RECENZJA : Ziaja, Kuracja Antybakteryjna - krem redukujący trądzik

Bez zbędnych wstępów, chętnych zapraszam do zapoznania się z moją opinią dotyczącą produktu.



Co mówi producent ?


Co mówię ja?

 Sprawy techniczne - przez pierwszy miesiąc stosowałam go grubą warstwą codziennie na noc. Po tym okresie, zaczęłam stosować go na przemian z innymi kremami, głównie nawilżającymi (ochronny Bambino, Ziaja oliwkowa, Ziajka dla dzieci, apteczne "rybki" itp.) 

PLUSY : 
- krem szybko się wchłania; zaraz po aplikacji mogę spokojnie położyć się spać i mieć pewność, że nie wsmaruję kremu w poduszkę 
- cena : ok. 15zł w aptekach
- krem świetnie nawilża! Po innych wynalazkach antybakteryjnych, moja skóra była przesuszona, natomiast ten specyfik bardzo dobrze ją nawilża. 
- po ponad dwumiesięcznej kuracji tym kremem, zapomniałam co to "ropny wulkan" i podskórne grudki. Jeśli kiedykolwiek miałyście z nimi do czynienia to wiecie, że są cholernie trudne w zwalczaniu. Ziaja vs. antybiotyki różnej maści - 1:0. 
- krem nie zapchał mnie ani nie wywołał wysypu pryszczy w pierwszej facie kuracji (tak jak to ma miejsce przy kuracji Effaclarem DUO) 
- moja buzia w strefie "T" mniej się świeci. 

MINUSY : 
- dostępność : nie w każdej aptece można dostać ten produkt 




SKŁAD : Aqua (Water), Octyldodecanol, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Butylene Glycol, Enantia Chlorantha (Bark) Extract, Oleanolic Acid, Cetearyl Alcohol, PEG-20 Stearate, Propylene Glycol, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, lsohexadecane, Polysorbate 80, Saccharamyces/Zinc Ferment, Glyceryl Stearate Citrate, Sodium Polyacrylate, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract Vaccinium Myrtillus Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Lactic Acid, Citric Acid, Glycolic Acid, Malic Acid, Tartaric Acid, Allantoin, Panthenol, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Diazolidinyl Urea, CI 42090 (FD&C Blue No.1). (23.04.2009) 


 
Krótko, zwięźle i na temat. Mam nadzieję, że moja recenzja okaże się przydatna :) 

Miałyście styczność z tym kosmetykiem?

Pozdrawiam, 
Marta

9 komentarze:

Agusiak747 pisze...

oo, brzmi ciekawie. może się skuszę ;)

Sleeping-beauty pisze...

Lubię Ziaje i bardzo mnie zainteresował ten krem, ale jak na razie nigdzie go nie widziałam :(

chodzpomalujmojswiat pisze...

kolejna pozytywna opinia o tym produkcie ;)

Elisabeth pisze...

moglabym napisac o nim to samo, jeden z moich ulubionych specyfików :)

MintElegance pisze...

ja mam właśnie takie podskórne grudki!, których nie umiem się pozbyć:/ zaraz chyba zamówię ten krem:D

kosmetoholiczka_1919 pisze...

Ja go miałam i nie podobał mi się

Świat Wery pisze...

ja też takie mam, więc chętnie bym spróbowała

Iwetto pisze...

Z tym nie miałam styczności,a le z ta serią Ziaji już tak. Byłam bardzo zadowolona z żelu do mycia twarzy i jestem w szoku, że nie wiedziałam o istnieniu tego kremu. Na pewno go wypróbuję, szczególnie że po kuracji LRP czy to Duo czy to K, nie widzę różnicy ;)

Beauty jungle pisze...

Rzadko komentuję, ale obserwuję i już po raz kolejny przekonuje się, że chyba mamy bardzo podobne kosmetyczki ;) Większość recenzji produktów, które ostatnio umieszczasz są również i w moim posiadaniu ;) Co do kremu Ziaji podzielam opinię.

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook