RECENZJA : Ziaja, Sopot Sun, żel łagodzący po opalaniu

Pogoda za oknem nie nastraja do pisania iście letnich postów, ale tak jak kiedyś postanowiłam, sukcesywnie przedstawiać będę Wam moich "kosmetycznych pewniaków'".  Dzisiaj padło na żel po opalaniu z firmy Ziaja. 



Od lat do opalania i po opalaniu używam kosmetyków z Ziai. Zawsze się u mnie sprawdzają, są tanie i łatwo dostępne. Kosmetykiem który absolutnie się wybija spośród reszty jest właśnie ten żel. 

Opakowanie :  standardowe Ziajowskie; 200ml
Cena : ok. 8zł 
Dostępność : osiedlowe drogerie, Rossmann, hipermarkety, sklepy internetowe;
Konsystencja : żel; szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy; delikatnie się lepi (typowa cecha kosmetyków w formie żelu)
Zapach : przyjemny - lekko miętowy, trochę ziołowy;
Działanie : kiedy mimo stosowania wysokich filtrów, słońce poparzy moją skórę sięgam po ten żel. Stosuję go tak szybko jak to możliwe zaraz po zejściu ze słońca. Co jakieś 40min, nakładam kolejne cienkie warstwy a na noc jedną grubą. Rano moja skóra wygląda o niebo lepiej, nie jest obolała i jest wyraźnie mniej zaczerwieniona. Przez ok. 3 dni powielam rytuał i mogę cieszyć się zdrową, przybrązowioną skórą (mam to szczęście, że opalenizna pojawia się u mnie dosyć szybko). Skóra nie schodzi i nie jest nadwrażliwa. 


Dla ciekawskich skład : 

 
 POLECAM - kosmetyk tani i na prawdę skuteczny. 

Pozdrawiam, 
Marta

10 komentarze:

Katrin pisze...

używałam w tamtym roku :)pamiętam że fajnie chłodził spieczone miejsca

Kamyczek pisze...

lubię kosmetyki z tej serii:)

Magdawe pisze...

Eh ja w tym roku używałam po opalaniu balsamu z Sorai i nie robił on kompletnie nic. Ani nie chłodził, ani nawilżała, a skóra schodziła mi płatami jak jeszcze nigdy :((((

KasiaS1980 pisze...

Ja go właśnie kupiłam na śródziemnomorskie słońce. Jak wrócę nie omieszkam napisać jak się sprawdził, a ma na czym się sprawdzać, bo skórę mam niestety bardzo bladą i wrażliwą na słońce. Pozdrawiam.

Beauty jungle pisze...

Kupiłam już na początku sezonu, ale jakoś nie bardzo miałam okazję przetestować. Póki co, stoi i kurzy się w oczekiwaniu na moje wakacje.

Independent Woman pisze...

Nie używałam tego z Sorai. Może i dobrze ... Na drugi raz spróbuj tego z Ziai :)

Independent Woman pisze...

Super, koniecznie daj znak czy Ci się sprawdził :)

Independent Woman pisze...

Eh... i ja tylko raz w tym sezonie go użyłam. :|

Fiorenza pisze...

skoro naprawdę przynosi ulgę, to muszę wypróbować. :)

Dorota pisze...

Ja ostatnio ratowałam się żelem z Eveline, tez dał radę:)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook