Cera naczynkowa : jak sobie z nią radzę?

Jakiś czas temu dostałam maila od Czytelniczki, z prośbą o post o pielęgnacji i mojej cery naczynkowej. Zauważyła, że w prezentowanych zdjęciach nie widać mojej dość uciążliwej przypadłości. Zgadza się, to w dużej mierze zasługa makijażu – ale o tym, za chwilkę.

Cera naczynkowa jest przede wszystkim cerą bardzo wrażliwą. Pękanie oraz gwałtowne kurczenie się  i rozszerzanie naczynek krwionośnych spowodowanych nadciśnieniem i ich wrodzoną kruchością, powoduje podrażnienia, zaczerwienienia, nadmierny rumień oraz „pajączki” pojawiające się nie tylko na skórze twarzy, również na całym ciele. Cera naczynkowa uwarunkowana jest genetycznie jednak na jej stan,  wpływ ma wiele czynników m.in.:  dieta, kosmetyki czy styl życia.

Przedstawię Wam kilka zasad, którymi kieruję się w planowaniu pielęgnacji swojej cery :

- przywiązuję dużą wagę do ochrony przeciwsłonecznej cery (krem na dzień bądź podkład zawsze musi mieć filtry);
- kupuję kosmetyki które nawet w najmniejszej ilości nie posiadają alkoholu, który niesamowicie podrażnia cerę;
- często kupuję kosmetyki docelowo co cery naczynkowej (zawierają one składniki oraz witaminy wzmacniające naczynia krwionośne)
- unikam spożywania ostrych/pieprznych potraw (które swoją drogą uwielbiam), ponieważ wzmagają one rumieńce na swojej twarzy

Warto również wspomnieć o peelingach enzymatycznych, które są znacznie przyjaźniejsze dla cery naczynkowej i wrażliwej niż tradycyjne. Ja nie stosuję się do tego zalecenia, ponieważ lubię czuć, jak mój martwy naskórek jest zdzierany J

Teraz konkrety  : kosmetyki pielęgnacyjne
Demakijaż :
 Oczyszczanie twarzy :
Pielęgnacja wieczorna:
Pielęgnacja poranna :
Maseczki stosuję co dugi dzień. Głownie nawilżające bądź odżywcze. Gdy moja cera spawia mi więcej problemów, sięgam po te antybakteryjne, głownie z glinkami.

Makijaż. Bardzo ważna kwestia, która pozwala mi ukryć popękane naczynka oraz nadmierne rumieńce.

a)      Średnio kryjący, lekki podkład. Ważne, by nie tworzy efektu maski a dobrze wyrównywał koloryt cery.  Moimi ulubieńcami w tej kategorii są : Bourjois 123 Perfect, Bourjois Healthy MIX, Maybelline Affinitone, Lancome Teint Miracle

b)      Zielony korektor. Absolutny must have każdej cery naczynkowej.  Ja stosuję go na policzki, wokół skrzydełek nosa oraz punktowo na popękane naczynka. Wiele dziewczyn narzeka, że ich korektor nic nie daje, nie kryje bądź wygląda sztucznie. Mój sposób na zielony korektor to : nakładam go na podkład, delikatnie wklepując w wybrane miejsca. Czekam od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund, aby dobrze stopił się z podkładem. Na koniec, utrwalam go pudrem. Aktualnie na zmianę używam korektora z Delii oraz korektora z kółka p2. 

c)       Zielony puder. Ten kosmetyk odkryłam stosunkowo niedawno. Używam do głownie na policzki i wokół nosa. Wzmaga efekt wcześniej położonego korektora. Moim ulubieńcem jest puder z p2 Perfect Finish.

d)      Brązowienie/konturowanie twarzy. O ile nakładanie różu może okazać się ryzykowne i nie zawsze konieczne, to brązowienie/konturowanie twarzy to dla mnie podstawa. Doskonale wykańcza makijaż oraz odwraca uwagę od zbyt czerwonych policzków. Ostatnio bardzo często używam bronera z Catrice z LE Cucuba oraz pudru brązującego Joko z serii Marrakech Dream, wersji dla brunetek.



Mam nadzieję, że napisałam wszystko co powinnam. Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam do komentowania!


Pozdrawiam,
Marta

25 komentarze:

karmel pisze...

Też mam cerę naczynkową :/ Używałam przez jakiś czas toniku i śmietanki z Lirene oraz kremu Iwostin Capilin, takiego zielonego. Wtedy naprawdę nie miałam z naczynkami problemu :)

Justyna Giera pisze...

bardzo przydatny post kochaniutka ;* ja podejrzewam że u mnie zaczyna dziać się coś niedobrego.....twarz narazie jest ok ale uda ;(

Kolorowy Pieprz pisze...

na szczeście w gąszczu kompleksów zabrakło miejsca na naczynka- to akurat mam w porządku:)

Ann pisze...

Moja cera niestety też jest naczynkowa :( ale ja nie potrafię jeszcze jej tak pielęgnować jak Ty ;)

Independent Woman pisze...

Ja z kolei, mam ogromny problem z plecami, ramionami i na dekolcie :(

Independent Woman pisze...

To nic trudnego :) Próbuj :)

Independent Woman pisze...

Śmietanki nie używałam, natomiast z kremu Capillin nie jestem do końca zadowolona...

The Lucky Mo pisze...

Jaka zmiana na ostatnich zdjęciach, az powiedziałam głośno ŁAŁ :)

Zauroczona-kosmetykami pisze...

też używam tego peelingu :)

Paula pisze...

ja na szczęście nie mam problemu z naczynkami :)
a metamorfoza na ostatnich zdjęciach ogromna, jestem pod mega wrażeniem :)

notthatbeautiful pisze...

absolutnym hitem jeśli chodzi o pielęgnację cery naczynkowej jest dla mnie EkoAmpułka z Pat&Rub.. cena zwala z nóg, ale to naprawdę baardzo skuteczny kosmetyk, ja widzę ogromną poprawę jeśli chodzi o naczynka :)

LaNińa pisze...

moim odwiecznym problemem jest uwielbianie róży...i później narzekam, ze naczynka mimo przykrycia dośc kryjącym podkłądem są widoczne ;) Świetny post ;)

Emilia pisze...

ja mam pare widocznych naczynek
przyznam ,ze masz niezla armie do walki z nimi :) widac,ze doskonale sobie radza po zdjeciu przed i po walce :)

sauria80 pisze...

hmmm dużo za dużo tego. ja trzymam się jednej serii, używam kosmetyków dermatologicznych i tylko one potrafią zdziałać cuda! :

Independent Woman pisze...

Być może, jednak moja cera nie dość, że naczynkowa to z tendencją do powstawania zmian trądzikowych. Dodatkowo, większość dostępnych kremów ją zapycha. Muszę mocno z nią walczyć (właśnie taką załogą) aby była w przyzwoitym stanie.

;)

Independent Woman pisze...

Cera naczynkowa nie wyklucza używania róży! Trzeba jednak umiejętnie się z nimi obchodzić :)

Paulina pisze...

piękny makijaż. lubię ten peeling. ja również mam widoczne naczynka, szczególnie na policzkach, a do tego problem ze świecącą cerą :/

gabusiek pisze...

Cudowny makijaż :)) ja też mam cerę naczynkową ale używam kosmetyków Perfecty :) Słyszałaś może o specjalnej serii kosmetyków Perfecta do cery naczynkowej :) Próbowałaś?

W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

dream7 pisze...

Wow świetnie umiesz wykonać makijaż tak aby ukryć to co niepotrzebne a uwydatnić to co piękne:)

Nail Mania By Daria pisze...

peeling z soraji to mój ulubieniec już od baaardzo dawna :)

Iv pisze...

Też mam cerę naczynkową już od dziecka i na jesień pójdę chyba na laser:) miałam je już zamrażane i 'przypalane', ale wiadomo nowcyh przybywa. Ciekawy post;) i powiem Ci, że ja też lubię zdzieraki chociaż policzki traktuję ulgowo.

Beautiful ladies pisze...

Jestem pod wielkim wrażeniem różnicy pomiędzy dwoma zdjęciami :)

Renata Kijowska pisze...

Ja używam kosmetyków Sorayi z witamina p+C do cery naczynkowej. Krem na dzień, krem na noc i tonik. Bardzo delikatne kosmetyki, działają kojąco i łagodząco, a co najważniejsze wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych.

Antonka pisze...

ja ostatnio używałam Isis Pharma - efekt taki sobie ale nasz polski Iwostin zaskoczył mnie bardzo pozytywnie seria Capillin jest rewelacyjna - zwłaszcza ten płyn micelarny który pojawił się w poście :)

Konstancja Wojewódzka pisze...

Zielony puder? Gdzie taki dostanę?

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook