Przesyłka z i-lovebeauty.pl

Bardzo drobne, minimalistyczne :) Zamówiłam hennę khadi, w odcieniu red. Chcę nadal farbować włosy na odcienie czerwieni, ale chcę robić to trochę zdrowiej. Zobaczymy jak ten sposób spisze się na moich włosach. Za hennę zapłaciłam bodajże 26zł, czyli cena do przełknięcia. Do zakupów dorzuciłam również zielony korektor z Delii (cena to ok. 8zł) - po zakupie kółka korektorów z limitowanej edycji p2, nie wyobrażam już sobie makijażu bez zielonego korektora. Chcę kupić również fioletowy, ale jeszcze się na taki nie natknęłam. Macie jakiś propozycje? 


  Po za tym, właśnie popijam kawkę i czytam "Fanaberie" Jolanty Wrońskiej. Jestem w połowie i moje wrażenia po przeczytaniu tej części są dość mieszane. Okładka sugeruje kolejną, dość prostą w fabule powiastkę dla kobiet, jednak zawartość odbiega od pierwszego mylnego wrażenia. Co prawda, wątek miłosny jest, ale jest tylko częścią całości. Dostrzec można wątki kryminalno-detektywistyczne. Styl pisarki-debiutantki nie do końca mi odpowiada - jest zbyt chaotyczny i niesprecyzowany. Powieść bogata jest w określenia i definicje biznesowe, co dla przeciętnego zjadacza chleba, któremu obcy jest język giełdowy, sprawia pewne problemy. Utkwiłam w środku akcji i... mam nadzieję, że dalsza część okaże się o wiele lepsza.
 
 


 Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia, 
Marta




11 komentarze:

Kolorowy Pieprz pisze...

nie lubię, gdy książka z okładki krzyczy inną frazą niż ta, która nasuwa sie po jej przeczytaniu...powinni choć nóz wsadzić w tą babkę, czy jak:)

niemenka88 pisze...

kiedyś używałam zielonego korektora, ale nie przypasował mi i nie sprawiał, żeby zaczerwienienia były mniej widoczne, ale może miałam jakiś trefny ;)

Independent Woman pisze...

Haha, zgadza się :D

Independent Woman pisze...

Ten z p2 w 100% się u mnie sprawdza. Co do Delii to nie mam pojęcia:)

chodzpomalujmojswiat pisze...

książka ma boską okładkę :) też spodziewałabym się po tej muffince czegoś kobiecego i nieskomplikowanego

Gonia pisze...

Książka również by mnie zaciekawiła ale okładką,szkoda że treść męcząca bo książka na taką nie wygląda. A ten korektor już używałaś jak się sprawdza ?

Agusiak747 pisze...

miałam ten korektor, ale za bardzo nie używałam... ogólnie nie używam za bardzo zielonych, bo nie mam aż tak czerwonych miejsc, a Revlon mi wszystko kryje.

Independent Woman pisze...

Ja niestety odkąd pamiętam, borykam się z zaczerwienieniami na twarzy i bardzo żałuję, że dopiero teraz odkryłam zielone korektory. ;)

Independent Woman pisze...

Książka to akurat prezent, ale ja również jej się mocno w księgarni przyglądałam :) Mam zamiar dziś ją skończyć i mam nadzieję, że finisz będzie dużo lepszy niż początek :) Korektora jeszcze nie używałam - jutro premiera :)

Independent Woman pisze...

Fabuła nie jest bardzo skomplikowana, ale język biznesowy owszem. Wydaje mi się, że będzie odpowiednia dla kobiet obcujących z biznesem na co dzień.

Yasminella pisze...

Teraz zaczytuje się w cieniu wiatru

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook