RECENZJA : Me Me Me, Poppy Tint - pigment do policzków i ust

Kosmetykiem który postanowiłam zrecenzować dziś, jest tint do ust i policzków firmy Me Me Me. Produkt poznałam już bardzo dobrze i moje zdanie o nim jest w pełni wyrobione. Ciekawe jesteście, co o nim myślę? Zapraszam niej :) 



DOSTĘPNOŚĆ : zagraniczne drogerie, sklep internetowy Kosmetykomania.pl 

CENA : 29zł

OPAKOWANIE : przypominające buteleczkę lakieru do paznokci. Bardzo kobiece, stylizowane na opakowania kosmetyków Benefit. 

KOLOR : do testów otrzymałam wersję Poppy Tint : subtelny, mleczny, chłodny róż. Zaraz po nałożeniu jest pół-transparentny, jednak po pewnym czasie w wyniku utleniania nabiera na intensywności.

(zaraz po nałożeniu)

(kolor utleniony na ustach i na policzkach znajdzie w TYM poście)

APLIKACJA : właściwie bezproblemowa. Bardzo łatwo rozsmarować kosmetyk na policzkach. Nie zastyga zbyt szybko, więc nieestetyczne plamy (często występujące w przypadku aplikacji produktów płynnych), nam nie grożą. Jeśli chodzi o usta - najlepszą metodą do jego aplikacji jest delikatne wklepywanie palcem. Wówczas kosmetyk nie spływa z ust oraz dodatkowo można zbudować jego intensywność.  

TRWAŁOŚĆ : policzki - nie do zdarcia. Wytrzymuje na nich cały dzień i nawet gdy podkład zaczyna się ścierać, tint na policzkach trzyma się dzielnie w stanie nienaruszonym. Usta - z ustami jest podobnie. Pigment "wchłania" się w strukturę ust, stając się bardzo trwałym. Po ok. 5-6h widać lekki ubytek w kolorze w centralnej części warg, tej czynnie biorącej udział w jedzeniu i piciu. 

ZAPACH : jest absolutnie bezzapachowy.

Podsumowując, Poppy Tint będzie idealnym rozwiązaniem dla kobiet lubiących delikatne i trwałe podkreślenie ust i policzków. Będzie idealnie współgrał z ciepłymi i chłodnymi typami urody. Jestem bardzo z niego zadowolona, używam go z niekrytą przyjemnością i mogę Wam go z czystym sumieniem polecić.


Za kosmetyk dziękuję sklepowi : 




Pozdrawiam, 
Marta

1 komentarze:

Alina Rose pisze...

Wesołych Świąt i cudownego sylwestra:*

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook