Zużycia : wrzesień 2012r.

W tym miesiącu nie udało mi się zużyć zawrotnej liczby kosmetyków ale... Postanawiam poprawię i w październiku mam zamiar zużyć drugie tyle :D


1. Garnier, kremowy peeling złuszczający - typowy średniak. Zapach przyjemny, konsystencja bardzo gęsta  z nie do końca satysfakcjonującą mnie wielkością drobinkami. W końcu go zużyłam i mogę w pełni cieszyć się swoim peelingiem morelowym z Sorai, który uwielbiam.

2. Cień Inglot 353M - na zmianę z cieniem My Secret nr 505, to absolutny "must have" w mojej kosmetyczce od co najmniej 3 lat. Typowy matowy cielak, idealny do "wyczyszczenia" makijażu oka.

3. Ziaja Med, kuracja antybakteryjna, krem redukujący trądzik - kupiłam kolejne opakowanie; RECENZJA 

4. Bell, Pocket 2 skin mat, puder matujący - jednak kupiłam kolejne opakowanie; RECENZJA 

5. WIBO Growing Lashes Stimulator Mascara - KWC w kategorii : "tusze do rzęs poniżej 10zł". O tym produkcie wspominałam nie raz - świetnie pogrubia, wydłuża i rozdziela rzęsy. Jedyną jego wadą może okazać się niewielkie osypywanie w ciągu dnia.


6. Garnier, aloe vera, szampon do wszystkich rodzajów włosów - szampon sam w sobie jest całkiem fajny - przyjemny zapach, obfite pienienie się. Włosy po nim są na prawdę ładne. Miękkie i lśniące. Niestety, produktu nie kupię ponownie ponieważ jest strasznie niewydajny. Dozownik/otwór w butelce jest tak duży, a konsystencja tak rzadka, że na dłoń potrafi wylać się pół opakowania na raz. Ja podziękuję, nie mam zamiaru się z tym szamponem bawić.

7. Joanna Naturia, peeling wygładzający - RECENZJA

8. Cien, zmywacz do paznokci - o ile z lakierem radzi sobie całkiem nieźle, to niestety nie mogę znieść smrodu tego zmywacza. I nie chodzi tu o jego acetonową woń (mimo, iż producent obiecuje :"acetone free") tylko o coś w rodzaju przestarzałego octu. Koszmar. Nie lubię, nie polecam, nie kupię ponownie.

9. Avon Advence Techniques, żel w spray dodający objętości - kupiłam kolejne opakowanie; jak dla mnie to jedyny produkt stylizujący do włosów, który na prawdę utrwala i ponosi włosy. Recenzja wkrótce.

10. Ziaja, mleczko ogórkowe - jestem jemu wierna od kilku lat; używam go do demakijażu twarzy jak i oczu. Nie piecze mnie, nie powoduje łzawienia. Nie zapycha, nie klei się i jest bardzo wydaje. Lubię i będę zawsze do niego wracać.

11. Biały Jeleń, mydło w płynie premium - nie mam zwyczaju opowiadać Wam o mydłach do rąk czy też innych produktach tego typu, ale tym razem się nie powstrzymam. Pierwszy raz w życiu miałam mydło do rak, które ich nie myje. W ogóle się nie pieni. Aby uzyskać jakikolwiek efekt pienienia się to trzeba użyć (uwaga, liczyłam) 13 pompek. Dodatkowo, po zużyciu ok. 1/3 opakowania, pompka się zepsuła. Bubel. Paskudnie śmierdzący bubel.

Pozdrawiam, 
Marta

17 komentarze:

Sandra ja pisze...

Hehe dobrze wiedzieć, z tym mydłem ;] szampon z Garniera też mam, ale wersja z Lipa, no i chyba jest trochę lipa ;] u mnie też się dużo wylewa ;/ duzo kosmetykow zuzyłaś :)

martynkaczarna pisze...

ładne denko;) i cień do oczu zużyć - wielkie gratulacje

zoila pisze...

Ładne denko - szczególnie gratuluję zużycia cienia :)

Karola pisze...

Spore denko:) Mam ten peeling, ale nie mogę go wymęczyć do końca;/

Kaśq. pisze...

Widzę sporo fajnych produktów :)

Agusiak747 pisze...

ee tam gadasz, całkiem sporo zużyłaś :)

Kamyczek pisze...

dużo tego:)

Paulina pisze...

lubię ten tusz i spray z avonu :)

Ev pisze...

Sporo tego, gratuluję :) Szczególnie, że trafiło się kilka rzeczy z kolorówki! Mam nadzieję, że u mnie też pójdzie sprawnie ;)

CoconutLime pisze...

Muszę wypróbować ten tusz z Wibo, dużo o nim słyszałam, a jakoś zawsze o nim zapominam :D

http://coconutlimee.blogspot.com/

a. pisze...

Jak ja lubię posty zużyciowe! :) Gratuluję, wcale nie jest tego tak mało :) Miałam kilka z kosmetyków, które pokazujesz, ale tym, co zaciekawiło mnie najbardziej, jest cień inglot - podrzuciłaś mi fajny pomysł, bo właśnie szukam czegoś, czym można - jak to ładnie określasz - "wyczyścić" makijaż :) Dzięki!

saharu pisze...

też mam tą wibo maskare ale jak na razie na zmianę ją używam tą co jest w ulubieńcach

Immenseness pisze...

nie mów że mało, denko spore :) używałam kiedyś regularnie mleczka ziaji :)

Świat Wery pisze...

uwielbiam tusz Wibo, genialny
oraz peeling Joanny, oba produkty tanie i dobre

Magdalena pisze...

Tez zużyłam ostatnio peeling z Garniera. ;)

Ann pisze...

Jak dla mnie to sporo zużyć :) i tak trochę pod kolor, duuużo opakowań z zielonymi dodatkami :D

Chwila pisze...

Spore zużycia;-) Zainteresował mnie ten tusz, jak zużyję wszystkie moje zapasy to skuszę się na niego;-)

Szkoda, że nie został dla Ciebie już ten róż z Essence, jakbym wiedziała to bym zgarnęła dwa od razu :(

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook