciało :)

sauria80 pisze...

niesprzedawało się pewnie to dorzucili do gazety ;)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook