Kolor na rzęsach! Tusze Inglot i Golden Rose.

Tak jak wspominałam w ulubieńcach kwietnia, oszalałam na punkcie kolorowych rzęs. W ciągu tego czasu do mojej kosmetyczki wpadły trzy kolory : fioletowy, turkusowy i kobaltowy. Dziś opowiem Wam o dwóch ostatnich, ponieważ fioletowy posiadam od kilku dni i jeszcze nie mam zdania na jego temat.

Dlaczego tak bardzo lubię kolorowe tusze? Po pierwsze, na rzęsach wyglądają bardzo efektownie a po drugie, są idealne do szybkiego porannego makijażu.


Inglot, Color Play, nr 03.


OPAKOWANIE: klasyczna, czarna tubka z kobaltowymi napisami. Bardzo mi się podoba. Zawiera 8,5ml produktu. 

INFORMACJE OGÓLE : ważna jest przez 6 miesięcy od otwarcia; dostępna na każdym stoisku Inglota

CENA: ok.30zł



SZCZOTECZKA: jeśli mam być szczera, to bardzo się jej bałam. Nie lubię tego typu prostych, wręcz przedpotopowych szczotek. Z przyjemnością muszę stwierdzić, że dobrze się nią koloruje rzęsy. Jedyne co mogę jej zarzucić to to, że nabiera za dużo tuszu.


APLIKACJA : jak widzicie na zdjęciach powyżej, tusz nie ma problemów z całkowitym pokryciem rzęs. Chcę jedynie nadmienić, że efekt jaki uzyskałam na zdjęciach powyżej, otrzymałam dzięki położeniu około 3 warstw tuszu.

WŁAŚCIWOŚCI INNE: tusz dość dobrze wydłuża rzęsy i lekko je pogrubia. Przy pierwszych aplikacjach (gdy tusz jest jeszcze bardzo mokry) trzeba uważać, by nie pobrudzić powieki. Nie osypuje się (tego bałam się najbardziej!) i łatwo go zmyć najprzeciętniejszym kosmetykiem do demakijażu. Efekt w ciągu dnia nie ginie. 

PODSUMOWUJĄC, z całego serca polecam. ;)



Golden Rose, pogrubiający tusz do rzęs.


OPAKOWANIE: jedno z bardziej kiczowato-bazarowych ever. Wygląda tragicznie. Niestety gramatury nie znam. 

INFORMACJE OGÓLE : ważność od otwarcia - nieznana; tusz dostaniecie na każdym stoisku Golden Rose, w mniejszych osiedlowych drogeriach oraz w internecie. 

CENA: ok. 8zł



SZCZOTECZKA : na pierwszy rzut oka spodobała mi się bardziej, niż ta prezentowana wyżej. Jest większa i wydaje się być lepiej wyprofilowana. Nabiera odpowiednią ilość tuszu. 


APLIKACJA: tutaj niestety musimy się z nią trochę pobawić. Po pomalowaniu pierwszej warstwy należy odczekać dosłownie kilka minut by nałożyć kolejną. Powód? Gdy aplikację ponowimy zbyt szybko, poprzednia warstwa najzwyczajniej w świecie się zetrze. Syzyfowa praca.

WŁAŚCIWOŚCI INNE: kosmetyk całkiem dobrze radzi sobie z pogrubieniem i wydłużeniem rzęs, ale delikatnie je skleja. Tusz nie osypuje się a uzyskany efekt, trzyma się do końca dnia. Nie sprawia problemów przy zmywaniu go. 

PODSUMOWUJĄC, całkiem dobry tusz w adekwatnej do jakości cenie. 



Czy skusiłam Was na zakup jakiejś wersji kolorystycznej dla siebie? :)

Pozdrawiam, 
Marta

26 komentarze:

Hizumi pisze...

Nie czuję się skuszona, bo w ogóle nie podoba mi się efekt. ;)

Marta pisze...

Nie jestem na tyle odważna, by pomalować rzęsy na kolorowo, jednak mimo wszystko - dają fajny efekt ;).

Betty Boop pisze...

kolorowe tusze chyba nigdy mnie nie przekonają..

BERY pisze...

niebieski boski :D

Justa pisze...

Mi się kiedyś zamarzył granatowy ,ale nie mam odwagi kupić ;)

Lady In Purplee pisze...

Ten pierwszy ma genialny kolor :)

Lena pisze...

Niebieski <3

sauria80 pisze...

jak byłam młoda nosiłam na rzęsach niebieski tusz, teraz już nie przystoi ;)

Beauty Wizaż pisze...

ten z Inglota wygląda ładniej, jest bardzo intensywny i ładnie wydłuża :)

Weronika Woźniak pisze...

hmm wygląda to ciekawie, ale to nie dla mnie ;)

Ala pisze...

Skusiła bym się na ten niebieski, fajnie wygląda na oczku ;)

delishya pisze...

kobaltowy tak, turkusowy nie :)

eM pisze...

kobalt wygląda świetnie ;) przez kilka lat latem zawsze miałam niebieskie rzęsy :) aż mnie naszła ochota na jakiś kolorowy tusz! :)

Paulina pisze...

ładne, letnie kolory. Ten pierwszy podoba mi się najbardziej :)

Black Cat (Kate) pisze...

Jakoś nie potrafię się przekonać do kolorowych tuszy do rzęs. Fajnie, jak mają poświatę w innym kolorze lub jakiś delikatny brokacik, ale nie kolor...

Agnieszka pisze...

ten Inglotowy całkiem niezły :D

Anna Tabas pisze...

Ja również nie potrafiłabym się zdecydować na kolorowy tusz. Może na jakąś imprezę typu sylwester czy dyska ;) ale na co dzień nie ma szans :P co nie zmienia faktu, że bardzo ładne te kolory :)

blizniaczka09 pisze...

Śmiesznie wyglądają takie kolorowe tuszę na rzęsach,ale bardzo mi się podoba chociaż sama wolę tylko czarny tusz

Madzia Lena pisze...

Przez Ciebie zakochałam się w tym niebieściutkim - ciekawe jakbym wyglądała - oj kusisz...

Independent Woman pisze...

Ile ludzi, tyle gustów :)

Independent Woman pisze...

Idzie lato - warto spróbować :D

Independent Woman pisze...

Tak, jest świetny :)

Independent Woman pisze...

Eeee tam nie przystoi :) Jeśli tylko byś się w nim dobrze czuła, to dlaczego nie?

Independent Woman pisze...

Chyba tak, też mi się tak wydaje :)

Independent Woman pisze...

Jest fantastyczny :)

Independent Woman pisze...

Nie kosztuje dużo, więc warto spróbować :P

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook