ULUBIENI : październik 2013r.

Strasznie dawno ich Wam nie przedstawiałam! To nie dlatego, że ich nie było, tylko jak wiecie, spowodowane było to moją przerwą w blogowaniu.

Co polubiłam w październiku? Zapraszam do krótkiej prezentacji ;)

  •  Essence, szminka do ust nr 09 wear berries! (cena ok.10zł) - zdecydowanie najczęściej gościła na moich ustach w tym miesiącu. Ma piękny jagodowo-fuksjowy kolor i fantastycznie podkreśla zielony odcień moich oczu. Szminkę bardzo przyjemnie się aplikuje - nie jest tępa ani zbyt "śliska". Nie przesusza ust, ale też ich nie nawilża. Co do jej długotrwałości to mogłabym podyskutować ;] Ważne jednak, że schodzi w miarę równomiernie i nie wylewa się poza kontur ust. Polecam!
  • Essence, kredka do brwi nr 04 blonde (cena ok. 7zł) - zaraz po kredce z Avon, to najlepszy kosmetyk do podkreślanie brwi w mojej kosmetyczce! Ma piękny, chłodny odcień i lekko woskową formułę. Na brwiach trzyma się cały dzień - nie ściera się, nie kruszy i nie blaknie. P.S.: wiecie coś na temat jej wycofywania ze sprzedaży? Mam nadzieję, że to tylko plotki i chwilowy brak towaru w moich Naturach, bo chyba bym się postrzeliła :D
  • Avon, baza pod cienie (cena ok. 13zł) - zamówiłam z polecenia kilku blogerek i... jestem nią szczerze oczarowana! Baza jest bardzo kremowa i świetnie się rozprowadza. Trzyma cienie na swoim miejscu przez cały dzień. Więcej o niej w nadchodzącej recenzji.
  • Essence, fix & matte! Transparentny, fixujący puder sypki (cena ok. 16zł) - następny KWC w mojej kosmetyczce. Vichy Dermablend nie dorasta mu do pięt. Puder z Essence z każdego podkładu robi kosmetyk wart setki złotych - utrwala na CAŁY dzień i CAŁĄ noc (sprawdzone.). Matuje CAŁY dzień i PÓŁ nocy (również sprawdzone). Wygładza twarz, sprawiając, że wygląda na zdrowszą. Jedyny mały minus - jeśli przesadzimy z ilością, może lekko rozjaśnić podkład/wybielić twarz (zaznaczam, że nie jakoś spektakularnie). Podsumowując odkryłam swój idealny puder utrwalająco-matujący. 
  • Catrice, kamuflaż w kremie nr 010 ivory (cena ok. 13zł) - korektor (a raczej kamuflaż) naprawdę świetnie kryje! Wszelkie krotki, zaczerwienienia nie są mu straszne ;) Dodatkowo, nie ściera się, nie waży i nie odznacza jakoś szczególnie. Dodatkowo jest bardzo wydajny. Polecam.

  • Avon Solutions Complete Balance, nietłusta pianka do mycia twarzy do skóry tłustej i mieszanej (cena ok. 13zł) - powrót po latach ;) Muszę stwierdzić jednak, że nowa wersja jest o wiele lepsza. Przede wszystkim nie ściąga i nie wysusza skóry. Dodatkowo pięknie pachnie, doskonale usuwa reszki makijażu i najważniejsze - nie wzmaga nadprodukcji sebum (nie zawiera alkoholu)
  • Ziaja NUNO, tonik antybakteryjny (cena ok. 7zł) - to tego kosmetyku również powróciłam po kilku latach. Dlaczego? Ponieważ jest świetnie oczyszczającym tonikiem bez zawartości alkoholu. Ładnie ściąga sebum i ogranicza jego wydzielanie, zapobiega powstawaniu zaskórników i... ma fajny zapach. Polecam! 
  • Marion, delikatny płyn do demakijażu oczu (cena ok. 5zł) - RECENZJA
  • Apis, kremowy żel pod prysznic z miodem i kozim mlekiem (cena ok. 16zł) - żel dostałam na spotkaniu blogerek; kosmetyk ma właściwie same plusy - piękny zapach, niewysuszającą formułę, wysoki stopień pienienia się oraz nie najgorszy skład. Mam ochotę na wersję żurawinową ;) W każdym razie : warto spróbować.
Miałyście któryś z wyżej przedstawionych kosmetyków? 


Pozdrawiam, 
Marta

14 komentarze:

Wera pisze...

ładna szminka

Madzia pisze...

korektor z catrice jest także moim!

Turkusoowa pisze...

poluję na kamuflaż z Catrice :)

Yuki. pisze...

Sypki puder Essence również należy do moich ulubionych :)

Aleks pisze...

Ten kamuflaż już jest tak rozsławiony , że chyba na pewno muszę go mieć ! :)

charlotte pisze...

również muszę się kiedyś skusić na ten kamuflaż :) Tą kredkę do brwi mam już na wykończeniu i jestem z niej bardzo zadowolona, ma świetny kolor :)

Paulina pisze...

puder z essence, piankę i bazę z avonu uwielbiam :)

Cookie pisze...

Jest tu kilka rzeczy, które mnie zainteresowały ;> :D

lacquer-maniacs pisze...

Muszę przyjrzeć się pomadkom Essence :)

Iwetto Iwettos pisze...

Gdyby nie słoiczek w który jest zapakowana, to na pewno kupiłabym bazę z Avonu. Jednak bardzo nie lubię takiej formy aplikacji, więc sobie daruję ;)

Lipstick pisze...

Ciekawe produkty, miałam tylko tę piankę z Avonu , bardzo ją lubię ,świetnie oczyszcza twarz i jest niesamowicie wydajna

PureMorning pisze...

Muszę wypróbować ten kamuflaż z Catrice.

malenka pisze...

Ostatnio czytam same ochy i achy na temat udru z Essence, może pora w niego zainwestować? :)

Wioletta Marlicka pisze...

Piankę i bazę z Avonu również lubię :) za to puder sypki z Essence nie wywołał u mnie efektu WOW! ale dobrze spełniał zadanie matujące ;)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook