RECENZJA: Organic Shop, Algi i Błoto z Morza Martwego - maseczka do twarzy

Od dawna poszukuję maski idealnej : nawilżającej skórę, oczyszczającej ją i sprawiającej, że po prostu skóra będzie wyglądać lepiej. Kiedyś kiedyś, bardzo lubiłam miętową maskę z Queen Helen ale przed ponownym zakupem, w ostatniej chwili, rozmyśliłam się  i postanowiłam zaryzykować. Wybrałam kosmetyk z Organic Shop i... wcale nie żałuję. ;)



Od producenta (ze strony SkarbySyberii.pl) : 

" Ekstrakt Alg, który wchodzi w jej skład oraz błoto z Morza Martwego bogate w minerały zapewniają skórze doskonałe nawilżenie i odżywienie.

Składniki:
Organiczny Ekstrakt z Alg (Organic Laminaria Digitata Extract )-jest prawdziwą skarbnicą naturalnych, aktywnych substancji odżywczych, dostarczają dużą ilość składników regenerujących i nawilżających. Regenerują i pobudzają do odnowy zniszczoną skórę pod wpływem słońca czy warunków klimatycznych. Intensywnie oczyszczają, normalizują pracę gruczołów łojowych, poprawiają krążenie dotleniając tym samym i odżywiając cerę. Zawierają niezwykłe bogactwo substancji organicznych- aminokwasy, proteiny, węglowodany oraz nieorganicznych – związki jodu, magnezu, potasu, chloru, żelaza oraz śladowe ilości miedzi, cynku, kobaltu, wanadu, strontu Zawierają witaminy E i C, które chronią skórę przed działaniem wolnych rodników, stymulują syntezę kolagenu, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych. Rozjaśniają cerę, napinają i wygładzają skórę, wspomagają prawidłowe funkcjonowanie naskórka i skóry właściwej. Pomagają dłużej zachować piękną i młodą skórę.
 Błoto z Morza Martwego ( Dead Sea Black Mud)- zawiera około 40 niezbędnych człowiekowi pierwiastków (min krzem, glin, wapń, magnez, potas, brom, fluor, żelazo), minerałów i składników odżywczych. Dogłębnie oczyszcza i wygładza skórę pozostawiając ją świeżą i matową, eliminuje zaskórniki i inne niedoskonałości. Reguluje wydzielanie sebum, usuwa martwy naskórek, ściąga i oczyszcza pory. Znakomicie odżywia i nawilża, pobudza krążenie krwi i metabolizm skóry, spłyca zmarszczki i łagodzi podrażnienia. Usuwa oznaki zmęczenia, przywraca skórze blask, zdrowy koloryt i młody wygląd.
Olej Migdałowy (Prunus Amygdalus Oil)- to prawdziwy eliksir piękna, dlatego należy do najchętniej wykorzystywanych olei w kosmetyce. W swoim składzie posiada kwas olejowy, kwas linolowy, witaminy, minerały posiadające właściwości zmiękczające oraz ochronne naskórka przed czynnikami zewnętrznymi, wolnymi rodnikami. Olej zawiera witaminę E, która eliminuje stany zapalne skóry, oraz witaminę F. Regeneruje i doskonale nawilża sucha skórę.
Wyciąg z Morszczyna Pęcherzykowatego (Fucus Vesiculosus Extract)- jest źródłem licznych witamin między innymi A, B1, B2, C, D, E, H, K, kwas foliowy, zawiera również mikroelementy- żelazo, mangan, kobalt, miedź, magnez, cynk, wapń. Przyspiesza gojenie ran, pomaga w walce z trądzikiem, łagodzi objawy łuszczycy, przywraca naturalne PH skóry. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, działa wygładzająco, odżywia skórę. Poprawia jej nawilżenie i zapobiega utracie wody przez nią, zwiększa jej elastyczność.


Sposób użycia:
Maseczkę nanieść równomiernie na czystą i suchą skórę twarzy. Po 10 minutach zmyć wodą."

Ode mnie: 

OPAKOWANIE: zgrabna tubka, mieszcząca 75ml maseczki. Ogólnie rzecz ujmując, jest bardzo przyjemna dla oka :)

KONSYSTENCJA / APLIKACJA / ZMYWANIE : gęsta, ale nie sprawia najmniejszych problemów w aplikacji palcami (pędzelkiem nie próbowałam). Maseczka po pewnym czasie zastyga na buzi.
Jeśli chodzi o samo zmywanie jej z twarzy to tu nie będzie zaskoczenia - jak prawie każda maseczka ciężko się zmywa. Dlatego ja zawsze wspomagam się lateksowymi gąbeczkami ;)


ZAPACH:  przyjemny :  ziemisto-morski. Uwielbiam tego typu wonie ;) 

DZIAŁANIE: jak dla mnie? Jedna z najlepszych masek do twarzy w tej granicy cenowej. Maska świetnie oczyszcza skórę. Lekko zwęża pory i regularnie stosowana (czyt. 2-3 razy w tygodniu) realnie zapobiega powstawaniu wyprysków. Po za tym, skóra po niej jest nawilżona, wygładzona i widocznie "ładniejsza". Uwielbiam ją stosować przed większymi wyjściami - zauważyłam, że świetnie przygotowuje buzię pod makijaż, który zdecydowanie lepiej się na niej prezentuje. Podsumowując muszę wspomnieć, że po stosowaniu jej regularnie przez prawie 2 miesiące widzę, że moja cera jest w lepszej kondycji. Nie mam wielkich problemów z zaczerwienieniami na buzi, suchymi skórkami ale też z wypryskami, które lubią się u mnie pojawiać. Maseczka nie podrażniła mnie, nie spowodowała pieczenia ani innych skutków ubocznych.


CENA: ok. 15zł

DOSTĘPNOŚĆ: kraje wschodnie (Rosja, Litwa i inne) oraz drogerie internetowe oferujące kosmetyki rosyjskie np. skarbysyberii.pl, cytrynowa.pl)

SKŁAD


Kończąc, pragnę wam serdecznie polecić tą maseczkę do twarzy. NAPRAWDĘ działa, ma dobry skład oraz jest niedroga. Polecam z czystym sumieniem cerom normalnym, mieszanym, tłustym a w dodatku wrażliwym :)

Polecacie jakieś inne kosmetyki tej firmy?

Pozdrawiam,
Marta




12 komentarze:

madaleine90 pisze...

oj tak, kupiłam ją też w skarbachsyberii i też zdecydowanie mogę ją polecić...:)

Anonimowy pisze...

Tej nigdy nie miałam, ale z masek błotnych miałam maskę z avonu z serii planet spa- również nie była najgorsza Monika W.

InfallibleLifestyle pisze...

Ze względu na skład chętnie bym ją wypróbowała :) Ja obecnie używam maseczki Babuszki Agafii i też jestem z niej zadowolona :)

Ewelina K pisze...

Jeszcze nie miałam, ale ostatnio zaczynam próbować kosmetyków rosyjskich:D

e- urodowo pl pisze...

algi i błoto? dwa super składniki. Nie wiedziałam, że jest kosmetyk, który je łączy

Ann pisze...

Zapowiada się fajnie, może kiedyś się skuszę, w tej chwili jestem w trakcie testowania zielonej glinki :)

Magdalena B pisze...

Algi są cudowne ;D

Murphose pisze...

Nie mialam, ale podoba mi sie szata graficzna tej maseczki :).

Kamila (brunetteblend) pisze...

Jeśli chwalisz tą maskę to myślę,że może się na nią skuszę :) Szukam jakiejś dobrej maski nawilżającej :)

Hina Naz pisze...

Great Post. Lovely Blog. I am really loving your blog.
I am following your blog. Hope you will follow back,xxx
My blog new post click & comment

Paulina & Kasia pisze...

Cena maseczki jest świetna a Twoja recenzja bardzo zachęciła mnie do jej kupna :)
Pozdrawiam, Kasia
http://wearefashionkilla.blogspot.com/

Kasiuleczka pisze...

oczyszczające maseczki stosuje raczej rzadko :) moja cera tak bardzo tego nie potrzebuje

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook