RECENZJA: Lovely Extra Lasting, matowy błyszczyk do ust z długotrwałą formułą.

Na jego temat czytałam wiele dobrego, więc gdy nadarzyła się okazja (-40% w Rossmannie) postanowiłam go sobie sprezentować. Już na wstępie napiszę, że z szminki (bo właśnie nią w rzeczywistości jest) nie jestem zadowolona. 



Zacznę od całkiem przyjemnego dla oka opakowania. Mieści w sobie 6ml kosmetyku, a jego cena regularna to ok. 8zł. Wybrałam odcień nr 1. W opakowaniu mylnie może przypominać kolor nude, jednak na ustach jest to zwykły dzienny róż.


Konsystencja pomadki nie przypomina znanych mi do tej pory tintów. Nazwałabym ją rozwodnioną pomadką w płynie. Szminka nałożona na usta ma rzeczywiście wykończenie matowe. Niestety, podczas pocierania wargi o wargę wyczuwalna jest paskudna maź, coś na styl rozmoczonej kredy. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Dodatkowo, już po niecałych 15 minutach szminka zaczyna się ważyć i rolować. 
Szminka delikatnie wysusza usta i konieczne jest zastosowanie balsamu nawilżającego. Zapomniałam wspomnieć o zapachu - dla mnie to paskudna, słodka domestosowa cytryna. 

Podsumowując, pomadki nie polecam nikomu. W podobnej cenie znajdziemy inne godne polecenia tinty do ust (np. Bell). 

OCENA: 1/5

Pozdrawiam, 
Marta

24 komentarze:

Magdalena B pisze...

Zdecydowanie nie dla mnie. Nie przepadam za matem na ustach a pozostałe minusy tylko jeszcze bardziej mnie zniechęcają.

moooni-que pisze...

Mam tyle że czerwień i jako tako jestem zadowolona :-) Choć ma minusy, oj ma.

Maliniarka pisze...

a ja jestem bardzo zadolona z tych pomadek :)
bell mnie strasznie szczypie :(

Kamyczek pisze...

nie skusiłam się na nia, podczas tego buuum w R.

Catalina pisze...

Chyba by mi nie przypadła do gustu :(

Yasminella pisze...

Nawet nie wiedziałam ze lovley ma takie cudo...

Lola pisze...

Ja ją mam i jestem zadowolona, naprawdę dlugo wytrzymuje na moich ustach! I nie wpada w taki róż, jak ta Twoja...

Turkusoowa pisze...

dobrze wiedzieć i nie wydawać niepotrzebnie 8 zł,dzięki za opinię :)

Ewka pisze...

Ładnie wygląda, ale szkoda że szybko się roluje i waży ;(

An J pisze...

ja mam czerwoną i już się przyzwyczaiłam do minusów..

Independent Woman pisze...

Niestety... Szkoda, bo kolor ma ładny.

Independent Woman pisze...

Tak ;) W podobnej cenie są tinty z Bell - wg mnie o wiele lepsze:)

Independent Woman pisze...

Ja nie mam ochoty się przyzwyczajać :D Oddam ją komuś - może ktoś będzie miał do niej większą cierpliwość :)

Independent Woman pisze...

Ja też nie i właściwie trafiłam na nie przypadkiem....

Independent Woman pisze...

A no widzisz :) Ile ludzi, tyle opinii :)

Independent Woman pisze...

Ja tez raczej preferuję pomadki kremowe, więc do takich jak ta wyżej na pewno nie wrócę.

Independent Woman pisze...

:)

Jadwiga K. pisze...

Szkoda, że taki bubel, bo pomimo, że ja nie jestem fanką róży to ten ma coś w sobie :) Chyba skuszę się na tinta Bell ;)

passion-make-up pisze...

a mi się efekt matowy podoba, nie mam w swoim zbiorze żadnych takich ;P

...SZKATUŁKA... pisze...

Dziękuję za recenzję,teraz będę go omijała szerokim łukiem.

Wera pisze...

o masz genialne!

Nuna2225 pisze...

matowy aż za bardzo, trzeba mieć idealne usta bez suchych skórek...

DreamAboutTheStars pisze...

Ja lubię maty, ale rzeczywiście przy ich używaniu odpowiednia pielęgnacja ust jest konieczna.

Katrin pisze...

Super, uwielbiam takie kolory pomadek i błyszczyków, wyglądają bardzo naturalnie :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook