Po przerwie czas na nowości!

Jak mi wstyd. Jak mi strasznie wstyd.
Wybaczcie za chwilowe zaniedbanie bloga. Spowodowane ono było niedomogą czasu, wyjazdem na Litwę, brakiem weny i chwilowym zrezygnowaniem. Nie wiem co się ostatnio ze mną dzieje, ale wiem jedno - nie chcę Was opuścić i chcę dla Was dalej tworzyć. 

Nie smęcąc już i nie nudząc przejdźmy do rzeczy : zapraszam na nowe, kosmetyczne smakołyki! :)


Zakupy krajowe :D :
  • Annabelle Minerals, podkład kryjący w kolorze Golden Light (cena 50zł/10g) - absolutne odkrycie. 
  • Sleek, LE Vintage Romance (cena  ok. 40zł)


(w między czasie stałam się "prawie-blondynką"; w każdym razie dążę do tego i jestem bardzo zdeterminowana :D )
  • L'Biotica - odżywka do włosów blond (cena ok. 20zł)
  • John Frieda Sheer Blonde, go blonder - szampon i odżywka rozjaśniająca włosy blond. (cena ok. 40zł/szt)


Jak już wyżej wspomniałam byłam na Litwie, w Wilnie (btw, to piękne miasto w którym się wprost zakochałam.) i przywiozłam sobie stamtąd kilka rzeczy : 

  • Fitokosmetik - glinka wałdajska i glinka anapska (cena ok. 4 lt/szt.)


  •  Receptury babuszki Agafii : krem na dzień Zatrzymanie Młodości i krem na dzień Przedłużenie Młodości (cena : 6 lt /szt)
  • Receptury babuszki Agafii : łopianowa maska wzmacniająca włosy (cena ok. 7 lt)





  •  Planeta Organica - odżywka do włosów aleppo (cena: 9 lt)


  •  BIOK, Margarita - odżywki do włosów (cena 3,5 lt)


  • BIOK, Margarita - mgiełka do twarzy (cena: 8 lt), scrub do twarzy (cena 4 lt), żel-krem na dzień z wyciągiem z ogórka <3 (cena: 8,5 lt)
Kupiłam też piankę do mycia twarzy z Organic Terapy ale .. została w łazience w hotelu ;(  Recenzje tych kosmetyków będą ukazywać się sukcesywnie, jednak muszę wspomnieć, że kosmetyki z firmy BIOK (zdecydowanie mniej znanej w sieci) są nie zawierają silikonów i parabenów, zawierają certyfikat ECOCERT i nie są testowane na zwierzętach :)

Podsumowując : jeszcze raz Was bardzo przepraszam i postaram się, by posty pojawiały się częściej.

Pozdrawiam, 
Marta



36 komentarze:

nika88 pisze...

Super nowości, ciekawa jestem tych rosyjskich kosmetyków :)

Paradoxa Raz pisze...

paletka cieni kusi

bluegirl.ewa pisze...

Piękne kolory cieni, choć maniaczką Sleeka nie jestem, tak kolorystyka trafia w moje serce.

Dimipedia pisze...

Nnooooo ładnie:D!
paletką proszę nie kusić;) póki co dzielnie opieram się sleekomanii ;)

Kala pisze...

Też zamierzam się skusić na tą paletkę:)

Zauroczona-kosmetykami pisze...

Wiele fajnych produktów wypatrzyłam :)

charlotte pisze...

czekam na recenzję sleeka :)

ankas pisze...

Ile ciekawych nowości, testuj i pisz recenzje!:)

Wera pisze...

ale świetne kosmetyki
ciekawa jestem John Frida, choc blond nie jestem, ale do ciemnych włosów też widziałam

Una pisze...

Same cuda! szczególnie rosyjskie glinki i "Babcię Agatkę" bym przygarnęła choćby i zaraz! ;-)

Madlen pisze...

Piękne zdobycze, szkoda tej pianki ;( Ja tak miałam na Łotwie w Jurmali, w hotelu zostawiłam cały zestaw z ZIAJI krem do rąk, oliwka i masło do ciała ;( na parapecie ;(

Meraja pisze...

W pełni rozumiem zachwyt nad Annabelle :) A i glinkę też mam, tyle, że nie otwierałam jeszcze :) NA resztę recenzji poczekam :)

Greatdee pisze...

Ooo Sleek chyba zdrożał jakoś? Fajne te fiolety?

Independent Woman pisze...

Tak, zdrożał ;/ Niestety, ale to było chyba nieuniknione.
Sleeki ostatnio mi tylko podpadały, ale ta paletka jest bardzo fajna. Cienie nie osypują się tak bardzo i kolory są piękne :) Będzie makijaż :)

Independent Woman pisze...

Oh, Annabelle jest cudowny! Używałam EDM i szczerze mówiąc, nie dorastał mu do pięt :)

Independent Woman pisze...

I najgorsze jest to, że najbardziej mi na niej zależało...;/ Jak pech to pech. Nic nowego;/

Independent Woman pisze...

Anapskiej używałam wczoraj ale muszę z przykrością stwierdzić, że trochę mnie rozczarowała. Recenzja ukaże się niebawem :)

Independent Woman pisze...

Ja też jestem strasznie ich ciekawa, ale jeszcze czekam z używaniem - rozpocznę je po 2 etapie "blondzenia się" :P

Independent Woman pisze...

Będę, będę :)

Nisia pisze...

ta paletka jest piękna!

Independent Woman pisze...

Pokażę Wam makijaż z nią w roli głównej :)

Independent Woman pisze...

^^

Independent Woman pisze...

Warto, naprawdę warto :)

Independent Woman pisze...

Przepraszam, postaram się więcej nie kusić. Albo nie, jeszcze tylko jeden makijaż z nią w roli głownej :)

Independent Woman pisze...

Tak, fiolety posiada piękne :)

Independent Woman pisze...

No ba... dlatego ją kupiłam :P

Independent Woman pisze...

Ja też :P Dopiero zaczynam stosować :)

Lady In Purplee pisze...

I pomyśleć, że kiedyś Sleek kosztował 25-28 zł, teraz kiedy jest 10 zł droższy jednak szkoda mi tyle dać za te paletki. Nie powiem jednak, ta jest piękna :)

Wioletta Marlicka pisze...

Miło popatrzeć na kosmetyki inne niż te w naszych drogeriach :)
Wracaj na bloga, żeby było co czytać :)

Marek Ko pisze...

hej! gdzie na litwie mozna kupic kosmetyki receptury babci agafii? :)

Modliszka pisze...

Cześć :) Ja kupowałam je w zwykłych marketach bodajże MAXIMA i IKI :) W typowych drogeriach np. Drogas niestety ich nie znalazłam. :)

Modliszka pisze...

To niesamowita frajda, zgadza się :)

Modliszka pisze...

Wiesz co, mnie też było szkoda tych 40zł ale powiedziałam sobie - ostatni raz, bo ostatnio u mnie deficyt fioletów ;P

greeneyesinmakeup pisze...

paletka wygląda przepięknie, szczególnie te trzy złote cienie:)

Basia8212 pisze...

Bardzo zainteresowałaś mnie podkładem mineralnym :)A paletka cudna i świetne zakupy!Buźka

Kącik Madzi pisze...

Paletka fajnie się prezentuje, na recenzję podkładu czekam, bo ciekawi mnie, jak na Tobie się spisuje :) z tej firmy glinek mam szarą i kupiłam ją jakiś czas temu w zielarskim, a aktualnie jest w fazie testowania :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook