Kosmetyki których więcej nie kupię.

Przedstawiam Wam kosmetyki, które zupełnie się u mnie nie sprawdziły z różnych przyczyn. Jesteście ciekawe? Jeśli tak, to zapraszam do lektury :) 


ZIAJA, bio-żel pod oczy i na powieki, zmniejszający obrzęki. Szałwiowy; - o ile poprzednie opakowanie bardzo przypadło mi do gustu to to... zaczęło mnie uczulać. Nie wiem, może zmienili skład. Tak czy siak, nie mogę stosować tego kosmetyku ponieważ oczy pieką mnie i łzawią niemiłosiernie.



PERFECTA, masło do ciała, Czekolada + olejek kokosowy - a miało być tak pięknie.. Zapach, nawilżenie i konsystencja są rewelacyjne. Skóra po zastosowaniu kosmetyku jest miękka i czuć, że jest nawilżona. Niestety, kosmetyk okropnie brudzi bieliznę. Na zdjęciu powyżej pokazałam Wam "próbkę jego możliwości". Najgorsze jest to, że bardzo ciężko sprać te plamy. Nie polecam. 


VIPERA, kredki do oczu - dostałam je na spotkaniu blogerek, już zdążyłam przetestować i stwierdzam, że są tragiczne. Są tak twarde, że nie sposób narysować kreski na powiece, o linii wodnej nie wspominając.



INGLOT, pomadka nr 420 - wszystko byłoby idealne : kolor, opakowanie i cena, gdyby nie konsystencja. Pomadka jest tak tępa, że nakładając ją boję się by jej nie złamać. Szkoda, wielka szkoda.


My Secret, Paradise Lagoon, nr 161 - Przepiękny morski kolor, który przepięknie przebarwia płytkę paznokcia. 


 (po lewej stronie cienie na bazie, po prawej bez bazy)

DAX Cashmire, baza pod cienie - początkowo byłam z niej zadowolona, jednak po dłuższym czasie użytkowania stwierdzam, że jest po prostu kiepska. Mam wrażenie, że tłumi kolor cieni.Co do trwałości cieni na niej, nie mam większych zastrzeżeń. Gdy nałoży się jej zbyt dużo, cienie mogą się zrolować. Po za tym, ciężko się na niej blenduje cienie. Baza Artdeco jednak najlepsza z najlepszych.

Miałyście któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was zachowywały?

Pozdrawiam, 
Marta


24 komentarze:

Kamyczek pisze...

a ja lubię szminki z Inglota:) chociaż tego odcienia nie miałam..

Świat Wery pisze...

uu;/ Perfecta brudzi, miałam same peelingi to nawet nie wiedziałam

Karola pisze...

Kredki są straszne nawet na ręce ciężko kreskę narysować:| Szkoda że masełko brudzi bo poza tym wygląda bardzo zachęcająco:(

merczens pisze...

a wiesz że ja też jakoś przestałam lubić bazę Dax'a? mam identyczne zdanie jak Ty, jednak Artdeco jest najlepsza pod każdym względem.

Karola pisze...

Żadnego z tych produktów nie miałam. Ale przyznam, że gdybym zobaczyła na sklepowej półce to masło, to zapewne bym je wzięła. Dobrze wiedzieć, że zostawia ślady.

eM pisze...

a chciałam kupić to masło do ciała, teraz już wiem, że będę je omijać szerokim łukiem. dla mnie najlepsze żele pod oczy i na powieki robi flos-lek :)

Kolorowy Pieprz pisze...

Mow co chcesz, ja uielbiam ten balsam, planet spa czekolada avon brudzi bardziej a i tak jest super:P skad wiem ze brudzi? Plamy na drzwiach od kuchni- dwa dni myslalam co to moze byc...oberwal brat, bo pije czekoladowy koktajl dla pakerow:P

Aga W pisze...

Hej spotkamy sie na zlocie blogerek lubelskich i dlatego chciałam was wszystkie poznać:P oraz zaprosic do siebie na moje powitalne rozdanie takze zapraszam i do zobaczenia :)

Paramore pisze...

Bardzo lubię czytać takie posty. Na szczęście żadnego kosmetyku z wymienionych nie posiadam ;)

Meraja pisze...

A już byłam pewna, że kupię bazę Dax`a jak mi się ta z Hean skończy... może to czas, aby przemyśleć swoją decyzję raz jeszcze.

LittleGlamDress pisze...

a może pędzelkiem dało by rade nałożyć?

Ivyalice18 pisze...

Ja miałam tą bazę pod cienie z Cashmere i byłam z niej bardziej zadowolona niż z tej z ingrid (z której na samym poczTku wydawało mi się , że jest fajna, ale niestety nie do wszystkich cieni się nadawała). Tą z Daxa gdzieś zgubiłam..hehe i za chiny nie mogę ją znaleść:P A taka najgorsza nie była, jakoś dawała rade. A teraz niestety została mi tylko z essence..

Chwila pisze...

Te kredki są tragiczne:( A tak się ucieszyłam z tej brązowej, bo akurat planowałam zakup jakiejś.

Monika pisze...

tak myślałam, że te kredki z vipery beda do niczego :/

ChicaCubana pisze...

Szkoda że to masełko tak brudzi bieliznę...

Independent Woman pisze...

Mhm... wielka szkoda. :(

Independent Woman pisze...

Polecam Ci Avon supershock albo kajal z Astor :)

Independent Woman pisze...

Planet Spa też brudzi? To ja podziękuję :D

Independent Woman pisze...

Miałam żele z flos-leku i muszę do nich wrócić :)

Independent Woman pisze...

Dokładnie, ciężko na ręce kreskę narysować... :|

Immenseness pisze...

ooo dobry pomysł na post :) najgorsze są kosmetyki do ciała, które brudzą ubranie :/

Lola pisze...

Ja mam bazę z Daxa i bardzo ją sobie chwalę :)! A to, ze balsam brudzi bieliznę, to jakieś nieporozumienie :/ Pozdrawiam

Blond-Szatynka pisze...

Co do balsamu to przeczuwałam, że może zostawiać jakiekolwiek znaki więc stosuję go daleko od bielizny czy ubrań :D

Primes pisze...

też się zraziłam do pomadek z inglota: drogawe, kiepska konsystencja, ciągle się łamały:P

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook