Ulubieńcy roku 2103 - makijaż.

Jestem ostatnia? Być może, ale to w sumie mało ważne ;) Uwielbiam czytać takie posty, ponieważ tak naprawdę wyłapują perełki wśród perełek. Chcecie wiedzieć, co w ubiegłym roku mnie zachwyciło? Zapraszam do lektury ;)


Początkowy zamysł był taki, aby pokazać Wam ulubieńców w każdej kategorii (baza, podkład, korektor pod oczy i na niedoskonałości, róż, rozświetlacz itd.), jednak po dokładniejszej analizie moich ulubieńców stwierdziłam, że pokażę Wam best of the best i na siłę nic się tu dzisiaj nic nie znajdzie. To jeszcze tyle, w ramach przedłużonego wstępu ;)

  •  Max Factor Lasting Performance, odcień 101 : RECENZJA; w ubiegłym roku przetestowałam naprawdę dużo podkładów (w obecnym szykuje się kolejna, podwójna dawka testów:D ) i śmiało mogę wyróżnić MF na tle reszty. Bardzo wysokie krycie, trwałość i naprawdę jasny kolo dla prawdziwych bladziochów (ja do nich nie należę ale wiem, że ciężko znaleźć na polskim rynku bardzo jasny, nie świnkowo- różowy kolor podkładu). Idealny na imprezy :)
  • Annabelle Minerals, kryjący podkład mineralny, odcień golden fair : RECENZJA; idealny, mocno kryjący podkład na lato. Jest trwały, nie waży się (nie wiem jak to z tym będzie u osób ze skóra tłustą) i bardzo naturalnie wygląda na twarzy.  Must have każdej cery wrażliwej!
  • Delia, zielony korektor do twarzy : RECENZJA; zielony korektor do twarzy zrewolucjonizował makijaż mojej naczynkowej twarzy. Umiejętnie stosowany (ja nakładam go pędzlem kabuki, na podkład) naprawdę minimalizuje widoczność zaczerwienień w ciągu dnia. Bez niego nie ruszam się z domu. Serio.
  • Catrice, kamuflaż do twarzy, odcień 010 : najbardziej kryjący korektor z jakim miałam kiedykolwiek styczność. Idealny na wszelkie niedoskonałości na twarzy - pięknie wtapia się w podkład. Zbędnie nie podkreśla niedoskonałości i jest strasznie wydajny.
  • Vichy Dermablend, puder fixujący : RECENZJA; najlepszy puder utrwalający pod słońcem. Długotrwale matuje i przedłuża makijaż do granic możliwości. Pod nim mój makijaż ślubny trzymał się całą noc ;)
  • Essence All about Matt, puder utrwalający : tańszy zamiennik wyżej wymienionego Vichy Dermablend. Właściwie dorównuje mu na każdej płaszczyźnie, więc... po co przepłacać? ;)


  •  Catrice, LE Hip Trip, bronzer do twarzy : MINI RECENZJA; idealny, długo utrzymujący się matowy bronzer w chłodnej tonacji. Nic dodać, nic ująć. 
  • Chanel Soleil Tan De Chanel, baza brązująca : PIERWSZE WRAŻENIE; fantastyczny produkt do brązowienia twarzy. Przypudrowany utrzymuje się cały dzień, wygląda bardzo naturalnie i fajnie ożywia twarz.
  • Avon Dancefloor Diva, diamentowe perełki rozświetlające : RECENZJA; w końcu znalazłam idealny rozświetlacz w chłodnej tonacji. Polecam wszystkim i każdemu z osoba.


  •  Inglot, pigmenty sypkie nr 22 i 85 - RECENZJA, RECENZJA; choć nr 22 jest trochę słabszy jakościowo, muszę stwierdzić, że oba kocham miłością dozgonną. Są idealne do szybkich makijaży dziennych oraz pracochłonnych wieczorowych. Obu używam bardzo często i nr 85 niedługo wykończę. Rewelacja. 
  • Avon, baza pod cienie : RECENZJA; absolutne odkrycie roku 2013r. Zaraz po Artdeco to najlepsza baza pod cienie, jakiej było mi dane używać.


  •  Lovely, Pump Up, podkręcająco -wydłużający tusz do rzęs : RECENZJA; hit blogsfery. Ja również pokochałam ten tusz. Biorąc pod uwagę jego śmieszną cenę (8,99zł) to prawdziwe KWC. Polecam.
  • Wibo eyebrow stylist, żel stylizujący do brwi : chociaż wolałam jego starą wersję z wielką szczotą, dalej absolutnie uwielbiam ten produkt. Trzyma nasze brwi w ryzach cały dzień, lekko je przyciemnia i nadaje całkiem naturalny wygląd. 
  • Golden Rose Classics, kredki do oczu : uważam, że to jedne z lepszych kredek do oczu (w tej kategorii cenowej) ever. Są miękkie, bardzo trwałe i mają intensywne kolory.
  • Essence, Eyebrow designer, kredki do brwi : naturalne odcienie i długo utrzymująca się woskowa formuła. Brawo, Essence!


  • Avon, szminki do ust : każda seria, każdy kolor, wszelka ilość. Szminki Avon od lat wielbię i uważam, że sa strasznie niedoceniane. Mają bogatą gamę kolorystyczną, nie wysuszają ust i wręcz lekko je nawilżają (np. seria Luxe i podstawowa). Są przystępne cenowo i.. naprawdę warto spróbować. 
  • Bell, Lip Tint : kosmetyk nie do zdarcia! Intensywny kolor (seria wypuszczona dla Biedronki trochę mniej), są bardzo trwałe i przesadnie nie wysuszają ust (jak np. tinty z Catrice). Idealne na śluby, kolacje, kina, uczelnie. Wszędzie.
A co Wy pokochałyście w ubiegłym, 2013 roku? :)

Pozdrawiam, 
Marta

17 komentarze:

kala pisze...

taak, ja się złapałam własnie na tym tincie z Bell w Biedrze :D i niestety jest fatalny...
tak w ogóle to kojarzę Cię z widzenia :o
Pozdrawiam! :3

Independent Woman pisze...

No proszę, skąd? ;p

kala pisze...

z przystanku! :3 a tu tak trafiłam przypadkiem :3

Penelopa pisze...

Ja też jestem wielką fanką szminek z Avonu, bo tak samo jak Ty uważam, że są bardzo dobre i czasem naprawdę nie trzeba wydawać kilkudziesięciu na znaną markę, żeby mieć dobrą szminkę. :)

Wizaż Marzena Bartosz pisze...

Bardzo lobię podkład Max Factor. Choć wiem że sporo osób za nim nie przepada:)

katarina555 pisze...

No i wpadka. Wstyd się przyznać ale twoje produkty są mi niestety obce. Pozdrawiam.

Independent Woman pisze...

kala - no proszę, jaki świat mały ;)

Penelopa - otóż to. ;)

Wizaż Marzena Bartosz - szczerze mówiąc, ja nie spotkałam się jeszcze z jakąś bardzo negatywną opinia na jego temat ;)


katarina555 - Eee tam wpadka ;) Zawsze możesz nadrobić straty :D

Anonimowy pisze...

Prowadzisz jeszcze kanał na YT?

Independent Woman pisze...

Anonimie - nie, już nie prowadzę kanału. Zamierzam jednak urozmaicić swojego bloga dodając raz na jakiś czas jakiś filmik ;)

sarinacosmetics pisze...

baza z Avon kusi :)

lacquer-maniacs pisze...

Ale zazdroszczę Ci bazy brązującej Chanel!

Independent Woman pisze...

sarinacosmetics - jest świetna, polecam ;)

Independent Woman pisze...

lacquer-maniacs - wiesz co? Sama sobie zazdroszczę :D

Lola pisze...

Kamuflaż Catrice ostatnio trzymałam w ręce i prawie kupiłam :P Zrezygnowałam jednak, bo mam Dermacol, który bardzo dobrze kryje! Muszę się skusić na tint z Bell :)

Natasza Miszczuk pisze...

Muszę sprawdzić na własnej skórze te dwa pudry, które wymieniłaś. Ze wskazaniem na Essence ;) Ja mam lip tint Tony Moly i jest cudowny! Szkoda, że nie kupiłam tego Bell jak byłam okazja.

Paulina pisze...

te kuleczki z Avonu zamówiłam właśnie dzięki Tobie :)

iwi piwi pisze...

Też uwielbiam ten tusz do rzęs. a bardzo Ci zazdroszczę tej bazy w Chanel, chyba znajdzie się ona na mojej wish liście...

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook