ULUBIEŃCY: wrzesień 2014r.



W tym miesiącu zebrałam kilka naprawdę świetnych kosmetyków, którymi warto się zainteresować. 

  • Zacznijmy może od balsamu pod prysznic z Eveline. Szczerze powiedziawszy, od momentu wypuszczenia Nivei na rynek jestem do nich sceptycznie nastawiona ("nawilżająca" parafina już na drugim miejscu w składzie!). Balsam z Eveline dostałam od mojej mamy i.. jestem nim zachwycona. Nie ma w nim grama parafiny (zamiast niej są olej sojowy, masło shea, gliceryna np. olej arganowy). Świetnie nawilża i natłuszcza skórę. Po za tym, cudownie pachnie i zapach ten utrzymuje się na skórze kilka godzin. Rewelacja. Polecam. :) 

  • Kolejnym świetnym kosmetykiem który totalnie zachwycił mnie w tym miesiącu jest głęboko nawilżające masło do suchych stref z firmy Love 2 Mix Organic z dodatkiem wyciągu z marchwi i dyni. Jak toto nawilża... Już dawno nie miałam tak świetnego kremu do rąk i stóp. Ma gęstą, treściwą/maślaną formułę ale szybko się wchłania. Oczywiście plus też za dobry skład i stosunkowo niską cenę (ok. 19,99zł / 250ml). Nie mogę pominąć też kwestii zapachu - ciepły, nie mdły i rzeczywiście dyniowo - marchewkowy. Śliczny :) Mój mąż stwierdził, że mogłabym mieć perfumy o takim zapachu :)

  • W zestawieniu najlepszych kosmetyków września, nie mogłabym zapomnieć o czarnym mydle z Organique. Odkąd go mam, uwielbiam bezgranicznie. Właściwie jak żaden kosmetyk do oczyszczania twarzy, radzi sobie z tym zadaniem perfekcyjnie. Skóra po użyciu tego mydła jest czysta. świeża, pory są zwężone, cera aż "skrzypi" z czystości ;) Trzeba wspomnieć też, że codzienne stosowanie mogę lekko wysuszyć twarz, więc zalecałabym stosowanie go co 2-3 dni. 

  • Ostatnim kosmetykiem do pielęgnacji, o jakim chciałam Wam dzisiaj powiedzieć, jest serum do twarzy z Bielendy, do cery z niedoskonałościami. Planuje większą recenzję na temat całej serii, więc moja pełna opinia na temat tego kosmetyku pojawi się w najbliższym czasie. Dziś powiem tylko, że to świetny kosmetyk do twarzy - idealny na dzień, szybko wchłaniający się, rzeczywiście regulujący pracę gruczołów łojowych a ponadto spłycający nierówności na skórze. Plus oczywiście za świetny skład (niewiele takich w drogerii... ). 

  • Nieczęsto pokazuję Wam moje ulubione zapachy, ale pomyślałam, że o tym warto wspomnieć. Mowa o wodzie perfumowanej z  Zary, wersia Oriental. Jak tylko powąchałam tą wodę wiedziałam, że jest odpowiednikiem jakichś selektywnych perfum. Tutaj podeślę Wam link do nut zapachowych : KLIK!. Podobno to odwzorowanie perfum Escady Magnetism. Jak się okazuje, właściwie każda woda toaletowa/perfumowana z Zary jest dobrym odwzorowaniem perfum z wyższych półek cenowych (np. Zara Femme - Dior Pure Posion, Zara Balck Peony -  V&R Flowerbomb, Zara Rose - Dior J'adore, Zara Silk - Chloe Chloe). Wracając do wersji mojej, czyli Oriental, jest to cięższy zapach typowo na jesień czy zimę. Jest lekko słodki, trochę gorzki... Uwielbiam go również za trwałość : na skórze trzyma się ok. 4-5 godzin, natomiast na ubraniach do... do następnego prania. Polecam zainteresować się tymi zapachami, tym bardziej, że naprawdę nie kosztują dużo (45-70zł za 50-100ml).  

  • Jeśli chodzi o kolorówkę to nie jest jej dużo. Przede wszystkim dwa pudry rozświetlające z KOBO o których pisałam TU, tusz do rzęs z Maybelline  którego pierwsze wrażenie macie TU oraz konturówka do ust która główną rolę odegrała w TYM makijażu:) Po za tym, pokazuję Wam jeszcze mój ostatnio ulubiony róż do policzków z Bourjois w numerze 74 rose ambre. Piękny jesienny, ciepły odcień różu, czerwieni, miedzi i brzoskwini :) Cudo.

Jacy są Wasi ulubieńcy? Znacie kosmetyki które Wam dzisiaj pokazałam? :)

Pozdrawiam, 
Marta

7 komentarze:

Milena M pisze...

Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców.

Anonimowy pisze...

Zaintrygowałaś mnie serum do twarzy z Bielendy oraz balsamem pod prysznic z Eveline. Bardzo ciekawy post, pełen inspiracji. Pozdrawiam :)

Penelopa pisze...

Ale kusisz. :D Ten balsam z Eveline musze wypróbować, może uda mi się też nabyć masło. A kolor konturówki wspaniały. Catrice jest może w Hebe? Róze z Bourjois tez bardzo lobię. :)

Penelopa pisze...

* lubię

Aparatka pisze...

Nie znam żadnego z kosmetyków. Czekam na szczegółową recenzję produktów Bielendy :)

Anonimowy pisze...

Mam 1 rzecz ,,prawie zgodną" z Twoimi ulubieńcami, a mianowicie chodzi mi o nową serię z bielendy, no, ale Ty masz serum- ja krem nawilżający. Do pozostałych swoich ulubieńców zaliczę:krem pod oczy avon anew clinical eye lift pro, tonik ziaja manuka, micel z owsem green pharmacy. Odkrycia i ulubięńcy z kolorówki: puder prasowany Paula's choice, krem bb dr. Jart black label, matowa szminka z rimmela nr. 104 i cień w kredce W7 chunky eyes odcień mocha. Monika w.

tonia pisze...

Zaciekawiłas mnie tym kremem do dłoni i lokci z Love2mix- bede miala go na uwadze przy kolejnych zakupach rosyjkich kosmetykow :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook