RECENZJA : Ziaja, krem nawilżający, matujący 25+

Zapraszam Was dziś na recenzję kremu, z którego ewidentnie nie jestem zadowolona. Firmę Ziaja lubię, ale od pewnego czasu zaczyna mnie zawodzić. Kosmetyki są coraz słabsze i coraz droższe. Wydaje mi się, że nie tędy droga.



OPAKOWANIE : wykonane standardowo, białe z szarymi elementami. Wizualnie - podoba mi się. Praktycznie? Wieczko zamyka się właściwie bez problemu, nie "przekręca" się.
POJEMNOŚĆ : standardowa, 50 ml
CENA : +/- 10zł
ZAPACH : bardzo delikatny, lekko słodki
KONSYSTENCJA :przyjemnie kremowa. Krem wchłania się bardzo szybko, nie pozostawiając tłustego filmu.



DZIAŁANIE : uff... Zacznę od matowienia - radzi sobie z nim całkiem dobrze. Buzia nie świeci się przez jakieś 2-3 godziny. Wydaje mi się, że to całkiem nieźle biorąc pod uwagę właściwości nawilżające produktu. Czy nawilża? Tak. Cera  dzięki niemu jest nawilżona, to muszę mu przyznać. A teraz zapraszam na drugą część przedstawienia - krem (w połączeniu z innym tej samej firmy, ale o tym niebawem) spowodował u mnie spektakularny powrót podskórnych krostek-grudek. Koszmar. Niegdyś miałam z nimi wielki problem, ale dzięki duetowi: kuracji antybakteryjnej tejże firmy i kremu do cery trądzikowej z Jadwigi, pozbyłam się ich. Myślałam, że raz na zawsze. Niestety, moja głupota i chęć przetestowania "czegoś innego" zaowocowała.

Podsumowując - ja nie polecam. Wiadomo, u którejś z Was może się sprawdzić. Cena nie jest wysoka, ale same zadecydujcie czy chcecie ryzykować.

Pozdrawiam, 
Marta

11 komentarze:

Kaśq. pisze...

sama mam te krostki i nie mam pojęcia od czego :/

zoila pisze...

Za podskórne grudki to ja dziękuję bardzo...

sauria80 pisze...

ostatni raz kremów ziaji używałam jak 25 właśnie miałam ;)

SPINkA pisze...

dzięki za recenzję :) (pewnie gdybym go wcześniej zobaczyła w sklepie to też bym się skusiła ;)

Kolorowy Pieprz pisze...

myslalam o nude tude- ale cienie są na niej za mocno napigmentowane jak dla mnie...i za dużo blyszczących....tralalala pewnie i tak ją sobie zażycze na Gwiazdunię:/

chodzpomalujmojswiat pisze...

chciałam go kupić, ale teraz mam mieszane uczucia...

miumo pisze...

Świetny blog!!! właśnie go odkryłam :) pozdrawiam i obserwuję

KasiaS1980 pisze...

Mam ich krem do cery naczynkowej i choć ładnie nawilża nie zauważyłam jak dotąd działania na naczynka. Mnie nie zapchał, ale podejrzewam, że to kwestia indywidualnych preferencji.

Madziorex pisze...

miałam tak samo, po tygodniu stosowania tego kremu, moja twarz wyglądała tragicznie. Nigdy więcej kremów Ziaji.

Iwetto pisze...

Unikam kremów z Ziaji, bo wszystkie na drugim miejscu w składzie mają parafinę :> U mnie ona robi istny wysyp, więc może też powinnaś zacząć jej unikać.

Sylka pisze...

Ja nie miałam i raczej się nie skuszę :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook