RECENZJA : Pixie Cosmetics - Reviving Under Eye Concealer : mineralny korektor pod oczy

Jakiś czas temu, od firmy Pixie Cosmetics otrzymałam kremowy korektor pod oczy. Jesteście ciekawe, co o nim myślę? Zapraszam do recenzji.


Co mówi producent

"Całkowicie naturalny korektor, który doskonale koryguje niedoskonałości, neutralizuje i rozjaśnia przebarwienia skóry, dzięki zawartej w nim witaminie C i retinolowi. Znakomicie kryje cienie pod oczami, utrwala makijaż oczu na cały dzień. Zawiera witaminę A (retinol) przyspieszającą odnowę tkanek oraz witaminę E, która działa przeciwrodnikowo."



Co mówi Independent Woman?  

OPAKOWANIE :  Zgrabne, fioletowe, eleganckie. Dołączona jest również zamszowa sakiewka, która zabezpiecza je przed zniszczeniem. Posiada lusterko. 

KOLOR : posiadam odcień 01- Vanilla Cream, wpadający w żółć. Idealnie nadaje się do rozświetlania i korygowania okolic oczu.  


KONSYSTENCJA : zbita i treściwa. 

APLIKACJA : producent radzi aby wklepywać kosmetyk palcem - ja też sądzę, że to najrozsądniejsza forma aplikacji kosmetyków o takiej konsystencji. Pod wpływem ciepła naszego ciała, korektor staje się bardziej kremowy i zdecydowanie łatwiej go zaaplikować bez niepożądanych grudek czy smug. 

KRYCIE : za chwilę zobaczycie korektor w akcji. Jeśli miałabym oceniać je w skali 1-10 przyznałabym mu solidną 7 :)  

  
TRWAŁOŚĆ : po szybkim przypudrowaniu (o tym za chwilę) trzyma się bez zarzutu ok. 9-10 godzin. Niestety później zaczyna się rolować i zbierać w zmarszczkach. 

EFEKT : korektor dobrze radzi sobie z średnimi zasinieniami pod oczami oraz z czerwonymi i fioletowymi żyłkami. Żółty odcień korektora sprawia, że okolice oczu wyglądają zdrowo i są fajnie rozświetlone. 

INNE : być może, to kwestia anatomicznej budowy mojego oka, ale zaraz po aplikacji muszę natychmiastowo przypudrować korektor - w innym razie szybko włazi mi w zmarszczki i później ciężko mi ten efekt naprawić (dość szybko zastyga).
Stosowałam go również na popękane naczynka - tutaj jednak wolę kosmetyki o zielonym zabarwieniu. 

WYDAJNOŚĆ : niewielka ilość kosmetyku wystarcza na pokrycie całego miejsca pod oczami - wnioskuję więc, że kosmetyk wystarczy mi na długi czas. 

CENA : 29zł

GDZIE KUPIĆ ? Między innymi TU.  

Podsumowując,  
bardzo polubiłam ten kosmetyk. Używam go właściwie codziennie. Jedyną wa jaką znalazłam jest właśnie tendencja włażenia w zmarszczki - osoby z głębokimi zmarszczkami mogą być z niego niezadowolone. Całej reszcie - polecam! :) 

Pozdrawiam, 
Marta  

  

20 komentarze:

Gray pisze...

Też jestem zadowolona ;) U mnie dobre nawilżenie i nie wchodzi mi w zmarszczki. Ale to chyba też dużo od skóry zależy co i jak :)

Iv pisze...

ładnie wygląda:) też mam problem z korektorem- wchodzi mi w załamania zanim zdążę skończyć drugie oko i otworzyć puder:/

Aparatka pisze...

Recenzja w porę- właśnie rozglądam się za korektorem pod oczy :)

Kolorowy Pieprz pisze...

czekam az bedzie dostępny w moim miescie:) kupię na pewno bo askurat szukam korektora:)

Pamircia pisze...

właśnie się nad nim zastanawiam, wygląda na dobry produkt, do tego to urocze opakowanie ;)

Una pisze...

Dał radę!
Takie zdjęcia mnie przekonują bardziej niż wszelkie reklamy.
Ciekawe, jak z moimi cieniami (mam mocniejsze) dałby radę?

Maliniarka pisze...

bardzo fajnie wyrównuje koloryt :)

Independent Woman pisze...

Zgadza się :)

Independent Woman pisze...

Myślę, że dałby radę :)

Independent Woman pisze...

Tak, opakowanie jest świetne :) :)

Independent Woman pisze...

Warto :)

Independent Woman pisze...

U mnie jest to samo... ;/ Ciężko mi znaleźć korektor który nie właziłby tam, gdzie nie trzeba.

Independent Woman pisze...

Ja nawilżenia nie zauważyłam :) I tak, masz rację - podkreślanie i włażenie w zmarszczki to bardzo indywidualna sprawa :) :)

Iwetto pisze...

Efekt bardzo pozytywny :) Szkoda, że tego typu kosmetyki są mi zbędne, bo kupiłabym go na sto procent :) Nie tylko ze względu na działanie, ale też opakowanie - mega kobiece :D

leillove pisze...

Jak dla mnie genialny. Zdjęcie mówi samo za siebie.

Pozdrawiam ;)

Alieneczka pisze...

Gray miała zapewne na myśli, że stosując krem nawilżający pod korektor .. on wtedy nie wchodzi w zmarszczki
ale u mnie z kremem czy bez też sie nie sprawdza i podkreśla zmarchy :( z kremem jakby mniej ale to nie taki efekt jaki chcę :(
i trwałość kiepska :(

sauria80 pisze...

wszystkie go dostałyście widzę :) a chciałabym poczytać więcej o kosmetykach tej firmy

Gosia A pisze...

Rewelacyjny korektor ! :) mam duże cienie pod oczami a on sobie poradził z nimi b. dobrze. Jestem bardzo zadowolona z niego i utrzymuje się długo.

Marcioszek pisze...

http://pixiecosmetics.pl/wordpress/?product=reviving-eye-concealer


Mam go :)

Anonimowy pisze...

Nie testowałam tego produktu, ale minerałki kocham :D Stosuję korektor od Earthnicity Minerals. Nie raz mam na twarzy krosty i inne nidoskonałości a on świetnie je maskuje :D Do tego trwały i wydajny :D

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook