RECENZJA : L'Oreal Lumi Magique, rozświetlający podkład do twarzy

Od ponad roku zupełnie wariuję na punkcie pięknie rozświetlonej, zdrowo wyglądającej cery. Wielbię podkłady, pudry i róże o właściwościach rozświetlających - dzięki nim, buzia wygląda bardzo promiennie i po prostu naturalnie. Dziś opowiem Wam o jednym z moich ulubionych podkładów w tej kategorii.


OPAKOWANIE : klasyczne szklane opakowanie w złoto-brązowej oprawie. Pompka działa bez zarzutów - bardzo łatwo wymierzyć potrzebną nam ilość. 

KOLOR : wybrałam odcień C2 rose porcelain - z tego co się orientuje, to chyba najjaśniejszy odcień dostępny w Polsce; C2 posiada lekko pomarańczowe tony, jednak dobrze dostosowuje się do koloru cery (moja akurat wpada w beż/żółć. Buzia wygląda w nim bardzo dobrze - po aplikacji nie przypomina pomarańczki/chorej, ziemistej cery. Trzeba również wspomnieć, że nie ciemnieje na twarzy w ciągu dnia (z doświadczenia wiem, że podkłady posiadające pomarańczowe tony mają do tego tendencję)


KONSYSTENCJA : lekka, raczej rzadka. 

APLIKACJA : najczęściej nakładam go pędzlem Hakuro H50 i przyznam szczerze, że taka forma aplikacji mnie w zupełności satysfakcjonuje. Podkład nie zostawia nieestetycznych smug, które trzeba by było poprawić palcami. Wspomnę również, że nakładając go pędzlem zyskuje również na trwałości.

TRWAŁOŚĆ : i teraz tak - w zależności od formy aplikacji zdecydowanie się różni. Jeśli nałożymy go pędzlem (podejrzewam, że nałożony gąbeczką będzie dawał podobną trwałość) trzyma się ok. 6-7 godzin. Palcami - ok. 3-4h. To duża różnica. Po tych okresach, delikatnie ściera się w okolicy ust i skrzydełek nosa. Podkład nie waży się. Temperatura powietrza nie wpływa w żaden sposób na jego utrzymywanie się na twarzy.

EFEKT NA TWARZY :
Ja widzicie, podkład bardzo ładnie rozświetla cerę. Nie jest to chamski błysk, tylko delikatna rozświetlająca poświata. Ah, uwielbiam go za to! Należy również wspomnieć, że po nałożeniu pudru blask nie ginie (w innych podkładach tego typu, tak się zdarza niestety). Podkład nie daje efektu matującego. 

KRYCIE : to też możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej. Ja powiedziałabym, że jest ono średnie w kierunku mocnego. Właściwie w 100% przykrył zaczerwienienia na policzkach, żyłki na powiekach o nierówny koloryt w okolicach nosa. Krycie mnie w pełni satysfakcjonuje.

Podsumowując, jest to jeden z moich ulubionych podkładów rozświetlających, zaraz po Revlon Photo Ready (p.s.: chcecie jego recenzję?). Efekt na twarzy, krycie i trwałość sprawia, że na pewno do niego powrócę, jeśli  tylko skończę to opakowanie.   

P.S.: zapraszam Was na mojego nowo otwartego Facebook'a :) KLIK!

Pozdrawiam, 
Marta



21 komentarze:

Krytyczka pisze...

Ja nie uzywam rozswietlajacych, bo podobno podkreslaja rozszerzone pory, chociaz mam cere tlusta wiec sama sie rozswietla :D

Paradoxa Raz pisze...

mi te podkłady odpowiadają mimo powszechnej opinii że poty zatykają ja tego nie odczuwam

Independent Woman pisze...

Eee, nie prawda ;) Ja przetestowałam już kilka podkładów rozświetlających i nie zauważyłam, by w jakiś dobitny sposób podkreślały rozszerzone pory. Powiem więcej - wydaje mi się, że podkłady matujące bardziej je podkreślają :P

Independent Woman pisze...

Dokładnie - też odnoszę takie wrażenie ;)

Pieknoscdniablog pisze...

Uwielbiam rozswietlajace podklady, tylko ich uzywam ostatnio bo odmladzaja wizualnie:) ten tez lubie

Place Of Woman pisze...

Kiedyś może się skuszę;)

Świat Wery pisze...

Photo Ready się u mnie nie sprawdził, bo podkreślał suche skórki. Ten wypada dobrze, ale jak nie spróbuję to się nie przekonam

Beauty Wizaż pisze...

bardzo podoba mi się efekt na buzi, wygląda bardzo naturalnie :)

Turkusoowa pisze...

Miałam malutką tubkę-tester ale mnie nie zadowolił-tylko dlatego że kocham mat na twarzy,jeśli ktoś lubi rozświetlenie to faktycznie może pasować :)

Angel - Kosmetyki bez tajemnic pisze...

Nie miałam, ale bardzo ładnie Ci w nim :)

chodzpomalujmojswiat pisze...

używałam go, ale jakoś nie polubiłam. Efekt rozświetlenia przypominał mi przetłuszczoną cerę...

BeautynLiving pisze...

też bardzo lubię ten podkład :) ale zawsze wydaje mi się, że ma lekko tłustawą konsystencję :)

Independent Woman pisze...

Ciężko powiedzieć. Mnie wydaje się jednak, że to kwestia efektu rozświetlającego :P

Independent Woman pisze...

Nie, według mnie to zdecydowanie nie ten efekt ;) Spróbuj Wibo rozświetlającego - tu masz dopiero smalec na twarzy :P

Independent Woman pisze...

Warto spróbować (szczególnie podczas takich Rossmannowskich promocji -40%) :)

Independent Woman pisze...

No tak, taki efekt po prostu trzeba lubić ;)

Independent Woman pisze...

Zgadzam się - nie tworzy efektu maski. ;)

Independent Woman pisze...

Photo Ready ma w sobie mikroskopijne drobinki w odróżnieniu od tego. Ja PR bardzo lubię i jestem mu wierna podczas "wielkich wyjść" :)

Independent Woman pisze...

Poluj na promocje ;)

Independent Woman pisze...

Zgadza się! Buzia wygląda świeżo i promiennie. :)

Magdalena pisze...

Bardzo ładny efekt! Nie spodziewałabym się...

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook