RECENZJA: Avon Ultra Colour Matte - Matowe szminki do ust.

Po zachwycie matowymi (w rzeczywistości pół-matowymi) szminkami z Golden Rose, zapragnęłam wypróbować czegoś innego. Szminki z Avon nigdy mnie nie zawiodły, więc postanowiłam zainwestować w kilka odcieni. Wybrałam: Matte Blossom, Matte Peach i Matte Rose. Każdą uwielbiam i z każdej jestem zadowolona. 

Szminki zapakowane są w eleganckie czarne błyszczące opakowania z matową lamówką (to właśnie ona odróżnia matowe kolory od kremowych i innych z serii Ultra Colour).  Mnie się bardzo podoba. Sztyft wykręca się bez problemu, a zatrzask nie wydaje się być kiepski i na pewno sam nie odtworzy się w torebce. 
Jeśli chodzi o zapach to szczerze mówiąc, jest ledwie wyczuwalny. Lekko słodki, ale nie mdlący. Ładny. 
Przechodząc już do konkretniejszej oceny szminki to :

KONSYSTENCJA: Kremowa, przyjemna i w żaden sposób nie wysuszająca ust. To dość zaskakujące, ponieważ większość matowych pomadek ma bardzo wysuszającą usta formułę. 

WYKOŃCZENIE: producent sugeruje, że powinno być matowe. I jest, po części. Ja nazwałabym je kremowym bez błysku. :) 

APLIKACJA: raczej nie ma z nią problemu, dobrze sunie po ustach. W przypadku kolorów które wybrałam,  do aplikacji lusterko nie jest konieczne. Podejrzewam, że w przypadku ciemniejszych kolorów taki myk nie przejdzie. 

TRWAŁOŚĆ : 2-3 godziny bez poprawek. Jak dla mnie to naprawdę satysfakcjonujący wynik i szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś słabszego. Pomadka zjada się w miarę równomiernie - nie waży się, nie wylewa po za kontur i nie zbiera w kącikach. 

KOLORY

Matte Blossom -  chłodny, jasny ale nie jaskrawy róż. Będzie idealny dla jasnych karnacji, blondynek i rudowłosych ;)

Matte Peach - raczej ciepła, dzienna brzoskwinia. 

Matte Rose - spodziewałam się jakiegoś ciepłego różu, a otrzymałam ciepłą trochę ciemniejszą brzoskwinię od Matte Peach z malinową nutką. Tak czy siak, szminka bardzo mi się podoba. ;)
 
 



Podsumowującm seria Ultra Colour Matte udała się Avon'owi. Z wielką przyjemnością ich używam i powiem więcej - czaję się na jeszcze jakieś inne kolory ;)

OCENA: 5/5

Pozdrawiam, 
Marta


14 komentarze:

Aparatka pisze...

Post w sam raz dla mnie :D Z prezentowanych pomadek mam jedynie Matte Rose, a zastanawiam się jeszcze nad Matte Melon(?).
Najjaśniejszy odcień zupełnie nie dla mnie, a jasną karancję mam :P

Monikqq pisze...

oj, chyba sie skusze :)

Penelopa pisze...

Jak chyba wiesz, bo już pisałam - ja również jestem wielką fanką szminek z Avonu. :) Tych jeszcze nie próbowałam ponieważ do matu jakoś chyba nie szczególnie mnie ciągnie. Ale pewnie kiedyś wypróbuje. Te dwie ostatnie podobne są chyba trochę (przynajmniej na zdjęciu) do koloru Targerine? :)

M. pisze...

Matte Blossom jest ładna :D

Anonimowy pisze...

Nie chciałam niepotrzebnie ryzykować doboru złego koloru, więc skusiłam się na próbki wszystkich odcieni. Na razie testuję, ale już mogę powiedzieć,ze na bank nie kupię pełnowymiarowej matte blossom... Monika W.

Jadwiga K. pisze...

Zamówiłam próbki prawie wszystkich kolorów i mi się Matte Rose podoba z nich najbardziej :)

Ammber pisze...

Ten róż jest cudowny, pomimo tego, że ten kolor robi z mojej twarzy placka to i tak nabrałam chęci na zakup tej pomadki *.*

Anonimowy pisze...

Fatalny wystrój bloga.Mało przejrzysty.Kiedyś można było normalnie popatrzeć na posty tych co czytasz,a teraz trzeba wchodzić na notkę.Beznadziejnie.

Anonimowy pisze...

a gdzie nowa notka? :>> :)

Penelopa pisze...

Właśnie :D Czekamy na nowy post. Ja chętnie bym zobaczyła jakiś świetny makijaż w Twoim wykonaniu. :D

Paulina pisze...

dwie ostatnie bardzo mi się podobają, jeszcze ich nie używałam :)

Alicja K pisze...

Matte Peach i Rose bardzo ładnie się prezentują.

Magdalen pisze...

Nawet nie wiedziałam, że Anon ma w swojej ofercie takie szminki :)

Kinga Mikos pisze...

ciekawie wyglądające kolory, szczególnie pierwszy http://kinguskablog.blogspot.com/2014/07/szminka-do-ust-ultra-beauty-skin.html

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook