Rozpromieniona skóra pod oczami? Benefit, Erase Paste.

Nie jedna z nas marzy o tym, by ich worki pod oczami, zasinienia i zmarszczki znikły albo choć w niewielkim stopniu się zminimalizowały. Ja zaliczam się do tej grupy i od kilku lat poszukuję korektora który będzie neutralizował przebarwienia, nie właził w zmarszczki i delikatnie rozświetlał delikatną skórę wokół oczu. Jeden już znalazłam - Skin Food Salmon Darkcricles Concealer, jednak gdy mi się skończył obudziłam się z ręką w  nocniku. Niestety nie jest dostępny stacjonarnie i nawet online ciężko go dostać. Przegrzebałam cały internet w poszukiwaniu czegoś podobnego i.. znalazłam. Znalazłam wręcz jego wierną kopię : Benefit, Erase Paste. Jeśli jesteście ciekawe jak wygląda pod oczami i co mam na jego temat do powiedzenia, zapraszam do lektury :)


OPAKOWANIE: ładny, słodko-różowy mały słoiczek zawierający 4,4g korektora. Niewiele, ale biorąc pod uwagę jego wydajność, to taka ilość starczy mi na kilka miesięcy używania.

ZAPACH: raczej bezzapachowy. Bardziej dociekliwi mogliby doszukać się lekko cukierkowego zapachu.

KOLOR : brzoskwinia. Dokładnie taka sama jak w Skin Food. Odcień idealny do maskowania cieni pod oczami.



KONSYSTENCJA: gęsta, treściwa, lekko tłusta. Wydaje się być odrobinę lżejsza niż wspomniany wyżej SF. W każdym razie łatwo rozprowadza się pod oczami, nie jest tępa.

KRYCIE: średnie. Ale nie zrażajcie się tym. Erase Paste kryje średnio, ale biorąc pod uwagę jego kolor i właściwości ROZŚWIETLAJĄCE BEZ DROBINEK, pięknie wygląda pod oczami.  Naprawdę nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba.

bez korektora



z Erase Paste

TRWAŁOŚĆ: korektor absolutnie się nie waży (choć tak treściwa konsystencja mogłaby wskazywać na co innego...) i wytrzymuje pod oczami w niezmienionym stanie cały pracowity dzień. Absolutnie nie ma tendencji do włażenia w zmarszczki mimiczne i nie musimy się spieszyć z nakładaniem pudru podczas wykonywania makijażu ;P

INNE: korektor lekko nawilża skórę pod oczami.

Podsumowując, Erase Paste to mój nowy, ukochany kamuflaż pod oczy. Uwielbiam go, tylko niestety nie zachwyca mnie jego cena. Zobaczę jak będzie z wydajnością i jeśli wytrzyma mu mnie ok. 6 miesięcy to bez wątpienia sięgnę po niego raz jeszcze.

OCENA: 9/10 ( jeden punkt odejmuję za wysoką cenę)

Pozdrawiam, 
Marta

7 komentarze:

Aparatka pisze...

Kurczę, jeśli nawilża, to muszę rozważyć jego zakup :)

Ewelina K pisze...

Ciekawe czy by sie u mnie sprawdził

Basia Smoter pisze...

Wow ale super :)

Penelopa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Penelopa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Penelopa pisze...

Kolor ma super i faktycznie daje bardzo ładny efekt, niestety obawiam się ze u mnie by się nie sprawdził ponieważ moje cienie naprawdę są mocne. I ratują mnie tylko naprawdę dość mocno kryjące korektory, a ten wydaje się mieć średnie krycie. A przy okazji miałaś może styczność z korektorem Fake Up z Benefit? Ciekawi mnie czy jest podobny do tego.

Independent Woman pisze...

Penelopa - nie miałam okazji go testować na sobie, ale moja mama go używa : kryje słabiej niż ten :)

Prześlij komentarz

 

Obserwatorzy

Bloglovin

Facebook