Koniec "Independent Woman bloguje."



Bardzo długo dojrzewałam do tej decyzji. Wiele razy miałam ochotę to zrobić, ale chyba brakowało mi odwagi. Dzisiaj już jestem pewna swojej decyzji.  

Zamykam działalność mojego bloga:" Independent Woman bloguje.". 

Dlaczego? Powodów jest kilka. Po pierwsze zaczęłam zauważać, że moje wpisy cieszą się słabnącym zainteresowaniem. Osoby które piszą bloga wiedzą, że nie ma nic gorszego, jak spotykanie się z totalną obojętnością swoich Czytelników. Absolutnie nie mam Wam tego za złe - znam realia i wiem jak to jest. Po drugie pisanie przestało sprawiać mi radość. Naprawdę. Po trzecie doszłam do wniosku, że blogi które nie współpracują na umór z różnymi firmami, nie dostają za pisanie pieniędzy zaczynają się średnio liczyć w blogsferze. Nie chodzi mi tylko o mój blog, ale też o wiele innych. To zjawisko zaczęło mnie przerażać. Blog. Odskocznia od życia codziennego, hobby, przyjemność staje się głównym źródłem zarobku (włącznie z "wyścigiem szczurów", fałszywymi recenzjami, nieszczerością i wieloma innymi). Nic mi do tego gdzie, kto i jak zarabia pieniądze ale chodzi mi właśnie o to samo wykluczenie blogów niewspółuczestniczących w tego typu akcjach. Po czwarte i chyba już ostatnie - wybudowaliśmy dom. Stoi przykryty, w stanie surowym. Jeśli ktoś z Was jest/był na tym etapie życia to wie, jak bardzo każdy gorsz się liczy. Jakie morze pieniędzy trzeba posiadać, by go wykończyć. Jak to się ma do mojego bloga? Nic prostszego - urodowe blogowanie bezapelacyjnie wiąże się z zakupami. Często zupełnie niepotrzebnymi : 5 balsam do ciała bo nowość, 20 podkład bo nowość i ładne opakowanie, 7 tusz do rzęs bo nowość, ładne opakowanie i innowacyjna szczoteczka. Totalnie bez sensu. Jak już Wam przed chwilą wspomniałam, musimy oszczędzać. A blogwanie temu nie sprzyja. Mój blog stałby się jeszcze bardziej nudny niż jest aktualnie. Chcę ustrzec przed tym Was i siebie dlatego podejmuję ową decyzję.

Nie wiem, czy za jakiś czas nie wrócę. Być może tak się stanie ale... niczego nie obiecuję.
Poprzez blogwanie poznałam mnóstwo fantastycznych osób : Patrycja, Marysia, Zuza, Kulka, Karola i wiele innych. Mam nadzieję, że dalej będziemy utrzymywać kontakt. Dziękuję za każde słowo, za każde spotkanie.

Życzę Wam wszystkiego co najlepsze,
Marta Żarnowiecka.

25 komentarze:

ciaach pisze...

wielka szkoda... zycze szczescia na nowej drodze zycia :)

Anonimowy pisze...

Szkoda... Mam nadzieję, że wrócisz, bo bardzo lubię do Ciebie zaglądać :)

Anonimowy pisze...

Będzie mi Ciebie brakowało :( codziennie tutaj zaglądałam w nadziei na nowy post, ale dużo powodzonka i szczęścia!

Magdalena pisze...

Wielka szkoda, ale szanuje i rozumiem Twoją decyzję.

zoila pisze...

Mam nadzieję, że do nas wrócisz :). Może na spokojnie, jak już wykończycie dom. Powodzenia!

Penelopa pisze...

Bardzo mi przykro, ponieważ Twój blog był jednym z niewielu na które wchodziłam właśnie z tą ciekawością i oczekiwaniem na nowy wpis... W sumie byłaś jedną z pierwszych blogowych osób, które zwróciły moją uwagę na początku jak zaczęłam się tym interesować. Uważam, że odwalałaś naprawdę kawał dobrej roboty, a najbardziej to podobały mi się Twoje makijaże, bo uważam, że masz naprawdę świetny gust. :) Dlatego przykro mi, że rezygnujesz. Mam nadzieję, że tylko tymczasowo i jak tylko unormujecie sobie sytuacje i wyjdziecie na prostą to może znowu zatęsknisz za blogowaniem. :)
Niestety w kwestii blogów muszę się z Tobą zgodzić w 100%, bo sama również to zaobserwowałam, że wiele ludzi komentuje tylko posty po to, żeby nie było, że nie skomentowali, albo komentują, aby ktoś im skomentował, a osoba komentująca w gruncie rzeczy ma za przeproszeniem w d*pie to o czym piszesz (kiedyś pisałam recenzje książek na blogu, ale po czasie zauważyłam, że ludzi komentujących w ogóle te książki nie obchodzą, tylko statystyka i płytkie komentarze). Przykre to jest, bo jeszcze nie tak dawno blogi były miejscem gdzie ludzie dzielili się swoją pasją i była w tym jakaś taka szczerość... Teraz zaczyna wiać komercją.... A jednak w każdy post trzeba włożyć sporo czasu i szkoda, że jest to niedoceniane, zwłaszcza jak ktoś robi to dobrze.
Trzymaj się i powodzenia z remontowaniem domu. :)

moniak85 pisze...

Ojej... Co Ty mi tu piszesz :( Aż brak mi słów... Jak się niebawem spotkamy, to pogadamy :) A z budową domu, to akurat wiem jak jest ;)

Anna M pisze...

Kochana rozumiem i zgadzam się z Tobą;-) To wszystko co się dzieje ah rece opadaja;/ tak mi przykro jestem tez ta osoba ktora sie nie udzielała na Twoim blogu ah bo to, ze nie cierpie pisac;D Ale uwierz mi tylko jak jestem na kompie to zagladam do Ciebie;-) Przypomniala mi sie sytaucja kiedy ogladalam Cie na YT pozniej zniklas a ja po czasie Cie znalazlam na blogu;-) Raczej siedze na YT Wole ogladac niz pisac;-) ale Twoj blog i Elizki chociaz ona jest na pingerze to zawsze jestem na biezaco ;-) Nawet sobie nie wyobrazam ile w pracy wkładasz wprowadzenie tak dobrego bloga;-) jestesmy ten sam rocznik studiujemy ten sam kierunek (tylko ze ja w innym woj;D) wiec tym bardziej Cie podziwiam ze Ci sie chce;) wiesz ze zaczynam sie bac kogo ja bede czytac ogladac juz tyle osob odeszlo;-)
Szanuje Twoja decyzje i zycze Ci wszystkiego dobrego ;-) powodzenia na egzaminach i na egz praktycznym;-)
Pozdrawiam:****

Anonimowy pisze...

Qrcze, codziennie zaglądam zaglądam na Twojego bloga z nadzieją na nowy wpis...ale takiego jak dzisiejszy się nie spodziewałam...:-(((. Kolejna wartościowa osoba opuszcza blogosferę. Wielka szkoda...Twój blog jest prawdziwy, pozbawiony pochwał otrzymanych za darmo bubli. Bardzo dziękuję, że udzieliłaś mi wskazówek dotyczących diety i poświęciłaś czas żeby wysłać mi przykładowe jadłospisy. Bardzo znane blogerki olewają maile od nieznanych użytkowników - prosta droga do tego, żeby stracić czytelników. Po co mam poświęcać czas na bloga, do którego nie mogę dodać komentarza ( anonimowi są blokowani ) a jak napiszę maila to i tak nie dostanę odpowiedzi...? Uważam, że blokowanie komentarzy jest zwykłym tchórzostwem - nie daj Boże ktoś napisze coś niepochlebnego o wyfiokowanej paniusi oceniającej krem za 400 zł ( który zresztą jest wszystkorobiący no bo przecież za taką cenę nie ma prawa mieć żadnych wad...)
A może opisywać kosmetyki zajmiesz się tematyką wykańczania i urządzania domu ? :-)
Czekamy na Ciebie :-)
Kaśka

MissJosephine22 pisze...

Nieeeeeee.... tylko nie koniec bloga ..... :( Należę do zapewne szerokiego grona osób, które praktycznie nigy nie zostawiają komentarzy, ale tym razem po prostu muszę się wypowiedzieć. Regularnie czytuję Twojego bloga, którego śledzę od samego początku jego powstania i uwielbiam równie szczerze,jak filmiki, które kiedyś wstawiałaś na YT. Chyba nie jestem w stanie zliczyć kosmetyków, które dzięki Tobie odkryłam, za co jestem bardzo wdzięczna. Każdy Twój wpis czyta się z przyjemnością, ponieważ piszesz bardzo ładnym stylem. Recenzje są szczegółowe, rzetelne, konkretne. Nie interesują mnie recenzje produktów sponsorowanych, albo horrendalnie drogich. Nie interesują mnie przechwalanki, ani czytanie nieskładnych wypowiedzi, pozbawionych sensu, dlatego też nie czytam zbyt wielu blogów. Z wielu zrezygnowałam właśnie przez wspomniane niżej w komentarzach zjawisko komercjalizacji.Zdaję sobie sprawę z tego, że zapewne każda blogerka chciałaby, aby jej wpisy czytało jak najwięcej osób oraz pozostawiało jakieś komentarze. Myślę jednak, że z blogiem pisanym z sercem, jest poniekąd, jak to w życiu - lepiej mieć kilku naprawdę oddanych czytelników, którzy śledzą losy bloga regularnie i z dużą radością czytają pojawiające się wpisy, niż mieć "miliony: czytelników zostawiających bezsensowne komentarze, tylko po to, żeby coś napisać. Jestem pewna, że oprócz mnie, Twój blog ma jeszcze wielu oddanych czytelników i sądzę, że dla nich warto, żebyś powróciła. Rozumiem doskonale powody, które skłoniły Cię do takiej, a nie innej decyzji, ale myślę, że nie musisz kupować tony kosmetyków, żeby mieć, o czym napisać ( ograniczenia budżetowe doskonale znam z autopsji ). Poza tym, jak ktoś już słusznie zauważył, zawsze możesz pisać o urządzaniu mieszkania i tego typu sprawach. Mam nadzieję, że weźmiesz sobie do serca wszystkie komentarze pod tym postem i jeszcze raz przemyślisz swoją decyzję i powrócisz do nas- wiernych czytelników. Pamiętam, jak oglądałam Twoje filmiki na YT i jak poprzednim razem, gdy zrobiłaś sobie przerwę, czekałam na Twój powrót. Tym razem również czekam i mam nadzieję, że nie dasz na siebie długo czekać. Życzę wszystkiego co najlepsze i pozdrawiam serdecznie :) OLA

Anonimowy pisze...

może zmienisz jeszcze decyzję..

Anonimowy pisze...

Też muszę coś napisać. Tak jak dziewczyny, które napisały poprzednie komentarze, czytam każdy Twój wpis, ale nie komentuję. Nie mam swojego bloga, jestem zwykłą czytelniczką. Mało jest blogów, które czytam regularnie, właśnie przez te głupie współprace z firmami. Nie mam nic do nich, ale jeżeli dziewczyna praktycznie ma wszystko od firm i ani grosza nie wydała ze swoich pieniędzy na to co posiada i recenzuje to mnie to wkurza, bo jak mam takiej osobie wierzyć!! Czy sama by sobie daną rzecz kupiła?? Pewnie na większość firm nie zwróciłaby uwagi gdyby nie zaproponowano jej współpracy. To samo z dziewczynami na youtubie. Same współprace, jest niewielka ilość dziewczyn, które nie współpracują wcale, lub tylko z firmami niszowymi, wartymi uwagi, o których inną drogą byśmy się nie dowiedziały. A nie, tysiąc współprac z Nivea, Glossyboxy i t d. Niesamowicie mnie to irytuje! Np taka kajmanowa, no czy ta dziewczyna cokolwiek kupiła za własne pieniądze w ostatnim czasie? Na serio, nie chcę nikogo obrażać, ale denerwuje mnie to. Nie rzucaj bloga, bo jest to jeden z TYCH nielicznych, wartościowych, które czytają normalne dziewczyny! Pozdrowienia dla przyszłej pielęgniarki od przyszłej pielęgniarki ;)))) Buziaki! :*

Independent Woman pisze...

Dziewczyny - czytam Wasze komentarze ze łzami w oczach. Jest mi niezmiernie miło, że tak właśnie postrzegałyście moją pracę, że była ona dla Was z pewien sposób ważna. Decyzję podjęłam i na razie jej nie zmienię. Być może kiedyś kiedyś tak się właśnie stanie i do Was wrócę. Tutaj lub w jakimś innym miejscu w sieci - jeszcze nie wiem. Jeśli macie do mnie jakieś pytania - cokolwiek - to możecie śmiało pisać na maila (independentwoman92@onet.pl) lub na moim fb profilu.

Jestem z siebie dumna, że miałam tak wspaniałe Czytelniczki.

Pozdrawiam jeszcze raz,
Marta Żarnowiecka.

MakeUpAndLook pisze...

Super blog!!! Zapraszam też do siebie:)

Anonimowy pisze...

Szkoda, mam nadzieję że powrócisz do pisania.... Pozdrawiam i wszystkiego dobrego:)

Anonimowy pisze...

Podpisuję się pod komentarzami innych anonimowych dziewczyn. Również wchodziłam codziennie i to w pierwszej kolejności na Twój blog, mimo że nie pozostawiałam komentarzy. Twój blog, był pierwszym, który wciagnął mnie ponad półtora roku temu w przeglądanie blogosfery i przejrzałam go ''od A do Z-et'', a teraz bardzo mi szkoda, że już Cię tutaj nie będzie. Mało zostało dla mnie tak interesujących blogerek jak Ty, ponieważ również nie znoszę blogów dziewczyn, które bazują na produktach: bardzo drogich i ''lanserskich'', bardzo trudno dostępnych lub dostępnych tylko internetowo i to na mało popularnych portalach oraz tych, które zostały im dane w box'ach i w ramach współpracy. Tak samo irytują mnie blogi, które są poświecone tylko hołdowaniu urody osoby go prowadzącej - składa się przede wszystkich z wyretuszowanych i podrasowanych do granic możliwości zdjęć i sesyjek, w których blogerka wygląda jak gwiazda filmowa - cera bez skazy niezależnie od użytego podkładu, wszystkie cienie super nasycone i ''wiedz'' tu potem człowieku, czy warto je faktycznie kupić i jak sie sprawdzą na codzień w normalnym makijażu... a osoby komentujące oczywiście mają tylko się rozpływać w zachwytach nad powalającą urodą blogerki, stworzoną w photoshopie (stąd też jak wspomniano anonimy nie mają tam prawa głosu). Twój blog był taki ''swojski'' i naturalny. W każdym razie pozdrawiam Cię Marto i życzę powodzenia :)

Anonimowy pisze...

Mimo że nie mam dwudziestu kilku lat a trochę więcej też z ciekawością śledziłam Twój blog bo wydawał mi się właśnie prawdziwy i znajdywałam wartościowe opinie, które przydawały się np. mojej nastoletniej córce. Szkoda, że przestaniesz pisać, w każdym razie pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!!!

Anonimowy pisze...

cholernie szkoda... też bardzo często wchodziłam na Twój blog. myślałam że może uda nam się jakoś zgadać, nawiązać kontakt, bo też studiuje w kielcach i w ogóle. wspaniale pisałaś, Twoje recenzje strasznie mi się podobały, makijaże mega, pielęgnacja problemowej skóry którą też niestety mam.. ! mam nadzieję że szybko wrócisz :) powodzenia ! :*

Independent Woman pisze...

Jesteście niesamowici...

obrus pisze...

bardzo fajny blog :)

Agathe vanilla pisze...

Mimo że mój blog cieszy się malutkim zainteresowaniem czytelników nie zniechęca mnie to do dalszego pisania. Ciebie również nie powinno zniechęcać zważywszy na liczbę obserwatorów bo tu nie o to chodzi. Mam nadzieję że wrócisz do pisania bo w zasadzie tylko Tobie się wydaje że nikogo nie interesuje to co piszesz! Chyba za słabo się udzielam na innych blogach chociaż wszystkie odwiedzam. Czekam na następny post!;)

Kolorowy Pieprz pisze...

Mam to samo...do takiej samej decyzji dojrzewałam. Zwłaszcza, że mam okazje obserwować to z drugiej strony lustra. Dziennie dostaja około 10-20 wiadomości z prośba o współpracę, z czego połowa nie zna nawet nazwy sklepu. Blogosfera ogarnięta została przez dziewczyny, które do sklepu internetowego wysyłaja prośbę o "testowanie produktów przez Państwa produkowanych". Czasem nawet...straszą złą recenzją jeśli czegoś nie wyślę...Nie chcę kończyć z blogowaniem. Martucha- zostań- dla tych, które Cię czytają:)
p.s. mam pomadke p2 Copacabana- kurde maźnięta jest, a ja jedną mam...chcesz?

luckywoman pisze...

Powodzenia w wykańczaniu domu! Mam nadzieję, że wrócisz do nas jeszcze :*

Jadwiga K. pisze...

Też marzę o swoim domu także Cię rozumiem :) Mam nadzieję, że jeszcze wrócisz na dobre za jakiś czas :)

...SZKATUŁKA... pisze...

Choć nie byłam Twoją stałą czytelniczą - żałuję,że rezygnujesz...
Nie mniej jednak życzę Ci powodzenia w życiu osobistym :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook