RECENZJA : Essence, Stay Matt, matujący balsam do ust

Doskonale wiecie, że do wszelkiej maści szminek czuję ogromny pociąg. Jak tylko Essence wpuściło na rynek nowości na wiosnę 2013r. wiedziałam, że ten produkt musi znaleźć się w mojej kolekcji. Padło na krwistą, mięsistą czerwień :D 


OPAKOWANIE : siostra starszej serii błyszczyków Stay with me. Zawiera 4ml produktu ważnego przez 6 miesięcy od otwarcia.

APLIKATOR : zwykła pacynka, dołączana do większości błyszczyków do ust. Powiem szczerze, że całkiem wygodnie nakłada się nią produkt na usta.


KOLOR : wybrałam 04 silky red - krwista, ostra klasyczna czerwień.


WYKOŃCZENIE : producent obiecuje matowe wykończenie, ja natomiast nazwałabym je lekko satynowym. 

ZAPACH : do złudzenia przypomina zapach pomadek w płynie firmy Manhattan (słodka, cukierkowa woń)

TRWAŁOŚĆ : bez picia i jedzenia, ładnie wygląda na ustach do 3 godzin. Później niestety, wyciera się w kącikach ust i na ich złączeniu. UWAGA - kosmetyk nie zastyga na ustach, nie jest lip tint'em!

INNE : do złudzenia przypomina mi wyżej wspomniane pomadki z Manhattanu. Zapach, konsystencja, wykończenie... Po za tym, szminka ma paskudną tendencję do brudzenia zębów - trzeba na nią uważać :D 
Producent opisuje ją jako "balsam do ust". Bzdura! Kosmetyk w żaden sposób nie pielęgnuje ust (nie nawilża, nie ożywia i nie wygładza). Warto wspomnieć jednak, że nie przesusza ust.  

CENA : 8,99zł (Natura, Hebe, Super-Pharm)

Podsumowując, kosmetyk w żaden sposób mnie nie zaskoczył ani nie zachwycił. Wątpię, czy jeszcze kiedykolwiek sięgnę po ten bardzo przeciętny produkt, jakich na rynku wiele. 

Znacie go? Lubicie? 

Pozdrawiam, 
Marta

38 komentarze:

Red Lipstick pisze...

Na ustach wygląda obłędnie :)

Chwila pisze...

Piękny odcień. Ale szkoda, że nie zastyga na ustach. Manhattan jednak wygrywa;)

tonia pisze...

ja mam bezowy i nawet lubie ;)

n. pisze...

pięknie na ustach wygląda!

Berni pisze...

Piękna ta czerwień :)

Kolorowy Pieprz pisze...

ostatnio lubie mokre wykończenie:)

Yuki. pisze...

Ależ elektryzujący kolor :D Jednak gdybym kupowała ten produkt dla siebie to wybrałabym najjaśniejszy z gamy.

ksenka pisze...

Piękny kolor ;) czaiłam się ostanio na nie ale jakoś nie kupiłam, chyba jednak kupię na spróbowanie ;)

Mrs.Arbuzowa pisze...

Wczoraj je oglądałam, ale żaden kolor mi się nie spodobał.

Ewka pisze...

Jeszcze nigdy nie miałam, ale chciałam kupić ;)
Kolor pięknie wygląda na ustach ;)

Annabelle pisze...

poluje na nie od dluzszego czasu,ale u mnie w drogeri jeszcze ich nie widziałam;/

frania.f pisze...

Ja chyba jednak wolę maziajki w formie pomadek, chociaż nie powiem - ta głęboka czerwień pięknie prezentuje się na ustach ;)

CoconutLime pisze...

Muszę się im przyjrzeć, miałam ochotę kupić tą pomadkę z Manhattanu, ale Essence ma chyba ciekawsze kolory :)

Maggie pisze...

ale intensywny, piękny :)

Taml pisze...

wow ale mocny!

BlackRose pisze...

Ładnie prezentuje się ta czerwień na Twoich ustach :)

Awangarda pisze...

Na ustach wygląda obłędnie!

Iwetto pisze...

Bosko na Tobie wygląda :) Wiem, że masz na temat tego błyszczyku mieszane uczucia, ale jakoś niesamowicie zachęciłaś mnie do zakupu ;D

chodzpomalujmojswiat pisze...

kusi mnie :)

sietku pisze...

nigdy nie odważyłabym się nałożyć na usta takiego odcienia :D

Lady Colours Life pisze...

Nie miałam nigdy nic od Essence, ale ten błyszczyk przypomina mi kolorem mój ostatni nabytek z Mary Kay

Ewa pisze...

Mmm, mi się tam kolor bardzo podoba, a ze względu na cenę chętnie bym się na niego skusiła, mimo Twojej opinii. Szkoda właśnie, że producenci czasem obiecują nie wiadomo jakich cudownych efektów, a można by było napisać sprawdzone konkrety...

agniecha4791 pisze...

Na ustach wygląda cudnie, jednakże jeśli powoduje dyskomfort noszenia/użytkowania ja jestem zdania, że trzeba szukać czegoś innego. Mnie ostatnio spodobały się te barwiące /tinty z Loreala.

sauria80 pisze...

WOW! mega krwista czerwień i co za piękne usta masz! :)

Independent Woman pisze...

No cóż, rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Ja jeszcze nie używałam tych tintów ale mam na nie szczerą ochotę ;)

Independent Woman pisze...

Możesz spróbować, 9zł to nie wielkie pieniądze. Nóż widelec Ci się spodobają ;)

Independent Woman pisze...

Eeee tam ;) Czasem warto poeksperymentować ;)

Independent Woman pisze...

Hah, spróbuj bo 9zł to niewielki wydatek :)

Independent Woman pisze...

Dziękuję, dziękuję ;)

Independent Woman pisze...

Wiadomo - pomadki w sztyfcie są wygodniejsze w aplikacji :)

Independent Woman pisze...

Nowości na wiosnę 2013r. nie weszły jeszcze do wszystkich Natur, niestety. ;)

Independent Woman pisze...

Zgadza się, gama kolorystyczna jest mocno okrojona..

Independent Woman pisze...

A wiesz, że ja też? Kupiłam ostatnio dwa błyszczyki! :D

The Lucky Mo pisze...

jeszcze nie miałam okazji pooglądać ich w sklepie, ale wygląda zachęcająco na ustach, czerwień to jednak nie mój kolor ale podoba mi się :)

Magdalena pisze...

Co jak co, ale na Twoich ustach wygląda przepięknie!

Lena pisze...

Ja mam inne odcienie i jestem zadowolona.

Kosmetyki Panny Joanny ;) pisze...

kolor jest świetny ;)

Yasminella pisze...

szkoda ze niezasycha

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook