DENKO: wrzesień 2014r.



Wczoraj byli ulubieńcy, więc dzisiaj, starym zwyczajem musi być denko ubiegłego miesiąca. Zużyłam masę kosmetyków - jeśli jesteście ciekawe co konkretnego, to zapraszam do czytania dalej. :)

- ECO hysteria, szampon do włosów suchych i osłabionych (cena ok. 25z) : jej, jak ten szapomn dobrze robił moim włosom! Były po nim lśniące, sypkie i fajnie dociążone. Na pewno kiedyś do niego wrócę :)
- Love 2 Mix Organic, Pomarańcza & Chilli, szampon wzmagający porost włosów(cena ok. 20 : wzmożenia wzrostu włosów nie zauważyłam, ale tak czy siak byłam z niego zadowolona. Pięknie pachniał, nabłyszczał włosy i ich nie przeciążał.
- Love 2 Mix Organic, Pomarańcza & Chlli, maska do włosówwzmagająca porost włosów (cena ok. 20zł): tak samo jak w przypadku szamponu, tytułowego działania nie zauważyłam, ale przyjemnie nawilżała mi włosy bez zbędnego obciążania. Plus oczywiście za ułatwione rozczerywanie po aplikacji. 
- Maion, błyskawiczna odżywka dwufazowa do włosów łamliwych i rozdwajających się (cena ok. 8zł) : przyjemna odżywka bez spłukiwania. .Pięknie pachniała brzoskwinią i ułatwiała rozczesywanie włosów. 
- Isana, suchy szampon (cena ok. 8zł) : bez rewelacji. Zdecydowanie bardziej wolę szampony z firmy Batiste.


- Soraya, morelowy peeling do cery tłustej i trądzikowej (cena ok.15zł): ulubieniec od lat, jednak ostatnio trochę mi się znudził i teraz zachwycam się pastą oczyszczającą z Ziai :)
- Organic  Shop, oczyszczająca maseczka do twarzy z algmi i błotem z Morza Martwego (cena ok. 15zł) : RECENZJA.
- Stara Mydlarnia, olejek do twarzy z Beta Karotenem i witaaminą F (cena ok. 25zł) : uwielbiałam ten kosmetyk. Pięknie nawilżał skórę, lekko ją opalał i sprawiał, że rano (stosowałam go na noc) buzia wyglądała na zdrową i wypoczętą. 
- Ziaja kuracja dermatologiczna z wit. C i hwasem hialuronowym (cena ok.. 14zł) : ulubieniec od kilku ładnych miesięcy, już mam kolejne opakowanie; RECENZJA.


- Be Beauty łagodzący płyn micelarny (cena ok. 8zł) : NIGDY WIĘCEJ. Oczy chciał mi wypalić. Twarz z resztą też. Nie polecam osobom z cerą wrażliwą. Właściwie, to nikomu nie polecam. 
- Marion, nawilżający płyn do demakijażu (cena ok. .5zł) : bardzo lubiłam. Świetnie radził sobie z makijażem oczu bez ich podrażniania.


- Prawie cała seria Ziaja, Liście Manuka (ceny 9zł - 15zł) : kosmetyki świetnie poradziły sobie z moją ostatnio kapryśną cerą. Aktualnie moja strefa "T" mniej się świeci, pory są zmniejszone, wągrów na nosie prawie brak a ilość podskórnych grudek uległa zmniejszeniu. Jestem zachwycona całą serią, ale postanowiłam, że zrobię sobie od niej małą przerwę na rzecz nowej serii z Bielendy do cery z niedoskonałościami. 


- Ziaja, kremowy olejek myjący dla dzieci na ciemieniuchę (cena ok. 10zł) : świetny, bardzo delikatny olejek do mycia ciała. Bez SLS, bez parafiny. Pięknie pachniał dobrze mył ciało jednocześnie ją nawilżając. Mam w zapasie kolejne opakowanie ;)\
- Intimelle, kremowy płyn do higieny intymnej z wyciągiem z róży (cena ok. 6zł) : dobry. Robił to co miał robić, nie podrażnił, był wydajny. 
- Isana, brzoskwiniowa pianka do golenia (cena ok.5zł) : bez rewelacji. Zdecydowanie wolę żel do golenia z tej serii. 
- Stara Mydlarnia, Biała Czekolada, cukrowy peeling do ciała (cena ok. 30zł) : bardzo mocny zdzierak bez parafiny. Lubiłam go zadziałanie, niestety nie za zapach. Dla mnie był chemiczny i w niczym nie przypominał zapachu białej czekolady.


- Natura Syberica, antycellulitowy biały olej do ciała (cena ok. 30zł) : świetny kosmetyk knapinający do ciała. Kilka słów o nim TU
- Sun Ozon, samoopalacze do ciała w spray'u i w formie balsamu (ceny ok. 10zł) : oba lubiłam za fajny i szybki efekt opalenizny, w miarę róznomierne ścieranie się i przywioty zapach (o ile zapach samoopalacza może być przywoity...).
- Tołpa, masło do ciała przeciw rozstępom (cena ok. 30zł): kilka słów o nim TU
- Planeta Organica, krem do zmęczonych i opuchniętych stóp z olejem arganowym (cena ok. 12zł) : przywoity kosmetyk w przywoitej cenie. Średnio nawilżał, całkiem szybko się wchłaniał. Nic więcej nie zauważyłam. 
- Farmona Sweet Secret, krem do rąk Wanilia i Daktyle (cena ok. 7zł) : na początku stosowania zapachem mnie rozpieszczał. Później niestety zaczął przyprawiać mnie o mdłości i... finalnie zużylam go jako krem do stóp. Kiepsko nawilżał i długo się wchłaniał. Nie polecam.


- Garnier InvisiCool, antyperspirant do ciała (cena ok. 9zł) : ulubiony, ukochany, najlepszy. Już nigdy więcej nie wrócę do Rexony czy Nivei. Garnier  roi różnicę :D
- Adidas Floral Dream, dezodorant w naturalnym sprayu (cena ok. 20zł ): lekki, świeży zapach na lato - idealny do odświeżenia  się w ciągu dnia. 
- Avon Summer Whie Sunrise, woda toaletowa (cena ok. 20zł) : o ile wersję Sunset uwielbiam, z tą się nie polubiłam. Jet zbyt mocna, zbyt kadzidlana, zbyt mydlana, zbyt ostra. Nie, nie i jeszcze raz nie. 
- C-thru, Pearl Garden miniaturka dezodorantu do ciała (gratis do jakiś zakupów)

- Lovely, Pump up mascara (cena ok. 9zł) : RECENZJA
Wibo, eyebrow Stylist, żel do stylizacji brwi (cena ok. 10zł) : dobry żel do utrwalenia i lekkiego przyciemmnienia brwi. Polecam szatykom i brunetkom. 
- Essence all about matt!, fiksujący puder transparentny (cena ok. 13zł) : jeden z lepszych pudrów matujących w tej granicy cenowej. Nie bieli twarzy, utrwala makijaż i trzyma mat przed długie godziny. Wart spróowania. 
- Eveline 8w1, odżywka do paznokci (cena ok. 13zł) : moja ulubiona odżywka do paznokci. Ja stosuję ją jako baza pod lakier i ... krzywdy mi nie robi. Wręcz przeciwnie. Moje paznokcie szybciej rosną, są twardsze i się nie rozdwajają. Polecam. 

Pozdrawiam, 
Marta

8 komentarze:

Aparatka pisze...

Faktycznie masa! :) Kilka produktów wpadło mi w oko, zwłaszcza szampon Eco hysteria :)

OnAlwaysTogether pisze...

Szampon ECO to coś dla mnie :)

Anonimowy pisze...

A ja myślałam, że mam mega denko (17 sztuk w tym 8 z kolorówki ), ale ty mnie pobiłaś. Z twoich zużyć miałam aż 11 rzeczy a kuszą mnie 3: olejek ze starej mydlarni, kuracja z ziajii i odżywka eveline. Monika W.

Anna B pisze...

a u mnie własnie o płynie z marion ;) widzę że też go lubiłas;)

Marta pisze...

wow ale masz dużo tych kosmetyków :) Z tego zbioru mam tylko żel ziaji liście manuka ale dopiero zaczęłam go używać, mam nadzieję, że też będę z niego zadowolona. Od kilku lat używam Sebium Gel Biodermy, i jak dla mnie jest najlepszy i niezastąpiony :)

KasiaPL pisze...

Z tego wszystkiego miałam piankę Isany i ją lubiłam, suchy szampon faktycznie średniawy, Batiste lepsze, no i jeszcze tusz Lovely - bardzo go polubiłam! :)

Lucy nails pisze...

Mialam dokładnie tak samo po biedronkowy plynie micelarnym,wszystko pieklo i palilo😞oczy,twarz brrr...nigdy wiecej

Anonimowy pisze...

Z całej twojej kolekcji Ziaji mam tylko tą pastę do twarzy, chciałabym spróbować tego toniku i żelu, ale po tej paście nie widzę zbytnio żadnych efektów więc już sama nie wiem:( za to tusz z Lovely jest boski :P

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook