Ogromne denko cz.1

Jak dawno nie było u mnie takiego posta! Mam zaległości, przyznaję - ale staram się nadrabiać ;) Nie pamiętam w sumie, kiedy ostatni raz wspominałam Wam o zużyciach. Dwa miesiące, trzy wstecz? Nie ważne. Dziś przychodzę z pierwszą częścią w której będzie o kosmetykach do pielęgnacji twarzy oraz włosów :)



PIELĘGNACJA TWARZY :


1. Mixa, płyn micelarny Optymalna Tolerancja (cena ok. 15zł) - straszny. Fatalnie radził sobie z makijażem, nawet twarzy. Plus za nie podrażniającą oczy formułę. 
2. L'Biotica, regenerujący krem do rzęs (cena ok.10zł) - to już trzecia tubka wykończona przeze mnie. Kosmetyk uwielbiam : rzęsy nie wypadają i przy regularnym stosowaniu stają się grubsze i nieco dłuższe. Polecam.
3. Avon Solutions, żel do mycia twarzy dla skóry wrażliwej (cena ok. 13zł) - nie przesuszył mi skóry i całkiem dobrze domywał resztki makijażu. Był strasznie wydajny. Niestety nie kupię go ponownie, ponieważ posiadał zapach, od którego robiło mi się niedobrze. 
4. Soraya, antybakteryjny peeling morelowy (cena ok. 16zł) - mój KWC w kategorii peelingów do twarzy. Jest naprawdę mocny i używany z umiarem cudownie oczyszcza twarz, bez jakichkolwiek podrażnień (mam cerę wrażliwą!).
5. Avon Solutions, bi-phase, dwufazowy płyn do demakijażu oczu (cena ok.13zł) - tutaj miłe zaskoczenie. Płyn świetnie radzi sobie z demakijażem oczu. Nie podrażnia, nie piecze. Niestety pozostawia tłustą warstewkę (dla mnie to nie problem ale wiem, że dla większości z Was tak :) ).
6. L'Oreal Ideal Fresh, tonik do twarzy (cena ok. 18zł) - RECENZJA
7. L'Oreal Ideal Soft, oczyszczający płyn micelarny (cena ok. 18zł) - tak, ja też jestem nim zachwycona. Pięknie pachnie, świetnie usuwa makijaż i nie podrażnia cery. :)
8. Floslek Winter Care, krem ochronny zimowy (cena ok. 15zł) - zapychacz! Jest tłusty, treściwy, gęsty. Tak jak wspomniałam, zapchał mnie i zużyłam go do stóp jako nawilżającą maskę na noc - tutaj spisał się fantastycznie ;)
9. Be Beauty, płyn micelarny (cena ok. 5zł) - czy ktoś jeszcze nie słyszał o słynnym micelu z Biedronki? Jeśli nie, to ja powiem w skrócie : cudowny, skuteczny i zarazem delikatny kosmetyk do demakijażu w atrakcyjnej cenie ;)

 PIELĘGNACJA WŁOSÓW :


 1. Joanna Professional, odżywka do włosów dodająca objętości (cena ok. 17zł) - potężna litrowa butla była niesamowicie wydajna; kosmetyk fajnie pachniał, ładnie wygładzał włosy ale o dodaniu objętości oczywiście nie było mowy. 
2. John Frieda Sheer Blonde, go blonder, odżywka do włosów (cena ok. 30zł) - kiedy byłam ciemną blondynką wspomagałam się tego typu kosmetykami - niestety po żadnym właściwie nie zauważyłam większej różnicy; odżywka J. Frieda ładnie pachniała, lekko nawilżała włosy i niestety nic więcej. To trochę za mało, jak na kosmetyk w tej cenie i o takiej renomie. 
3. Joanna Ultra Color System, szampon nadający platynowy odcień włosom (cena ok. 6zł) - zużyłam dwa opakowania i... nic. Jak włosy miały ciepły odcień tak mają. 
4. Babydream, szampon do włosów (cena ok. 5zł) - świetnie sprawdza się jako środek do mycia pędzli :)
5. Garnier Ultra Doux, odżywka rozświetlająca, rumianek i miód (cena ok. 8zł) - lubię odżywki tej firmy, jednak z tą się nie polubiłam. Sprawiała, że włosy były jakby nieprzyjemnie napuszone i niestety... obciążone.
6. Shauma, Lśniący Kolor, odżywka do włosów (cena ok. 6zł) - do odżywek Shaumy wracam regularnie - pięknie pachną, są wydajne i fajnie wygładzają włosy. 
7. Margerita, odzywka do włosów z pszenicą - kolejny zawód i dowód na to, że im bardziej naturalne składy mają moje kosmetyki do włosów, tym gorzej na nie działają. Odżywka była bardzo niewydajna i sprawiała, że włosy były szorstkie i nieprzyjemne w dotyku. Dodatkowo plątała włosy i bez wspomagacza w formie odżywki w sprayu by się nie obyło. ;)
8. Syoss, Volume Lift, lakier do włosów dodający objętości (cena ok. 10zł) - bardzo fajny spray utrwalający. O ile szamponów i odżywek z tej firmy nie lubię, to lakier bardzo przypadł mi do gustu. Nie sklejał włosów, mocno je utrwalał i pięknie pachniał. Czego więcej chcieć? 
9. Gliss Kur, Total Repair, ekspresowa odżywka regenerująca (cena ok. 16zł) - odżywki ekspresowe z tej firmy są moimi ulubieńcami od lat. Najbardziej lubię wersję różową-nabłyszczająca włosy, chociaż ta też była fajna. Ułatwiała rozczesywanie włosów, zmiękczała je i nadawała delikatny blask. Polecam:)

W najbliższym czasie pojawi się kolejna część z zapachami, kolorówką i pielęgnacją ciała :)

Pozdrawiam, 
Marta

19 komentarze:

Wera pisze...

18zł za płyn Loreal? gdzie tak drogo?ja w Rossie kupowałam w pełnej cenie 14,99zł

Angel Kubicka pisze...

Podziwiam za cierpliwość, ja bym tyle tych butelek nie trzymała :)

Independent Woman pisze...

Mam na nie dobrą skrytkę i po prostu nie raziły mnie w oczy :D

Independent Woman pisze...

Napisałam około. Za 14,99zł to można go dostać raczej w promocji :) Ja kupiłam go z tego co pamiętam w Naturze za jakieś właśnie 18zł, bez promocji :)

Beauty Wizaż pisze...

Kupiłam kolejne opakowanie płynu micelarnego L'oreal, bardzo mi odpowiada, chyba wypróbuję też tonik.

sauria80 pisze...

ja to jestem jakaś dziwna bo te micele na mnie wrażenia nie robią :O

Milena M pisze...

Rzeczywiście spore denko, sama miałam kilka produktów ze zdjęć.

Turkusoowa pisze...

Peeling Soraya uwielbiam! <3

Magdalena S-K. pisze...

Wow, niezła kolekcja :)

Aleks pisze...

To się nazywa denko, ja jakoś nie mogę zabrać się żeby je u siebie zrobić, a patrzę właśnie na wielką torbę z której wypadają już puste opakowania : ( peeling z sorayi baardzo lubię : )

naatajla pisze...

łooo duże to denko :)

jolkag78 pisze...

zaszalałaś)

saharu pisze...

spore te denko mam lb ale jakoś opornie wykańczam :)

Angel Kubicka pisze...

a chyba że tak :) u mnie takiej nie uświadczy, więc z ochotą wywalam każde puste opakowanie ;)

Ala pisze...

wow, ale tego dużo ;)

Taml pisze...

matuchno, jakie denko!

Agusiak747 pisze...

Ale piękne denko :D ja dwa tak dużego nie miałam... ale ostatnio nie mam na nic czasu ;(

Wioletta Marlicka pisze...

Zainteresował mnie ten płyn dwufazowy z Avonu, i morelowy peeling bo mam go w domu ale nie jest on antybakteryjny tylko chyba taki zwykly :)

yassoo pisze...

Ja tez uwielbiam ten peeling firmy Soraya ! Używam od bardzo dawna i przestać nie zamierzam. Peeling jest w bardzo dużym i wydajnym opakowaniu - ja czasami tracę nadzieje ze w ogole sie skończy no i w przystępnej cenie. Peeling ma gęstą konsystencje nie przecieka przez palce a miliony drobinek super ścierają naskórek. Po użyciu skora jest oczyszczona, wygładzona wygląda przepięknie. Ja używam raz w tygodniu i skora jest naprawde w lepszej kondycji ! polecam :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook