Inglot : pigment nr 85

Aż wstyd się przyznać, że sławetny pigment nr 85 Inglota, kupiłam dopiero teraz. Zawsze mi było do niego nie po drodze...

Od kilkunastu dni, codziennie gości na moich powiekach. Uzależniłam się od niego, od efektu jaki daje i od komplementów, które dzięki niemu zgarniam. Nietuzinkowy odcień brązu wpadającego w bordo, w zależności od kąta padania światła mieniącego się na turkus/błękit/szmaragd...





 Wisienką na torcie okazuje się łatwość aplikacji cienia : NIE OSYPUJE SIĘ tak jak inne cienie sypkie (bądź jak niektóre prasowane np. Sleek...). Wydaje mi się, że to sprawka lekko wilgotnej (?), (jeśli w ogóle tak mogę opisać konsystencję cienia sypkiego) konsystencji. Idealny cień do szybkiego i bardzo efektownego makijażu oka.

Cena : 30zł

Polecam, polecam, polecam. 

Makijaż z wykorzystaniem tego cienia? Proszę bardzo : 
  
Reszta kosmetyków : podkład rozświetlający Lovely, korektor pod oczy Essence Stay all day, kółko korektorów p2, zielony korektor Delia, puder matujący MAC, brozner Catrice LE Cucuba, róż Sleek Pomagranate, rozświetlacz YSL, baza pod cienie DAX, bordowy cień w zewnętrznym kąciku oka i matowy brąz w załamaniu elf, kredka Avon Mocha Flash, tusz do rzęs Wibo Growing lashes stimulator mascara, szminka Catrice spectaculART

Macie, lubicie a może czujecie się skuszone? :) 

P.S.: szczególne pozdrowienia dla przesympatycznej ekspedientki sprzedającej w Inglocie w CH "Korona" :):)  Zakup tego odcienia okazał się strzałem w dziesiątkę :)

Pozdrawiam, 
Marta


39 komentarze:

Agusiak747 pisze...

ten odcień jest super Twój! mi by chyba było w nim średnio ;)

Iwetto pisze...

Pięknie opalizuje :) Aż jestem w szoku, że się nie osypuje- bardzo nie lubię za to pigmentów ;]

Ann pisze...

Faktycznie świetny kolor :) nie posiadam jeszcze ani jednego pigmentu Inglota, będę musiała to zmienić przy najbliższej okazji :D

Yasminella pisze...

przepadłam

frania.f pisze...

Przepiękny efekt daje ten pigment, lecz niestety nie jest to mój kolorek :<

ksenka pisze...

Aż wstyd że też go nie mam ;) jest świetny podobny troche do kameleona catrice :) szkoda że inglot nie robi takich ciekawych kolorków w prasowańcach ;)

Gray pisze...

Eeej, on jest boski!

ankas pisze...

Pięknie łączy w sobie kilka kolorów. Cały makijaż bardzo mi się podoba;)

Emilia pisze...

mam go :) w sumie malo co z niego zostalo,gdyz na jednej z sesji niezgrabnie zostal stracony ze stolu przez jedna z fotograf :( alez mnie bylo go szkoda...zostalo troszke..a teraz jeszcze dostepu dobrego do Inglota nie mam :(
Martus ostatnie zdjecie <3

n. pisze...

jest piękny.... *_*

moniak85 pisze...

wyszło genialnie!!!

Kosme-freak pisze...

boski, na pewno się za nim rozejrzę! i pięknie ci w takim makijażu, ten kolor jest dla ciebie stworzony! :)

Independent Woman pisze...

Warto spróbować, bo cień jest naprawdę niesamowity! :)

Independent Woman pisze...

Wiesz... nawet najlepszy jakościowo cień prasowany też odrobinkę się osypie. Jestem niesamowicie zdumiona, że ów Inglociak tak fajnie się zachowuje podczas aplikacji :)

Independent Woman pisze...

Mam ochot na jeszcze jeden - delikatnie opalizujący róż :)

Independent Woman pisze...

Taaak, bardzo podobny. Ja niestety na kameleona od Catrice się nie załapałam. Masz rację, fajnie by było gdyby Inglot wprowadził do oferty prasowane cienie duo-chrome. :)

Weronika Woźniak pisze...

faktycznie, genialnie wyglądasz w takim makijażu :D

Independent Woman pisze...

Jest, jest :)

Independent Woman pisze...

Biednaś, współczuję... :( Jeśli chcesz, to mogę Ci go kupić - odezwij się na maila :)

Independent Woman pisze...

A dziękuję ;)

Ev pisze...

Na swatchac odrobinę przypominał mi kameleona Catrice, ale na oku to zupełnie co innego, przepiękny! Kusisz! Na codzień stronię od pigmentów, ale jeśli ten się nie osypuje... ach!

Yuki. pisze...

Piękny, piękny, piękny! O_O I świetnie do ciebie pasuje.

Magdawe pisze...

Bardzo Ci pasuje ten kolor!

niemenka88 pisze...

przepiękny, ślicznie pasuje do Twoich "nowych" włosów :)

Magdalena pisze...

I jak go jeszcze nie mam. Pięęęękny!

Kolorowy Pieprz pisze...

mam wiele odsypek pigmentów mac, nyx i innych ale...nie umiem ich użyc:) sypią się i nie mam cierpliwosci:)

Kolorowy Pieprz pisze...

a tem strasznie mi sie podoba na kims- na mnie daje efekt...siniaka:)

Emilia pisze...

Sloneczko Kochane za daleko do mnie teraz :(...niestety,ale dziekuje ,masz dobre serduszko!

Paulina pisze...

piękny kolor, poza tym bardzo podobają mi się Twoje policzki :)

Black Cat (Kate) pisze...

Ostatnio się nad nim zastanawiałam i w końcu wyszłam z nr 71 :-) Teraz wiem, że ten też będzie mój :-D

Agata pisze...

Cudownie się prezentuje ;)

Basia8212 pisze...

Wreszcie dotarłam do tego posta,ślicznie się prezentuje!

agniecha4791 pisze...

Dziękuję bardzo za P.S. pozdrowienia. Czytam i podziwiam przepiękne oczy :-)

KosmetyczkaAni pisze...

Kurcze! zauroczyłaś mnie tym makijażem! kolor 85 jest obłędny i chyba przy następnych zakupach w Inglocie się na niego skuszę :)

Z wielką przyjemnością dołączam do Twój blog do obserwowanych :)

Magda pisze...

zauroczyłam się w nim i też kupiłam :) piękny jeeest :)

Anonimowy pisze...

A czy ten efekt uzyskalas przy zwyklym nalozeniu cienia na sucho ? czy moze jest to efekt na mokro?

Independent Woman pisze...

Anonimie - na sucho :)

Anonimowy pisze...

Dziekuje za odp. :))) to ide kupic!!!!. nie wierzylam ze na sucho tak sie pieknie prezentuje,bylam pewna ze to na mokro. Czy orientujesz sie czy on jest jeszcze dostepny w firmowych sklepach inglot? Twoj wpis jest z 2013. Zapomnialam podac imie-pozdrawiam, Malgorzata :)

Sandra Garbarek pisze...

Pięknie to u Ciebie wygląda:)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook