Święta z Yankee Candle! cz.1

Testuję, wącham, zachwycam się... Aby zdążyć jeszcze przed świętami, zapraszam Was na kilka mini-recenzji świątecznych zapachów Yankee Candle. ;)


Apple & Pine Needle (jabłko i sosnowe igły) 
PRODUCENT: "Każdy z nas wie, że gruszki na wierzbie nigdy nie wyrosną. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że na sośnie potrafią pojawić się jabłka! Dzieje się tak w wyjątkowe święta, za sprawą magii Yankee Candle i dzięki niecodziennej kompozycji zapachowej zamkniętej w wosku Apple & Pine Needle. Ta drobna, niepozorna tarteletka to dowód na to, że w okresie grudniowych celebracji mają miejsce prawdziwe cuda, a przygotowany na przyjęcie świątecznych gości dom w jednej chwili – zaraz po rozgrzaniu wosku – może wypełnić się aromatem naturalnej choinki i słodkich, soczystych jabłek."

JA:  przepiękny, otulający ale wcale nie mdły zapach. Na pierwszy plan wysuwa się las, drzewa a gdzieś w tle wyczuwalne jest kwaśne jabłko. Ja wyczuwam w nim jeszcze jakieś przyprawy. Świetny zapach na przykład na świąteczne spotkanie rodzinne. To jeden z moich ulubionych zapachów. :)



Salted Carmel (solony karmel)
PRODUCENT"Wygląda jak słodka tarta i pachnie jak najlepsza, cukiernicza delicja! Wosk Salted Caramel to zjawiskowe połączenie mocno przypieczonego, trzcinowego cukru z dodatkiem orientalnej wanilii najlepszego sortu. Żeby nie było mdło, całość została delikatnie oprószona gruboziarnistą solą morską, która doskonale balansuje słodycz deseru i sprawia, że przysmak nigdy się nie nudzi, nigdy nie powszednieje. Tak doprawiony karmel to miszmasz słodkich i słonych esencji, które kojarzą się z rodzinnym ciepłem czy z domowymi wypiekami i które – jak na wyjątkowe łakocie przystało – są najlepszym sposobem na przetrwanie ciężkich, mocno depresyjnych jesiennych wieczorów."

JA: jeden z najbardziej kontrowersyjnych zapachów YC :) Jedni go uwielbiają (np. ja), inni nienawidzą(np. mój mąż). Ja wyczuwam w nim domowej roboty karmel, ciasto snickers, może miodownik? Bardzo intensywny zapach, który po mieszkaniu rozchodzi się w mgnieniu oka. Doszukując się głębszych nut zapachowych, można wyczuć wanilię i orzechy. Uwaga - mój mąż twierdzi, że salted carmel pachnie ROSOŁEM (to nie tylko jego opinia, z resztą). :D



Christmas Cookie (świąteczne ciasteczka)
PRODUCENT: "Wygląda jak słodka, lukrowana tarteletka i... tak samo pachnie, bo wosk Christmas Cookie to esencja mistrzostwa sztuki cukierniczej w świątecznym wydaniu. W bożonarodzeniowym, kruchym ciasteczku od Yankee Candle mieszają się aromaty świeżego masła i najprawdziwszej wanilii. Całość posypana jest szczodrze dekoracyjnym cukrem, przemieniającym się po podgrzaniu w lukrową kołderkę. Christmas Cookies to deser przyrządzony na podstawie tradycyjnej receptury i pomysł na to, jak w kilka chwil otulić dom aromatem świątecznych, domowych wypieków."

JA:  bardzo przyjemy, choć już nie tak intensywny jak dwa poprzednie. Dla mnie pachnie ciastkami maślanymi z Jutrzenki :) Ładny, świąteczny choć nieporywający zapach.


Snowflake Cookie (lukrowane ciasteczka)
PRODUCENT: "Wygląda jak cukiernicze cudeńko – jak maleńkie, pachnące wanilią, bardzo maślane ciasteczko oblane dekoracyjnym, różowym lukrem. Jakby tego było mało... tak samo pachnie! Bo wosk Yankee Candle Snowflake Cookie to kwintesencja słodyczy w najlepszym wydaniu i inspirujący sposób na to, jak w jednej chwili wprowadzić do wnętrza domu odrobinę świątecznej atmosfery. Tradycyjne ciasteczka to punkt kluczowy grudniowych celebracji. Zwłaszcza te pięknie udekorowane, przygotowywane na powitanie Mikołaja i pałaszowane w towarzystwie ciepłego mleka. Albo te, które Yankee Candle sprawnie zamyka w uroczych, świątecznych woskach zapachowych!"

JA:  ciasteczka, wanilia, lukier? Dla mnie za dużo słodyczy. W nadmiarze, zapach jest mdlący i naprawdę robi się nieprzyjemnie :D. Zapach jest bardzo intensywny i długo wyczuwalny po zakończeniu palenia. Lubiącym przesłodzone zapachy, może przypaść do gustu. Reszcie? Niekoniecznie. :)



Home Sweet Home (kochany dom)
PRODUCENT: Jak wspomnienie rodzinnej kuchni. Albo jak pierwszy krok stawiany przez próg ukochanego domu wtedy, kiedy wracamy z długiej podróży. Home Sweet Home – bo wszędzie dobrze, ale... No właśnie! Wosk łączący w sobie wszystkie, kojarzące się z domowymi wypiekami esencje. Niewielka tarteletka, która – już w chwilę po rozgrzaniu – uwodzi nutami aromatycznych lasek cynamonu położonych na kubku z gorącą herbatą! Doskonały sposób na to, aby klimat rodzinnego domu zabrać ze sobą wszędzie tam, gdzie akurat musimy się wybrać na dłużej!"

JA:  to pierwszy wosk, jaki podarowałam mamie. Zapach jest magiczny - cynamon, goździki, pierniki, coś gorzkiego i świeżego zarazem. Jest bardzo intensywny i szybko się rozprzestrzenia. Kocham ten wosk miłością dozgonną i będę go kupować dopóki będą go produkować. ;)

Niebawem kolejne mini-recenzje świątecznych wosków : Red Apple Wreath, Christmas Rose, Cranberry Ice, Paradise Spice oraz Mandarin Cranberry.
 
 PRZYPOMINAJKA : świąteczne rozdanie -> KLIK KLIK KLIK
 
Jakie są wasze ulubione, świąteczne zapachy? :) 

Pozdrawiam,
Marta 

17 komentarze:

moniak85 pisze...

salted caramel to mój ulubiony zapac ever! ja nie wiem, co oni wszyscy mają z tym rosołem?! ze stanów sprowadziłam sobie świecę z B&BW salty caramel niedostępną w Polsce. pachnie równie pięknie <3

Independent Woman pisze...

Ta świeca jest tak intensywna jak wosk? :)

KOSMETASIA pisze...

uwielbiam woski z YC :) od dawna kusi mnie ten pierwszy i home sweet home ;)

Independent Woman pisze...

Czyli jedne z moich najukochańszych :)

Cassidy pisze...

Mnóstwo razy słyszałam, że Salted Caramel pachnie rosołem :D nie miałam go, ale jutro wybieram się do sklepu, więc może wpadnie do koszyka - chcę się zaopatrzyć właśnie w takie ciepłe świąteczne zapachy :) Christmas Cookie też chyba wezmę.

wiolkaa93 pisze...

nie miałam jeszcze żadnych wosków :)

Wera pisze...

ajajaj...

kleopatre pisze...

Ja bym chętnie wypróbowała Home Sweet Home. Salted Caramel jak dla mnie jest dosyć dziwnym zapachem, mam mieszane uczucia ile razy go "odpalę" ;)

Soemi87 pisze...

Carmelowy wosk bardzo mi się podoba, ale mocny jest, że aż mnie zdziwił.

Iwetto Iwettos pisze...

Mi też bardzo podoba się Salted Caramel :) Ale mój narzeczony niestety nie podziela tego zdania ;)

Independent Woman pisze...

Nie wiem dlaczego mężczyźni go nie lubią... o.O

Independent Woman pisze...

Tak, jest bardzo mocny ;)

Independent Woman pisze...

Tak, jest dziwny i.. inny. Inny na tle wszystkich "świąteczno-jedzeniowych" zapachów. :)

Independent Woman pisze...

Wypróbuj jeden, zobaczysz - uzależnisz się :D

Independent Woman pisze...

Może rzeczywiście coś z tego rosołu ma, ale gdzieś w podrzędnej nucie. Ja w każdym razie tego nie wyczuwam... :P

pami1990 pisze...

A ja kupiłam pod choinkę zestaw Yankee Candle mojej przyszłej teściowej i mam nadzieję, że przypadnie jej do gustu ;)

Kolorowy Pieprz pisze...

ja salted uwielbiam, podobnie jak vanilla chai- bo przepadam za piciem chai zarówno klasycznego jak i latte....a u mnie w domu nienawidzą tego karmelu...pachnie im...spalonym biszkoptem:)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook