Ulubieńcy : maj 2013r.

Maj zleciał mi bardzo szybko - kilka rodzinnych uroczystości, praktyki po 12h dziennie, egzaminy i... paskudna pogoda. Czego używałam w tym miesiącu z nieskrywaną przyjemnością? Zapraszam na kilka mini-recenzji. :)



LAKIERY : obu używałam właściwie na zmianę. Avon w odcieniu Inspiered to soczysta żółć, w ciepłej tonacji. Na żywo jest bardziej pastelowa. Bardzo lubię lakiery tej firmy ponieważ mają fajne pędzelki, idealną lakierową konsystencję, zwykle bardzo dobre krycie i trwałość - na moich paznokciach wytrzymują ok. 2-3 dni bez najmniejszego odprysku. Drugim lakierowym ulubieńcem okazał się lakier z nowej serii Lovely UV shine nr 6. Kolor? Po prostu fiolet. W nie za chłodnej tonacji, nie za ciepłej. Niestety zdjęcie powyżej totalnie przekłamuje jego odcień. Jakość tego lakieru właściwie jest porównywalna z jakością lakieru z Avon.  

PIELĘGNACJA: Absolutną rewelacją okazały się peelingujące płatki do twarzy z Lidlowskiej firmy Iseree. Uwaga Wrażliwcy - płatki peelingują naprawdę BARDZO mocno i trzeba z nimi uważać. Świetnie pachną, mocno zdzierają, nie pozostawiają na twarzy peelingujących drobinek. Kochany Lidlu, wprowadź je do stałej oferty... Drugą rzeczą, która nie zachwyciła mnie już tak bardzo, jest tonik do twarzy Lirene z serii Selected Nature. Delikatnie nawilża twarz, odświeża ją i domywa pozostałości makijażu. Plus za delikatną formułę niepiekącą w oczy.

KOLORÓWKA : bardzo polubiłam się z korektorem do twarzy z L'Oreala Perfect Match. Ładnie przykrywa cienie pod oczami, nie wałkuje się i nie waży. Jeśli chodzi o korektę niedoskonałości to też daje radę. Dalej - muszę wspomnieć o kredce Avon Glimmerstick w odcieniu flashy copper. Delikatny miedziany brąz z niewielkimi drobinkami. Jest na tyle miękka, aby łatwo narysować precyzyjną kreskę. Doskonale podbija kolor moich oczu i po prostu... uwielbiam ją :D

ZAPACH: w tym miesiącu był to Puma Jam Woman. Totalnie w moim stylu. Nuty zapachowe ---> KLIK.

Znacie któryś z kosmetyków? Może czymś Was zaciekawiłam? :) 

Pozdrawiam, 
Marta



14 komentarze:

Meraja pisze...

Miałam tylko tonik z Lirene - aż mi szkoda, że się skończył, naprawdę bardzo go lubiłam :)

Kamyczek pisze...

Fajni ulubieńcy:) muszę powąchać ten zapach:)

Ginger pisze...

Tonik z Lirene mnie zainteresował ;) Ostatnio polubiłam ich produkty :)

Świat Wery pisze...

nie znam tego toniku, bardzo mnie zaciekawił

nika88 pisze...

Nic nie znam, ale lakier UV z Lovely kupiłam niedawno, tylko w innym kolorku.

Pieknoscdniablog pisze...

Sliczny kolor tego avonowskiego lakieru, co jak co, ale lakiery ich lubie

Independent Woman pisze...

Tak, mają bardzo dobre lakiery :)

Independent Woman pisze...

Mają piękne kolory :)

Independent Woman pisze...

O ile się nie mylę, to teraz jest w promocji w Super-Pharm za 4,99zł :)

Independent Woman pisze...

Jest piękny. Dodatkowo trwałość też zadowalająca - na skórze ok. 8-9 godzin :)

Independent Woman pisze...

Wszystko co dobre to się szybko kończy :D

KasiaS1980 pisze...

Bardzo podoba mi się odcień lakieru z Avon. Chyba się na niego skuszę :)

Yuki. pisze...

Uwielbiałam tonik Lirene :) Pięknie pachnie.

An J pisze...

Albo trafiam na felerne egzemplarze, albo nie wiem co jest nie tak z lakierami Avonu. Słyszałam wiele negatywnych opinii o nich i sama się o tym przekonałam.
Lepiej sprawdził się szybko schnący.

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook