RECENZJA : Essence My Skin, matujący krem do skóy normalnej i mieszanej

Po kilkukrotnych zawodach na kremach do twarzy marki Ziaja, postanowiłam dać ostatnią szansę tanim kremom do twarzy. Padło na matujący krem od Essence. Opłacało się? Zapraszam do recenzji. 



CENA : +/- 10zł

OPAKOWANIE : plastikowy, 50ml słoiczek. Szata graficzna jak najbardziej mi się podoba ;) 

ZAPACH : bardzo przyjemny, owocowy. 

KONSYSTENCJA : żel-krem. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na buzi tłustego/lepkiego filmu - idealnie nadaje się pod makijaż. 





WŁAŚCIWOŚCI : jak już wyżej wspomniałam krem bardzo szybko się wchłania, pozostawiając na twarzy przyjemne uczucie gładkości i nawilżenia. Czy rzeczywiście nawilża? Dostatecznie. Wspomaga wieczorne, dobitne nawilżenie. Matuje? W pierwszych 5-10 minutach. Na szczęście jednak, nie powoduje nadmiernego przetłuszczania się skóry. Nie zauważyłam też, by przyczynił się do stabilizacji nadmiernie wydzielanego przez moją skórę sebum. Bardzo duży plus za to, że nie zapchał mojej skłonnej ostatnio do tego cery. Niewielka ilość kremu ( taka jak na zdjęciu powyżej), wystarcza na dokładne pokrycie całej twarzy i szyi. 

Podsumowując, krem nie zwalił mnie z nóg, ale muszę przyznać, że to całkiem fajny produkt w tej kategorii cenowej. Z przyjemnością mi się go używa i z czystym sumieniem mogę polecić go Wam, jeśli szukacie lekkiego kremu na dzień pod makijaż. 

I na koniec całuso-buziaczek! Miłego wieczorka Wam życzę :) 



Pozdrawiam, 
Marta

9 komentarze:

Zielona pisze...

Ciekawy krem. Dobrze, ze nie zapycha i nie zostawia tlustej warstwy. Pewnie kiedys w koncu go przetestuje. :)

saharu pisze...

jaki słodki buziak a na taki krem ie skusiłam bym się

ankas pisze...

Hmm krem dla mnie jak najbardziej interesujący, mam cerę bardzo tłustą i zawsze szukam czegoś lekkiego na dzień:)

shellmua pisze...

Może jak go zobaczę to się skuszę :D

Beauty Wizaż pisze...

Wyglądasz pięknie, kwitniesz po ślubie :)

Rebellious lady pisze...

Nie widziałam ich jeszcze, ale może przyjrzę się im bliżej :)

Kosmetyki Panny Joanny ;) pisze...

muszę wypróbować puder i maskarę (chyba w srebrnym opakowaniu) z tej marki

Iwetto pisze...

Mam już swoich faworytów, więc się nie skuszę ;) Buziaki dla Ciebie ;*

n. pisze...

zaciekawił mnie ten krem kiedyś, ale jakoś o nim zapomniałam. czyli raczej będę polować na coś innego :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook