RECENZJA: Avon Dancing with the Stars, Dancefloor Diva - rozświetlające perełki do twarzy

Nie, firma Avon nie sponsoruje moich wpisów. Nie, nie płaci mi za każdą pozytywną recenzję :D Ja po prostu ostatnio trafiam na same dobre kosmetyki tej firmy i... i już. Dziś o absolutnym hicie, o czymś po czym właściwie nie spodziewałam się fajerwerków, o rozświetlaczu idealnym na jesienno-zimowe dni.



OPAKOWANIE: plastikowy słoiczek, z masywnego plastiku mieszczący 22g kulek. Zawiera gąbeczkę, która jak domniemam, ma amortyzować kulki podczas np. transportu. Super.

KOLOR: jedyny dostępny w tej serii, bedazzled. Bedazzled to najzwyczajniej w świecie biała perła :


APLIKACJA: ja nakładam je na niewielki pędzel z miękkiego włosia i w ten sposób aplikuję na miejsca strategiczne (u mnie najczęściej są to kości policzkowe i łuk Kupidyna).

EFEKT: przepięknie rozświetlona cera, bez zbędnych drobinek. Kulki dają prawdziwy efekt tafli wody. Są niezwykle subtelne, dzięki czemu twarz wygląda zdrowo, świeżo i naturalnie.

TRWAŁOŚĆ : zaczynając testować ten kosmetyk, spodziewałam się krótkotrwałości. Na szczęście, efekt utrzymuje się ok. 10 godzin, co dla mnie jest wystarczającym wynikiem. Ważne jest też, że w ciągu dnia nie migruje po całej twarzy.

DOSTĘPNOŚĆ : no właśnie, tu może być problem. Kulki o których piszę, czyli konkretnie z serii "Dancing with the Stars" już nie są dostępne w sprzedaży katalogowej. Można je dostać w specjalnych ofertach dla konsultantek, ewentualnie na aukcjach internetowych. Jest rónież druga, pozytywniejsza wiadomość dla tych, które chciałby je nabyć. W katalogu 17/2013 widziałam nowe, "Diamentowe perełki do twarzy" które BYĆ MOŻE (a na to wygląda) są odświeżoną wersją przedstawianych przeze mnie kulek. Kosztują niewiele, bo 27zł więc wydaje mi się, że warto zaryzykować.

CENA: ok. 27zł.

Podsumowując, to aktualnie mój ulubiony rozświetlacz do twarzy. Odkąd posiadam te kulki z niezmiennym zachwytem używam ich codziennie. Szczerze Wam je polecam.

OCENA: 5+/5

P.S.: Właśnie zaktualizowałam zakładkę wymiankową - ZAPRASZAM :) 

Pozdrawiam, 
Marta

21 komentarze:

Kinga pisze...

Kochana w katalogu 17 sa dostępne i w styczniowym tez będą!

Zapraszam do mnie na rozdanie:
Testuję, recenzuję, polecam ♥

blog | facebook | bloglovin

Independent Woman pisze...

A jednak :) Więc super, pozostaje mi tylko powiedzieć : polecam! :)

Cookie pisze...

Ja nie szaleję z rozświetlaczem moja skóra jest mieszana w kierunku tłustej więc wolę nie ryzykować jeszcze większym świeceniem :D

Agata Samulak pisze...

ostatnio się nad nimi zastanawiałam ii... nie wzięłam...

Yuki. pisze...

Właśnie niedawno widziałam je w katalogu i od razu przykuły mój wzrok :D

Paulina pisze...

z tego co widziałam będą jeszcze dostępne w następnym katalogu więc po Twojej recenzji na pewno je zamówię :)

Lila pisze...

jak nie jestem fanką avonu tak chyba je zakupie ;)

kleopatre pisze...

Kurczę, wyglądają świetnie. Uwielbiam kulki, uwielbiam rozświetlacze w białym, perłowym kolorze. Skusiłabym się gdyby nie fakt, że mam już trochę rozświetlaczy:P

Independent Woman pisze...

Znam ten ból :) Wczoraj byłam w Hebe i mają nowa limitkę z Catrice w której bezapelacyjnie króluje rozświetlacz. Nie wzięłam.
:D

Independent Woman pisze...

Warto spróbować ;)

Independent Woman pisze...

Mam nadzieję, że to ten sam produkt tylko w nowym opakowaniu :)

Independent Woman pisze...

Robią to wzorowo :P

Independent Woman pisze...

Często tak bywa :) U mnie tak jest zwykle z jakimiś limitowankami :P

Independent Woman pisze...

Eee tam z jakimś subtelnym rozświetleniem możesz poeksperymentować :)

PureMorning pisze...

Ciekawe te kuleczki :))

mala0727 pisze...

ładnie się prezentują :) też codziennie używam rozświetlacz :)

Jadwiga K. pisze...

Ja w maju zaczęłam od jednego rozświetlacza, a teraz mam ich koło 7 i ostatnio zamówiłam puder Luxe na dokładkę, kulek akurat nie zamówiłam, bo się bałam, że będą kiepskie jakościowo, ale wszystko przede mną ;))

Sombra pisze...

Właśnie zastanawiałam się co to za produkt, bo nie widziałam go w katalogu, ale rzeczywiście pojawiły się w innym opakowaniu, może takie same ;)

Ala pisze...

Z Avonu mam kulki brązujące są świetne i strasznie wydajne ;) Kuszą mnie te, może się skuszę na te w odświeżonej wersji.

isiaQ pisze...

bardzo ładnie się mienią :)

vermilion pisze...

mam je i rownież sobie chwalę, idealne na zimę;)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook