RECENZJA: Makeup Revolution, palety : korektorów i róży w kremie.

O marce Makeup Revolution już prawie każdy słyszał, prawie każdy już ma coś z tej marki i już prawie każdy wyrobił sobie o niej zdanie. Ja również. Ogólnie rzecz ujmując, jestem nią zachwycona - jest śmiesznie tania, ma dobre jakościowo produkty oraz jakby nie było, podąża za "urodową modą".  
Dzisiaj zrecenzuję Wam dwie palety do makijażu: paletę korektorów i paletę cieni w kremie.






Składy : paleta górna to róże w kremie, dolna to paleta korektorów. 

Cechy wspólne:

OPAKOWANIE: palety wykonane są z dość masywnego plastiku. Zatrzaski (póki co) działają bez najmniejszych zastrzeżeń. Palety zawierają w sobie duże lusterko, co niewątpliwie jest plusem.

CENA: 30,00zł / sztukę.

GRAMATURA: 13g

DATA WAŻNOŚCI: 12 miesięcy od otwarcia. 


PALETA RÓŻY W KREMIE


KOLORY: wszystkie matowe/kremowe, bez grama drobinek. Paleta zawiera odcienie chłodne, ciepłe, bardziej różowe, koralowe czy ceglaste. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

NAPIGMENTOWANIE: bardzo wysokie. Wystarczy jedno dotknięcie palca/pędzla i już mamy wystarczającą ilość do pokrycie jednego policzka kolorem.

APLIKACJA: róże z tej palety aplikują się niesamowicie łatwo. Rzadko się zdarza, aby kremowa konsystencja róży nie była problemowa. Tutaj czy nakładamy je palcami, czy pędzlem (ja tutaj głównie używam małych skunksów) efekt będzie zadowalający. Bez plam, prześwitów, ważenia.

KONSYSTENCJA:przyjemnie kremowa, masełkowata.

TRWAŁOŚĆ: róże wytrzymują na moich policzkach od rana do wieczora.

OGÓLNA OCENA: 10/10


PALETA KOREKTORÓW(wersja light)


KOLORY: wersja light, posiada odcienie w żółto-neutralnej tonacji. Każda osoba o umiarkowanie bladej karnacji powinna być zadowolona właśnie z kolorystyki tej wersji palety. 

KONSYSTENCJA:  bardzo kremowa, miękka, maślana. Niestety w przypadku tego kosmetyku, nie jest do końca przemyślana.

KRYCIE: bardzo niskie. Niestety - jeśli szukacie palety kamuflaży do twarzy, to tą możecie sobie darować. Korektory mają naprawdę niskie krycie. Próbowałam nakładać je również pod oczy, jednak tam też się nie sprawdzają - ze względu na ich maślaną konsystencje włażą w zmarszczki i lubią się zważyć. Co do pokrywania niedoskonałości na twarzy to uwaga - nawet jeśli nie macie wielkich zmian wymagających wielkiego krycia to trzeba się zastanowić, czy chcecie nakładać na zmianę coś, co na drugim miejscu w składzie ma parafinę....

APLIKACJA: przyjemna. Na niedoskonałości najlepszy efekt uzyskiwałam nakładając je palcami, pod oczy natomiast fajnie sprawdził się pędzel (glam brush O8).

TRWAŁOŚĆ: przeciętna. Korektory ze względu na swoją konsystencję szybko migrują po twarzy, łatwo się ważą i po prostu nie utrzymują się na niej długo.

OGÓLNA OCENA: 3/10


Podsumowując, paletą róży w kremie jestem zachwycona natomiast paletą korektorów absolutnie nie. Tak czy siak uważam, że warto wypróbować te kosmetyki ponieważ za tak niską cenę, nóż widelec, u Was się sprawdzą :)


Jakie kosmetyki Makeup Revolution polecacie?

Pozdrawiam, 
Marta




4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Póki co ja jestem jednym z nielicznych wyjątków, bo jeszcze nic z tej marki nie mam :p Róży w kremie nie lubię, ale za to mam dla nich opcję alternatywną- świetnie służyłyby jako pomadki, bo widzę, że pigmentację i krycie mają całkiem niezłe. Po korektorach spodziewałam się tego, ze mogłyby nadawać się pod oczy, ale skoro twierdzisz, że tak nie jest to wierzę na słowo. Monika W.

Penelopa pisze...

Ja jakiś czas temu kupiłam paletkę róży tylko, że Hot Spice i w sumie jestem zadowolona. :) Może same kolory nie zrobiły na mnie jakiegoś wow wrażenia (wydaje mi się, że niektóre nie pasują do mojego typu urody) to mimo wszystko konsystencja, pigmentacja, wykonanie paletki itd. jak za taką cenę uważam, że jest dobrym wyborem jeśli ktoś lubi używać różnych róży. :) Zastanawiam się nad zakupem paletki do konturowania, ale właśnie nie jestem pewna czy te kolory będą dla mnie dobre. Czekam na jakiś makijaż z wykorzystaniem róży. ;p

moda na opak pisze...

myślę nad tymi korektorami cena spoko więc warte są uwagi

Marta M. pisze...

róże wyglądają super ;) ale jakoś nie mogę przekona się do róży w kremie ;)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook