RECENZJA : Vipera, puder prasowany lekko koloryzujący

Podczas spotkania blogerek świętokrzyskich dostałam mnóstwo różnych kosmetyków, z których na prawdę się cieszę ale produkt który przedstawię Wam za chwilę, ucieszył mnie najbardziej. Już kilka razy chodziłam wokół niego aż w końcu... on sam przyszedł do mnie.


Zacznę od opakowania, które wg mnie jest największym minusem produktu. Nie dość, że samo w sobie jest dość kiczowate to wieczko od samego początku było bardzo porysowane. Miałam kiedyś inny puder Vipery, któremu po pewnym czasie wytarł się zatrzask i niestety otwierało się podczas transportu. 
Jeśli chodzi o kolor - moja wersja to nr 508 - to jest on niesamowicie subtelny. Jasny, biszkoptowy. Powiedziałabym, że będzie idealny dla bladolicych oraz osób, które nie chcą bądź nie lubią mocno zaznaczać policzki. W swoim asortymencie mam właściwie same "mocne" bronzery, więc ten na prawno mi posłuży. 
Odkąd go mam, to właściwie używam codziennie i mogę powiedzieć, że jego trwałość nie powala na kolana. Standard - ok. 6 godzin, bez poprawek. Po tym czasie zaczyna znikać. Trudno, nie liczyłam na spektakularnie trwały efekt. 
Plusami są niewątpliwie dwie sprawy : aplikacja - kosmetyk nakłada się wyjątkowo łatwo bez żadnych plam. Drugą sprawą jest zapach - lekko słodki, trochę pudrowy. Przyjemny. 
Cena? +/- 13zł. 



Jak widzicie, produkt polubiłam i mogę Wam go polecić, jeśli szukacie jakiegoś delikatnego i niedrogiego kosmetyku do zaznaczania policzków. 

Pozdrawiam, 
Marta

11 komentarze:

Monika pisze...

Jeszcze nie próbowałam tego pudru, ale bardzo mnie do niego zachęciłaś :)

Chwila pisze...

Używałam go raz do tej pory i ładnie podkreślił moje policzki;-)

~Marta pisze...

Nie przepadam za kosmetykami bronzującymi, ale cieszę się, że przypadł Ci do gustu :)

Karola pisze...

Ładny ja mam rozświetlający ale jeszcze nie próbowałam boję się tych drobinek;)

Chwila pisze...

Pomyliłam się, ja mam rozświetlający, ale jest ciemny i użyłam go jako bronzer;-)

Magdalena pisze...

Nie wyobrażam sobie życia bez bronzerów :P hehe

kleopatre pisze...

Miałam kiedyś róż z tej serii :)

Independent Woman pisze...

Ja też, ja też :D :D

Nisia pisze...

ja ostatnio pokochałam puder brązujący z manhattana :)

Marcelina MARIZA pisze...

Witaj :)
a co sądzisz o kosmetykach marizy? Jesteś zadowolna? Używałaś?
A może jesteś ciekawa i chciałabyś je wypróbować?

pozdrawiam,
Marcelina

sauria80 pisze...

mam wypiekańca z Vipery, ale z drobinkami :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook