DENKO: lipiec 2014r.

Muszę przyznać, że jak na MOJE MOŻLIWOŚCI to lipiec wyjątkowo nie zaowocował w zużycia. Nie wiem w sumie, czym to było spowodowane ;P Nie ważne, zapraszam do mini recenzji poniżej ;)


WŁOSY:
 - Syoss Oleo Intense, 2-10 brązowa czerń : długo broniłam się przed farbami tej firmy, ponieważ słyszę o nich same złe recenzje. Ta wpadła mi całkiem przypadkowo, zaryzykowałam malując i... jestem naprawdę zadowolona. Prawie tak, jak po użycie moich ulubionych Garnier Color Sensation. Włosy nie są w gorszym stanie niż przed farbowaniem. Nie wypadają jakoś tragicznie. Najfajniejszy w niej jest jednak KOLOR. Piękny, niespotykany. Brązowo-czarny. Nie, nie ciemny brąz. Nie, nie czerń. Brązowo-czarny. Ciężko jest go określić bo... tak jak wspominałam, jest dość INNY. Jeśli macie ochotę na radykalne przyciemnienie włosów, to zdecydowanie polecam ten odcień :)
- Kallos, jedwabna maska do włosów : o ile maski tej firmy na ogól lubię (stosuję je jako zwykłe odżywki po każdym myciu włosów) to ta nie przypadła mi do gustu. Obciążyła włosy, sprawiała, że już po kilku godzinach włosy były strasznie tłuste (zaznaczam, że nie mam tendencji do przetłuszczających się włosów). Nie polecam tej wersji.
- Receptury Babuszki Agafii, 20-minutowa maska/kompres do włosów : RECENZJA
- Balea, figa i perły, szampon i odżywka do włosów zniszczonych : świetny duet do codziennego użytku. Włosy są po nim miękkie, gładkie, odpowiednio dociążone. Nie ma problemu z ich rozczesywaniem. Polecam :)

 PIELĘGNACJA TWARZY:
 - Sylveco, tymiankowy żel do twarzy : kilka słów na jego temat TU
- Baby Dream, krem ochronny dla dzieci : mój KWC w kategorii kosmetyków ratujących moją skórę. Na podrażnienie, na uczulenie, na suche skórki, na wysyp trądziku, na nie wiem jeszcze co... na wszystko. Kosmetyk z bardzo dobrym, bogatym składem za niecałe 5-6 złotych. Polecam każdemu, a już szczególnie osobom ze skórą wrażliwą i suchą.
- Garnier Esentials, tonik witaminowy do cery suchej i wrażliwej: ten kosmetyk zaskoczył mnie  przede wszystkim swoim składem : na pierwszym miejscu woda, później gliceryna, wyciąg z nenufaru, pantenol, woda różana... Nieźle, jak na kosmetyk typowo drogeryjny, prawda? Po za tym, nieźle również działał. Tonizował, koił i.. nawilżał. Z przyjemnością w przyszłości do niego powrócę. 
- BeBeauty, płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu: o tym kosmetyku pisano już wiele. Dla mnie to po prostu średniak : z braku laku dobry kit. 


PIELĘGNACJA CIAŁA:
 - Flos-lek Sun Care, balsam delikatnie brązujący : tak, taaak delikatnie, że ja efektu właściwie nie widziałam. Być może dla osób z jasną karnacją byłby odpowiedni, dla mnie jednak okazał się za słaby. Dla mnie bubel. 
- BeBeauty, chłodzący żel do stóp : bubel totalny. Kilka słów o nim TU.
- Rexona, antyperspirant do ciała : Rexona produkuje wg mnie najlepsze antyperspiranty na rynku. Jak dla mnie oczywiście. Każda z nas ma inne potrzeby i u każdej z nas co innego będzie się sprawdzać. :)
-Facelle, płyn do higienty intymnej : świetny :) Nie podrażnia, odświeża, myję czyli.... robi to co ma robić :) Super. 
- Lirene Body Arabica, brązujący balsam do ciała : mój ukochany, ulubiony, najlepszy, sprawdzony. OD LAT. Daje szybki, naturalny ale intensywny efekt, nie robi plam i równomiernie się ściera. Polecam z ręką na sercu ;)
- Avon, Pink Magnolia, płyn do kąpieli : ja takie kosmetyki zużywam sobie jako mydło w płynie do rąk :) Myło, ładnie pachniało, pieniło się ;)

 INNE:
- Essence, zmywacz do paznokci : pojawia się chyba w każdym moim denku :) Ulubiony : tani, skuteczny, łatwo dostępny, nie wysuszający okolic paznokcia.
- Kobo, sypku puder matujący do twarzy : bardzo dobry kosmetyk utrwalający i matujący do twarzy. To już może drugie skończone opakowanie i jestem pewna, że w przyszłości będzie kolejne ;)
- Playboy, Play it Spicy EDT 50ml : szczerze? Trochę się z nimi męczyłam. Zapach banalny, bardzo męczący. Dodatkowo nie były jakoś super trwałe. Cieszę się, że już się skończyły :D


Jak Wasze denka, Słońca? :)

Pozdrawiam, 
Marta


13 komentarze:

Anonimowy pisze...

W wakacje postawiłam na zużywanie próbek kremów no i maseczek w saszetkach. Ponadto w sumie poszło mi średnio. Z kolorówką nie widać postępów. Jednak teraz za około tydzień,dwa będę musiała kogoś wysłać mi po zakupy, bo kończą się mi podstawowe produkty takie jak: szampon, tonik, krem do rąk,płyn dwufazowy i micelarny, żel pod prysznic.... Jednak 3 msc z dala od drogerii zrobiło swoje.. Marto-jakie produkty z firmy kobo jeszcze polecasz? Bo akurat się składa ze mam z gazety -20% na dowolny kosmetyk- Monika W.

Independent Woman pisze...

Dobry sposób - sama muszę wypróbować :P (kij z tym, że w drogerii przebywam średnio 3/4 miesiąca :D ) Jeśli chodzi o KOBO, to serdecznie mogę polecić właśnie pudry sypkie, szminki do ust, cienie oraz korektor rozświetlający ;) Naprawdę dobre kosmetyki w niewygórowanej cenie ;)

Anonimowy pisze...

Dzięki za odp. A ten ich fixer? Dobry jest? p.s ja do drogerii nie chodzę dlatego, że nie chcę, ale dlatego ze nie mogę, bo miałam strzaskaną kostkę i przerwany mięsień, 2 operacje no i od połowy maja w sumie nigdzie się nie ruszam... Także nie polecam sposobu :) Monika
W.

Pea pisze...

Skusiłabym się na ten zestaw z Balei :)

InfallibleLifestyle pisze...

Spore denko :) Ja akurat uwielbiam płyn micelarny BeBeauty, ten tonik Garniera też lubię :)

Daquerre pisze...

Muszę ogarnąć ten zmywacz z Essence,bo szczerze nigdy go nie widziałam u siebie :O

Jestem Angela pisze...

Sporaśne denko, super! mi zużywanie idzie opornie, ale za to otwieranie znacznie lepiej :D

Dębica pisze...

Trochę sie nazbierało :) nigdy nie próbowałam płynu micelarnego z biedronki, zawsze miałam obawy i może pewnego dnia się skuszę jednak :)

Primes pisze...

jak wykończę puder Rimmel Stay Matte to chyba skuszę się na ten z Kobo, bo już nie pierwsze pochwały o nim czytam:)

Marti:* pisze...

E tam! Troszkę było tych zużyć :-D Magnoliowy z avonu bardzo lubię, ten zapach! :-) Pozdrawiam :-*

Penelopa pisze...

Eee w sumie tak strasznie mało to tego nie ma. :p Miałam ten płyn micellarny z Biedronki, ale u mnie się nie sprawdził. Może kiedyś wypróbuję ten krem z Baby Dreams. :) Gdzie go kupiłaś? Może zrobisz kiedyś jakiś post o pędzlach? Jeśli już był taki to chyba przegapiłam. :D

rose vanilla pisze...

Żel do twarzy z Sylveco miałam w wersji rumiankowej i faktycznie był bardzo fajny, ale teraz zastąpiłam go Pharmaceris A, moim zdaniem lepszy od poprzednika :)

Kasiuleczka pisze...

Duże to Denko :) muszę spróbować tego duetu z Balea :) lubię Dm-owieskie kosmetyki

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook