RECENZJA : Annabelle Minerals, kryjący podkład mineralny

Od dawna nosiłam się z zamiarem kupna podkładu mineralnego. Wahałam się pomiędzy EDM (firmę którą bardzo lubię i cenię), Lily Lolo (tutaj nie odpowiadała mi cena) i właśnie Annabelle Minerals, który zbierał właściwie większość pozytywnych recenzji. 
Padło na ten ostatni i niezmiernie się z tego powodu cieszę. 


OPAKOWANIE : zgrabny słoiczek, z którego łatwo wydobyć kosmetyk bez nadmiernej ilości. Dobrze wyprofilowane górne wieczko ułatwia sprawną aplikację na pędzel. Same plusy.

KOLOR : wybrałam chyba najbardziej popularny golden light. Odcień wpada w beż, w efekcie na twarzy wyglądając bardzo naturalnie.


KRYCIE : zaskakujące dobre. Określiłabym je po prostu bardzo wysokim, biorąc pod uwagę jak niewiele kosmetyku potrzeba, by owe uzyskać.


APLIKACJA : ja zwykle nakładam go pędzlem Hakuro H50 ruchem wklepującym. Wtedy kosmetyk się nie osypuje i nakłada się go bardzo równomiernie.

TRWAŁOŚĆ : oh, niesamowita. Na mojej buzi w stanie idealnym wytrzymuje ok. 9 godzin i później właściwie nie wymaga spektakularnych poprawek. Nie waży się (tego strasznie się bałam), nie roluje i nie ściera. Dodatkowo muszę stwierdzić, że strefy skłonne do świecenia, są poskromione cały dzień. Naprawdę niesamowite - jeszcze nigdy żaden kosmetyk nie dał mi tak długotrwałego matowienia.

DZIAŁANIE : kosmetyku używam właściwie codziennie przez bity miesiąc, ale nie zauważyłam jeszcze jakiegoś zbawiennego wpływu na moją cerę. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni :)

INNE : kosmetyk jest bardzo wydajny (o czym wspominałam już wyżej), idealne sprawdza się zarówno w przypadku makijaży dziennych i wieczorowych. Zapomniałam wspomnieć, że zupełnie nie przeszkadza mu obecność kremu nawilżającego pod nim. 

CENA : 50zł/10g

Podsumowując, podkład kryjący z Annabelle Minerals stał się moim ulubionym. Uwielbiam go i jak tylko mi się skończy z pewnością kupię kolejne opakowanie. Polecam!

Pozdrawiam, 
Marta




12 komentarze:

Justa pisze...

Nigdy o nim nie słyszałam :)

Una pisze...

Rzeczywiście dobrze kryje!

Nie miałam jeszcze nic z tej firmy Annabelle, choć moja kolekcja minerałów jest nieco przytłaczająca.

CoconutLime pisze...

Mam, ale w wersji matującej i uwielbiam go. Mam zamiar wypróbowac również ten kryjący :)

Alieneczka pisze...

uwielbiam go, to mój nr 1 ;)
niedawno też go recenzowałam, tylko u mnie mniej zielono coś wygląda :D

Magdalena pisze...

Spadałaś mi z nieba, bo właśnie przymierzam się do kupienia podkładu mineralnego. ;)

Gonia pisze...

Bardzo cieszy mnie ta recenzja :) zastanawiałam się nad tym produktem tym bardziej,że w zestawie gratis otrzymujemy pędzel.

GoodForYouDP pisze...

Jezu ja nie wiem, ale AM u mnie powoduje mega wysyp:/ okropne:(

Wonderwoman87 pisze...

Uwielbiam,kocham i szaleje za tymi podkładami!Są o wiele lepsze od Lily Lolo

Sylwia Słowik pisze...

Próbowałam podkładów od Annabelle przez rok jednak przyznam szczerze, że od dwóch miesięcy wypróbowuję podkład Natural Light od Earthnicity Minerals, który pokochałam już od pierwszych dni stosowania- idealnie dopasowuje się do kolorytu cery, daje bardzo dobre krycie i co najważniejsze jest super trwały.

Kiki pisze...

Kobieto tak go w poście zachwalasz a na zdjęciach widać na kilometr że masz coś wątpliwej konsystencji na twarzy. Z idealnym podkładem raczej takiej hecy nie powinno być.

Independent Woman pisze...

Kiki - nie wiem czy zwróciłaś uwagę na zdjęcie bez podkładu, które ewidentnie jest zbyt ostre. Tego dnia miałam problem z aparatem.Podkład jest absolutnie rewelacyjny i jeśli nie ufasz temu co napisałam, trudno. :P

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z kiki na zdjęciu wyglądasz jak trup. albo zombie tony jakieś zielonkawe po tym poście przeczytanym zaczynam obawiać się dzisiejszego zamówienia.

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook