Szminki Avon, część 1 : Ultra Colour Rich

W ramach "kosmetycznych pewniaków" przygotowałam dla Was małą sagę o moich szminkach z Avon, które według mnie są na prawdę godne uwagi i w porównaniu z szminkami drogeryjnymi w podobnych cenach wypadają na prawdę zaskakująco dobrze. Dziś pierwsza część, w której przedstawię Wam chyba najstarszą serię szminek Avon Ultra Colour Rich.

Seria UCR jest serią szminek bardzo kremowych, zwykle mocno pigmentowanych i całkiem trwałych. Pachnie kremowo/budyniowo. Pomadki nie wysuszają ust. Zawierają witaminę E i olejek jojoba. Nawilżenie jest wyczuwalne. W gamie odcieni znajdują się róże, beże i czerwienie. Cena regularna to 26 zł, jednak bardzo rzadko występują w takiej cenie. Zwykle jest to +/- 17zł. Jest to jedna z moich ulubionych serii szminek tego producenta.


 CARNATION CREAM 
Dość wyrazisty, chłodny róż. Nada się do karnacji jasnej jak i ciemnej. Ostatnio mój ulubiony odcień.


POUT CREAM
Chyba najbardziej znany odcień spośród całej serii. Według mnie, to subtelny róż. Dość jasny. Można zaliczyć go do pomadek w kolorze "nude". 


LATTE CREAM
Typowy, ciemny nude. Jest idealny na lato, kiedy cera jest opalona. Przy bladej cerze może okazać się zbyt brązowy. 


INSTANT MOCHA CREAM
Ciemny, chłodny róż. Ten odcień jest wyjątkowo kremowy i napigmentowany. Uwielbiam stosować go w połączeniu z wyrazistą kreską na powiece.


RED 2000 CREAM
 Klasyczna czerwień. Nie jest to jednak odcień, idealnie dopasowany do mojej karnacji. Tą pomadkę lubię chyba najmniej. 


Swatche na ręce : 


Macie którąś z tych pomadek albo w ogóle jakąś z tej serii?

Pozdrawiam, 
Marta

15 komentarze:

chodzpomalujmojswiat pisze...

ja nie mam żadnej szminki z Avon... posiadam tylko jedną Maybelline i jedną Essence :)

layla pisze...

posiadam instatnt mocha cream i masę próbek, również red 2000. tę pierwszą bardzo lubię, ma przepiękny kolor :)

Carmilla Make-up pisze...

Ja też nie mam żadnej szminki z Avonu :)

helloyellow. pisze...

Mam Latte Cream i u mnie rzeczywiście jest za bardzo brązowa, ale i tak ją bardzo lubię, bo pasuje do wszystkiego :)

Monika Ozdoba pisze...

ja stawiam na nudziaki:)

Kaśq. pisze...

mam jedną, pudrową i lubię ją:D

Fiorenza pisze...

nie mam żadnej szminki Avonu, ale spodobała mi się Pout Cream, muszę przy najbliższej okazji przejrzeć katalog. :)

Świat Wery pisze...

pount jest śliczna mam próbkę

Motylica pisze...

Carnation jest cudowna. Muszę sobie ją sprawić, bo póki co mam tylko próbkę. :p

Karola pisze...

Już raz farbowałam tą szmponetką http://kosmetycznieinietylko.blogspot.com/2011/10/relacja-z-farbowania-szamponetka.html fajna jest:)Jak zafarbuję teraz to dam lepsze zdjęca bo wtedy aparatu nie miałam dobrego;)
Śliczna ta pierwsza pomadka:)

Beauty Wizaż pisze...

Carnation bardzo wpadła mi w oko, rozważę zakup, do tej pory używałam 3 kolorów z Avon i jestem zadowolona, szminki mają na prawdę dobre :)

Kosmetyki Panny Joanny ;) pisze...

mam jedno pomadkę z Avonu, której nie używam ponieważ nie mój kolor...
za to bardzo lubię wody toaletowe lub perfumowane z tej firmy ;)

vnesia pisze...

Masz gdzieś u siebie jego recenzję?
chętnie poczytam :)

Natalia Katarzyna pisze...

A tak właśnie zastanawiałam się czy nie wysuszają ust. Więc jest szansa, że się skuszę przy następnym zamówieniu na którąś.

Carrie pisze...

używam pout cream od jakichś 3 lat, nie mogę znaleźc idealnego koloru dla siebie, ale tej szmince najbliżej jest do niego :)
mnie ona trochę wysusza usta.

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook