RECENZJA: Catrice, Camouflage cream - po prostu kamuflaż w kremie ;)

Już tyle razu zabierałam się za recenzję tego kosmetyku, że w końcu dziś postanowiłam ją dla Was napisać (wiecie, sesja się zbliża i skutecznie motywuje mnie do nadrabiania WSZELKICH nienaukowych zaległości...). Na wstępie Wam powiem, że jestem nim oczarowana i naprawdę mogę go każdemu polecić.


Zacznę od tego, że korektor znajduje się w słoiczku z dużym otworem - fajna sprawa dla wszytkich dziewczyn posiadających długie paznokcie. Słoik mieści 3g kosmetyku co przy 6-cio miesięcznej zdatności do użycia jest bardzo rozsądną ilością. Wybrałam odcień 010 ivory (jaśniejszą wersję), który jest całkiem jasnym, podbitym żółcią beżem


Konsystencja kamuflażu jest bardzo zbita, gęsta i zarazem maślana. Nie ma problemu z rozprowadzaniem kosmetyku na twarzy, nie trzeba go "ocieplać" w placach aby ładnie się zaaplikował. Krycie kosmetyku jest naprawdę bardzo dobre. Można je budować bez sztucznego efektu. Kamuflaż będzie idealnym rozwiązaniem na wszelkie przebarwienia, popękane naczynka, delikatne blizny czy niewypukłe wypryski.
Bardzo podoba mi się to, że produkt nie podkreśla niedoskonałości - krostek, suchych skórek czy rozszerzonych porów. Ładnie wtapia się w skórę. Nie zasycha "na skorupę" jak wiele znanych mi do tej pory korektorów. 
Trwałość? Przypudrowany wytrzyma bardzo długo - ok. 9 godzin. Po tym czasie niedoskonałości zaczynają delikatnie prześwitywać.

CENA: ok. 13zł

DOSTĘPNOŚĆ: drogerie Natura, Hebe, sklepy internetowe. 

OCENA: 5/5

Podsumowując, pragnę powiedzieć, że to naprawdę najlepszy korektor na niedoskonałości jaki kiedykolwiek miałam przyjemność testować. Ładny, naturalny odcień, mocne krycie i wysoka trwałość. Polecam!

Pozdrawiam, 
Marta

13 komentarze:

Emilia Jadeitgirl pisze...

poszukuję jakiegoś lepszego korektora - więc może skuszę się na ten ;)

Independent Woman pisze...

Emilia Jadeitgirl - Warto, bo naprawdę nie kosztuje wiele ;)

Penelopa pisze...

Mam go już na uwadze od dawna, wiec na pewno przetestuje. :)
Chyba nie zauważyłaś mojego pytania w komentarzu pod postem z podkładem, więc spytam jeszcze raz tu - czy testowałaś może kiedyś L`Oreal Matte Morphose? :D

Independent Woman pisze...

Penelopa - nie, nie używałam tego podkładu :) Podobno naprawdę dobrze matuje :)

Marzena T pisze...

Jeszcze nie miałam takiego korektora :) Ciągle szukam tego swojego idealnego :)

Vea ✖ pisze...

Nie miałam go jeszcze i nic z tej firmy ale czas to zmienić :)

Turkusoowa pisze...

od dawna na niego poluję i nie mogę trafić :/ ale we środę będę prawdopodobnie w Naturze to poszukam znów :)

wizaz21 pisze...

wyglada ciekawie:)

rose vanilla pisze...

Ja już go mam na liście zakupów, jak skończę obecny korektor, to planuję kupić własnie Camouflage :)

Katarzyna Rajtar pisze...

Bardzo ciekawy kolor :) Uwielbiam takie odcienie

Independent Woman pisze...

Naprawdę gorąco polecam :)

Sandra Lewandowska pisze...

mam, używam, mój ulubieniec 2013 (:
świetne krycie, dla mnie super kolor.

Silloe pisze...

Wczoraj go kupiłam, ciekawe jak się spisze :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook