Haul bardzo zbiorczy.

Uwierzcie, post z nowościami chciałam napisać dla Was wcześniej. Niestety nie dałam rady. Praca, licencjat, szpital... Nie da rady. Jak to się mówi pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Dziś znalazłam chwilkę i postanowiłam, że w końcu Wam pokażę, co udało mi się zdobyć w przeciągu kilku ostatnich miesięcy. Dużo? Czy ja wiem... :P

Pielęgnacja twarzy. Płyny micelarne, kilka filtrów, kremy do twarzy... Jednym słowem to co schodzi jak woda ( u mnie przynajmniej :D ). Niektórych rzeczy jeszcze nie używałam, a z tych co już tak, muszę wyróżnić esencję z wit. C z Ziajki. Do pielęgnacji twarzy tej firmy zraziłam się już dawno i bardzo sceptycznie podeszłam do tego kosmetyku. Serum działa fantastycznie - wygładza cerę, zapobiega powstawaniu syfków, lekko rozjaśnia skórę i mocno ją nawilża. Rewelacja! :)


 Jeśli chodzi o kolorówkę, to tutaj trochę prezentów, zamówienie azjatyckich kosmetyków z ebay'a i -40% w Naturze. Bardzo polubiłam się z podkładem KOBO, korektorem Skin Food pod oczy i cieniem do powiek Maybelline :)


Pielęgnację ciała. Tak samo jak w przypadku twarzy - takie kosmetyki zużywam w tempie ekspresowym. Dlatego też nabyłam kilka masełek (to pistacjowo - waniliowe jest niesamowite! Świetnie nawilża skórę. ), żel do zmęczonych stóp z BeBeuaty (też niczego sobie) i dwa zapachy - Lady Gaga od męża na urodziny i mgiełka z Playboy - ot tak, dla odświeżenia po szpitalnym dyżurze na przykład ;D


 Higiena ciała - np. ulubione żele z Nivei złapane na dobrej promocji : 7,49zł za sztukę czy Original Source za 4,99zł z Cosmopolitan'em.


 Depilacja ciała - gwiazda wieczoru : zestaw do depilacji MyWax. Powiem tylko tyle, WOW. Postaram się dla Was napisać kilka słów w osobnym poście na temat tego wynalazku.


Włosy - tutaj tylko skrawek tego, co już zostało zużyte :) P.S.: jeśli lubicie odżywki ekspresowe z Gluss Kur tak jak ja, to warto spróbować tych z Marion. Cena znacznie niższa a działanie równie dobre ;) 

Dobrnęliśmy do końca. Jesteście czymś szczególnie zainteresowani? Czego w pierwszej kolejności recenzję chcielibyście zobaczyć? 

Pozdrawiam i życzę cudownego weekendu, 
Marta



11 komentarze:

Anonimowy pisze...

Prawda jest taka że dla chcącego nic trudnego.

Independent Woman pisze...

Chciałabym, żeby tak było w moim przypadku Anonimie. Od 7:00 w szpitalu, od 14:00 do 22:00 w pracy. Fizycznie nie da rady.

Anonimowy pisze...

Zmień wygląd bloga bo ten jest trochę do kitu :/

Żaklina S. pisze...

właśnie że nie- blog wygląda super :) skromny, mega przejrzysty, nie daje po oczach nie wiadomo jakimi kolorami :)

jak myślisz- czy ta esencja z Ziaji nadawałaby się jako serum pod glinki i algi? mam cerę baaaardzo wrażliwą i delikatną, naczynkową a szukam czegoś pod maseczki i nie wiem na co się zdecydować.. ;o

pozdrawiam :)

Independent Woman pisze...

Żaklina S - też mam bardzo wrażliwą i naczynkową cerę. Esencja z Ziai nie uczula, nie podrażnia mnie. To naprawdę fajny kosmetyk nawilżający w dobrej cenie ;)

Anonimowy pisze...

Żaklina no okej może przejrzysty ale głupie jest to że nie ma obserwowanych jedynie w jak wejdzie sie w post.Nie jest to już sam blog co kiedys niestety.

emiliiak pisze...

Dla mnie layout bloga jest genialny, nowoczesny i przejrzysty :) Pozdrawiam . Czekam już na recenzję kremu z Ziaji z witaminą C.

Anonimowy pisze...

Ale nabytki! Aż się oczy radują :) Sama kilka z nich posiadam. Jestem ciekawa Twojej opinii na temat kuracji ziaji z witaminą C, filtra spf 50+,tej kulki activ, oraz oleju kokosowego. Postem z jakimś letnim makijażem też bym nie pogardziła... -Monika W.

charlotte pisze...

Spore zakupy :) Dobrze, że do mnie zajrzałaś, bo od jakiegoś czasu nie mam w powiadomieniach o nowych wpisach na Twoim blogu :/

Anonimowy pisze...

Można wiedzieć gdzie kupiłaś ten olej kokosowy?

Anonimowy pisze...

Jak sprawuje się u Ciebie ten suchy szampon Batiste? Ja skuszona pozytywnymi opiniami i niską ceną kupiłam ten z Isany, który się u mnie totalnie nie sprawdza i zauważyłam wtedy, że Batiste można kupić w Hebe.

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook